Sejmowa Komisja Finansów Publicznych obcina wydatki Kancelarii Prezydenta
Trudna kohabitacja wchodzi na nowy poziom – tym razem finansowy. Koalicja rządząca planuje cięcia w budżecie Kancelarii Prezydenta na 2026 rok. Oszczędności, które uszczuplą portfel "Pałacu" o kilkanaście milionów złotych, mają zasilić m.in. budżety służb specjalnych i polskiej nauki.
Konkretne liczby: Gdzie trafią miliony?
Relacje na linii Kancelaria Prezydenta – Kancelaria Premiera od początku kadencji prezydenta Karola Nawrockiego są napięte. Teraz spór przenosi się na grunt twardych liczb. W projekcie ustawy budżetowej na rok 2026 rząd Donalda Tuska zapisał zmiany, które bezpośrednio uderzą w zaplecze głowy państwa, przekierowując strumień pieniędzy do innych instytucji.
Rządzący argumentują, że w obecnej sytuacji geopolitycznej i gospodarczej priorytety muszą ulec zmianie. Znamy już dokładne kwoty, jakie mają trafić do poszczególnych sektorów dzięki przesunięciom budżetowym (w tym oszczędnościom na Kancelarii Prezydenta):
280 mln zł na naukę – to największy wygrany zmian. Dodatkowe środki mają zasilić szkolnictwo wyższe i rozwój nauki.
165,2 mln zł dla ABW – Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego otrzyma potężny zastrzyk gotówki, co rząd tłumaczy koniecznością wzmocnienia kontrwywiadowczego ochrony państwa.
55 mln zł dla Agencji Wywiadu – to kolejne środki przeznaczone na sektor bezpieczeństwa i działania wywiadowcze.
40 mln zł dla Narodowego Instytutu Wolności – środki te mają zostać zapisane jako nowa rezerwa celowa dla tej instytucji.
10 mln zł na turystykę – ta kwota ma zostać przeznaczona konkretnie na promocję turystyki w regionach Polski Wschodniej.
Polityczna szpilka w Pałac
Decyzja rządu o uszczupleniu budżetu Kancelarii Prezydenta o kilkanaście milionów złotych wywołała burzę w otoczeniu Karola Nawrockiego. Współpracownicy prezydenta nie mają wątpliwości – to nie jest zwykła korekta budżetowa, lecz ruch polityczny.
„To celowe działanie, mające na celu sparaliżowanie prac Kancelarii” – słychać nieoficjalne głosy z otoczenia głowy państwa.
Prezydenccy urzędnicy wskazują, że cięcia mogą wpłynąć na bieżącą obsługę urzędu. Z kolei strona rządowa odbija piłeczkę, twierdząc, że w obliczu zagrożeń ze Wschodu, priorytetem jest dofinansowanie ABW i Agencji Wywiadu (łącznie ponad 220 mln zł), a administracja centralna musi szukać oszczędności.
Wojna nerwów trwa
Przesunięcie środków na służby jest argumentem trudnym do podważenia w debacie publicznej. Dla prezydenta Nawrockiego to jednak jasny sygnał, że rząd Tuska nie zamierza ułatwiać mu prezydentury. Pytanie brzmi: czy prezydent zdecyduje się na weto ustawy budżetowej, ryzykując oskarżenia o blokowanie pieniędzy na bezpieczeństwo i naukę? Najbliższe tygodnie w polskiej polityce zapowiadają się gorąco.