Taka herbata to "nawóz" dla raka. Ryzyko rośnie o 90 proc.
Gorący kubek ulubionego naparu w dłoniach to dla wielu osób codzienny, kojący rytuał, który pozwala na chwilę wytchnienia w ciągu dnia. Ten z pozoru niewinny nawyk może jednak skrywać w sobie śmiertelne zagrożenie onkologiczne. Problem pojawia się, jeśli temperatura płynu przekracza bezpieczne normy.
- Dlaczego temperatura powyżej 65°C jest uznawana za rakotwórczą?
- Jakie mechanizmy w przełyku wyzwala regularne picie wrzątku?
- Dla kogo gorąca herbata jest szczególnie niebezpieczna w połączeniu z używkami?
Mechanizm termicznego uszkodzenia tkanek
Regularne picie bardzo gorących napojów o temperaturze równej lub wyższej niż 65°C bezpośrednio dewastuje delikatne nabłonki.
Taki płyn wywołuje bolesne podrażnienia oraz przewlekłe stany zapalne błony śluzowej gardła i przełyku. To właśnie powtarzające się, niekończące się gojenie prowadzi do postępujących uszkodzeń tkanki.
W konsekwencji zachodzą mutacje komórkowe, a proces znany jako onkogeneza termiczna nabiera zabójczego tempa. Organizm poddawany chronicznym poparzeniom nie nadąża z naturalną regeneracją, co ułatwia rozwój nowotworów, zwłaszcza raka przełyku.
Klasyfikacja IARC i wyniki badań z Iranu
Zjawisko to nie uszło uwadze czołowych badaczy zajmujących się profilaktyką zdrowotną. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) oficjalnie klasyfikuje spożywanie płynów cieplejszych niż 65 stopni jako prawdopodobnie rakotwórcze dla ludzi.
Wytyczne te odnoszą się w szczególności do schorzenia, jakim jest rak płaskonabłonkowy przełyku.
Zrozumienie skali problemu ułatwiają konkretne dane epidemiologiczne. Wnikliwe badanie przeprowadzone w Iranie dostarczyło wstrząsających rezultatów, wiążąc precyzyjne objętości wypijanych płynów z rosnącym wskaźnikiem nowotworów.
Badania przeprowadzone w Iranie wykazały, że picie przynajmniej 700 ml herbaty o temperaturze wyższej niż 60°C skutkowało aż o 90 proc. wyższym ryzykiem raka przełyku.
Zabójcze trio: wrzątek, alkohol i papierosy
Samo picie naparów o wysokiej temperaturze jest niezwykle niebezpieczne, ale połączenie tego nawyku z popularnymi używkami tworzy w organizmie tykającą bombę. Jak wykazują statystyki, gorąca lub bardzo gorąca herbata wiąże się z 2–5-krotnym wzrostem ryzyka raka przełyku u osób, które jednocześnie palą tytoń. Zależność ta dotyczy również osób, które spożywają alkohol. Z kolei u osób niepalących i spożywających alkohol z umiarem nie stwierdzono wzrostu ryzyka raka przełyku w związku z piciem gorącej herbaty.
Przypadek yerba mate i napojów ziołowych
Zagrożenie zdrowotne wywołane przez wysoką temperaturę odnosi się do wszystkich gorących płynów. Dotyczy to herbaty, kawy oraz wszelkich ziół. Często podnoszonym tematem w tym kontekście stał się południowoamerykański napar z ostrokrzewu. Badania epidemiologiczne z tamtego regionu ujawniły, że częste picie yerba mate wiąże się ze zwiększonym ryzykiem rozwoju raka przełyku, żołądka oraz wątroby.
Hipotezę tę sprawdzono podczas badania w Urugwaju. Opublikowane w 2003 roku wyniki oparto na grupie około 800 dorosłych osób. Wykazano w nich jasno, że spożywanie naparów yerba mate potroiło ryzyko zachorowania na raka przełyku. Należy jednak doprecyzować, że choć temperatura jest kluczowa, naukowcy wskazują również na drugą możliwą przyczynę: obecność rakotwórczych zanieczyszczeń, takich jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA).
Z drugiej strony, badanie Rolona z 1995 roku wykazało, że osoby pijące zimną mate nie miały podwyższonego ryzyka raka przełyku, co potwierdza decydujący wpływ samej temperatury.
Zasady bezpiecznej degustacji
Skuteczna profilaktyka onkologiczna wcale nie wymaga porzucenia ulubionych naparów. Kluczem do bezpieczeństwa tkanek jest cierpliwość. Aby chronić organizm, wystarczy pozwalać gorącym napojom na ostygnięcie przed wypiciem.
Optymalna temperatura płynu to taka, która w żadnym momencie nie powoduje bólu ani dyskomfortu w jamie ustnej oraz przełyku. Kilka dodatkowych minut czekania przy filiżance to nawyk budujący odporność i chroniący przed nowotworami.
