Rzeki przekraczają stany alarmowe! IMGW wydał najwyższy stopień ostrzeżenia
Woda nie odpuszcza! Po gwałtownych roztopach sytuacja na rzekach w wielu regionach kraju staje się coraz bardziej niebezpieczna. W trzech miejscach przekroczono już stany alarmowe, a w kilkudziesięciu – ostrzegawcze. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej utrzymuje alerty hydrologiczne wszystkich trzech stopni. Najtrudniejsza sytuacja panuje na Mazowszu, Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce.
Alarmowe przekroczenia. Gdzie jest najgorzej?
Sytuacja hydrologiczna w Polsce pogarsza się z godziny na godzinę. Gwałtowne roztopy i spływ wód roztopowych sprawiły, że poziom wielu rzek niebezpiecznie się podniósł. Z danych IMGW z godz. 6 wynika, że w 24 punktach pomiarowych w kraju osiągnięto lub przekroczono stany ostrzegawcze, a w trzech miejscach – alarmowe.
Najtrudniejsza sytuacja panuje w Rzeszotarach (pow. legnicki) na Dolnym Śląsku. Rzeka Czarna Woda osiągnęła tam poziom 244 cm, czyli o 14 cm więcej niż wynosi stan alarmowy. To obecnie najwyższe przekroczenie w kraju.
Niebezpiecznie jest także w Szreńsku (pow. mławski) na Mazowszu. Rzeka Mławka osiągnęła poziom 188 cm – to 8 cm powyżej stanu alarmowego. Mieszkańcy z niepokojem obserwują sytuację, a służby pozostają w gotowości.
Alarm ogłoszono również w Kraszewicach (pow. ostrzeszowski) w Wielkopolsce. Rzeka Łużyca podniosła się do 264 cm, przekraczając stan alarmowy o 4 cm. Choć to najmniejsze z obecnych przekroczeń, hydrolodzy ostrzegają – sytuacja może się dynamicznie zmieniać.
Wisła i mniejsze rzeki pod ścisłą obserwacją
Niepokój budzi także sytuacja na największej polskiej rzece – Wisła. W Jawiszowicach (pow. oświęcimski) w Małopolsce poziom wody osiągnął 515 cm. Oznacza to przekroczenie stanu ostrzegawczego aż o 35 cm. Choć do alarmu jeszcze brakuje, tendencja wzrostowa utrzymuje się.
Mapa hydrologiczna IMGW pokazuje, że na przeważającym obszarze kraju rzeki znajdują się w strefie wysokich stanów wód (oznaczone kolorem żółtym). W wielu miejscach utrzymują się także stany średnie (kolor niebieski). To jednak nie uspokaja ekspertów – przy utrzymujących się dodatnich temperaturach spływ wód roztopowych nadal zasila koryta rzek.
Szczególnie zagrożone są mniejsze cieki wodne, które reagują szybciej na zmiany pogodowe. To właśnie tam najczęściej dochodzi do gwałtownych wzrostów poziomu wody i lokalnych podtopień.
IMGW utrzymuje alerty. Najwyższy stopień na Mazowszu
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej utrzymuje w mocy ostrzeżenia hydrologiczne pierwszego, drugiego oraz trzeciego – najwyższego – stopnia. Oznacza to realne ryzyko dalszych wzrostów poziomu wody, aż do przekroczenia stanów alarmowych w kolejnych miejscach.
Najpoważniejsza sytuacja prognozowana jest na Mazowszu, w zlewni rzeki Wkra. To tam obowiązuje ostrzeżenie trzeciego stopnia. Synoptycy ostrzegają przed możliwością gwałtownych przyborów wody oraz lokalnych podtopień terenów położonych najniżej.
Alert trzeciego stopnia oznacza, że sytuacja jest poważna i może stanowić zagrożenie dla mienia oraz infrastruktury. Służby apelują do mieszkańców o śledzenie komunikatów i zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w pobliżu rzek i terenów zalewowych.
Eksperci podkreślają, że kluczowe będą najbliższe godziny i dni. Jeśli temperatury utrzymają się powyżej zera, a nocą nie pojawi się silniejszy mróz, proces roztopów będzie postępował. To może oznaczać dalszy wzrost poziomu wód.
Na razie nie ma informacji o konieczności ewakuacji mieszkańców, jednak lokalne władze i strażacy pozostają w stanie podwyższonej gotowości. IMGW zapowiada bieżące aktualizacje ostrzeżeń i apeluje, by nie lekceważyć zagrożenia. Woda potrafi zaskoczyć – a sytuacja hydrologiczna w Polsce wciąż jest bardzo dynamiczna.