Ten program w pralce pobiera najwięcej prądu. Wielu myśli odwrotnie
Pralki mają dziś mnóstwo programów, dzięki którym można dopasować pranie do rodzaju tkanin, stopnia zabrudzenia czy ilości ubrań. Na panelu znajdziemy między innymi tryby bawełniane, delikatne, ekologiczne, sportowe, a także szybkie. Ten ostatni wydaje się szczególnie kuszący, bo pozwala w krótkim czasie odświeżyć ubrania.
Okazuje się jednak, że krótki czas pracy urządzenia nie musi oznaczać niskiego zużycia energii. Wręcz przeciwnie – szybki program może należeć do tych, które pobierają stosunkowo dużo prądu. Wszystko przez sposób, w jaki pralka musi osiągnąć odpowiednią temperaturę wody.
Krótki program nie oznacza małego zużycia prądu
Szybkie pranie jest wygodne przede wszystkim wtedy, gdy potrzebujemy w krótkim czasie odświeżyć kilka rzeczy. Program może trwać zaledwie kilkanaście czy kilkadziesiąt minut, podczas gdy standardowy cykl zajmuje znacznie więcej czasu. Łatwo więc dojść do wniosku, że skoro pralka działa krócej, to również zużywa mniej energii.
To jednak nie zawsze działa w ten sposób. Jednym z najbardziej energochłonnych elementów pralki jest grzałka odpowiedzialna za podgrzewanie wody. W przypadku krótkiego programu urządzenie ma niewiele czasu na wykonanie całego cyklu. Jeżeli wymagana jest określona temperatura, grzałka musi bardzo szybko podgrzać wodę, pracując intensywnie i pobierając dużo energii w krótkim czasie.
Dlatego sam czas trwania programu nie powinien być traktowany jako wyznacznik jego energooszczędności.
Zobacz także: Jesienią wpychają się do polskich domów. Tego pod żadnym pozorem nie rób
Grzałka musi działać na wysokich obrotach
Największa różnica wynika właśnie ze sposobu podgrzewania wody. W krótkim cyklu pralka ma ograniczony czas na wykonanie wszystkich czynności, dlatego grzałka musi możliwie szybko osiągnąć wymaganą temperaturę. Oznacza to wysokie chwilowe zapotrzebowanie na energię.
W dłuższych programach sytuacja wygląda inaczej. Pralka może podgrzewać wodę stopniowo i ma znacznie więcej czasu na skuteczne usunięcie zabrudzeń. Nie musi więc nadrabiać wszystkiego wysoką temperaturą i dużą mocą grzałki.
Długi program może zatem zużyć mniej energii, mimo że urządzenie pozostaje włączone przez znacznie dłuższy czas. To jeden z powodów, dla których programy ekologiczne trwają czasem zaskakująco długo. Ich założeniem jest ograniczenie zużycia wody i energii, a nie jak najszybsze zakończenie prania.
Zobacz także: Tylko 2% ludzi zna odpowiedź na tę zagadkę. Ile widzisz kobiet na grafice?
Długie pranie może być bardziej opłacalne
W przypadku dłuższych cykli pralka może wykorzystać czas jako jeden z elementów skutecznego prania. Ubrania przez dłuższy okres mają kontakt z wodą i detergentem, są wprawiane w ruch i ocierają się o siebie. Dzięki temu urządzenie nie musi polegać wyłącznie na bardzo intensywnym podgrzewaniu wody.
Właśnie dlatego warto spojrzeć na programy pralki nie tylko pod kątem czasu. Jeśli ubrania nie wymagają natychmiastowego odświeżenia, korzystniejszym wyborem może być dłuższy cykl o niższym zużyciu energii.
Szybki program pozostaje świetnym rozwiązaniem w sytuacjach awaryjnych, ale jego główną zaletą jest oszczędność czasu, a niekoniecznie prądu. Przy częstym praniu warto więc sprawdzić instrukcję konkretnego modelu i porównać deklarowane zużycie energii dla poszczególnych programów. To właśnie te wartości, a nie liczba minut na wyświetlaczu, najlepiej pokazują, który cykl będzie łagodniejszy dla domowego budżetu.