Takiego widoku nikt się nie spodziewał. Zdjęcia kasjerek z Dino wstrząsnęły internetem
Zdjęcia kasjerek pracujących w marketach Dino w zimowych kurtkach i czapkach obiegły internet, wywołując falę oburzenia wśród internautów. Pracownicy alarmują, że temperatury w sklepach spadają poniżej komfortowego poziomu, a codzienna praca w takich warunkach staje się uciążliwa. O jakich temperaturach mowa?
- Pracownicy w sklepach Dino narażeni na niskie temperatury
- Internauci reagują z oburzeniem
- Próby poprawy warunków pracy
Pracownicy w sklepach Dino narażeni na niskie temperatury
Według relacji pracowników, w sklepach Dino panują warunki, które trudno uznać za standardowe. Jedna z kasjerek, obsługująca klientów w grubej czapce, przyznała w rozmowie z „Faktem”, że zdjęcie wykonano przy temperaturze wynoszącej zaledwie 6 stopni Celsjusza.
Po nagłośnieniu sprawy w mediach kierownictwo częściowo zwiększyło temperaturę w salach sprzedaży, jednak pomieszczenia socjalne i szatnie wciąż pozostają ekstremalnie zimne.
W szatni mamy 2 stopnie!
Mówi inna pracownica sieci sklepów Dino.
Wielu pracowników zmuszonych jest do ubierania dodatkowych warstw odzieży, aby przetrwać zmianę. Na forach internetowych opisują, że jest to codzienność w marketach tej sieci. Wojciech Jendrusiak z OPZZ Konfederacja Pracy przyznaje, że otrzymuje dziesiątki zgłoszeń dotyczących zimna w sklepach Dino. Przykładowo, pracownica informowała:
Mieliśmy dostać nagrzewnice. Ale niedawno dzwoniła kierowniczka regionalna, że jeśli kasjerowi jest zimno, to może przejść na kasę nr 2. Tylko że my na kasie nr 2 już od soboty pracujemy, bo radzimy sobie, jak możemy.
Internauci reagują z oburzeniem
W sieci pojawiły się liczne komentarze klientów i internautów krytykujących warunki pracy w Dino. Jedna z pracownic relacjonuje:
To mówią: weź się za pracę, to się rozgrzejesz.
Inna dodaje:
Tylko jak są włączone nawiewy koło piwa i przy wejściu, to jest trochę cieplej. Na dziale mięsnym i przy chłodniach ręce marzną, na sklepie trzeba ubrać polar, bo bez tego nie da się wykładać towaru.
Klienci również zwracają uwagę na niskie temperatury. Jedna z internautek pisała:
Jestem klientką Dino, ale nie mogę patrzeć, jak te panie mają ustawione kasy tuż przy drzwiach, które otwierają się bez przerwy i się trzęsą z zimna. Co za idiota tak zaprojektował to wejście???!!!.
Takie relacje pokazują, że problem jest zauważalny nie tylko przez pracowników, ale także przez osoby odwiedzające sklepy.
Próby poprawy warunków pracy
Sieć Dino podjęła częściowe działania, by poprawić komfort pracy. Po nagłośnieniu sprawy w mediach niektóre kasy zostały przeniesione w miejsca lub wyposażone w nawiewy, które częściowo ogrzewają stanowiska. Jednak pracownicy nadal podkreślają, że w magazynach i szatniach sytuacja jest dramatyczna, bo temperatury pozostają skrajnie niskie.
OPZZ Konfederacja Pracy złożyła formalny wniosek do Głównego Inspektoratu Pracy o ogólnopolską kontrolę warunków pracy w placówkach Dino. To bezpośrednia reakcja na zgłoszenia o zbyt niskiej temperaturze, braku Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz innych problemach BHP. W odpowiedzi na te sygnały Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) rozpoczęła kontrole w wybranych marketach Dino i nadal je prowadzi.
Inspektorzy sprawdzają m.in. poziom temperatury w salach sprzedaży, jak również organizację pracy i przestrzeganie przepisów BHP. W trakcie tych działań wydano pierwsze nakazy usunięcia stwierdzonych naruszeń przepisów dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy, co oznacza, że Dino musi pilnie reagować i poprawiać warunki pracy tam, gdzie stwierdzono uchybienia. Ponadto związkowcy formalnie wszczęli procedurę sporu zbiorowego z pracodawcą w odpowiedzi na brak reakcji ze strony zarządu Dino na wcześniejsze zgłoszenia i postulaty pracowników.