Tragiczne kulisy podwójnej zbrodni w Kadłubie. Taki był 17-latek. Sąsiedzi przerywają milczenie
17-latek może mieć związek z bestialską podwójną zbrodnią w Kadłubie pod Strzelcami Opolskimi. W jednym z domów znaleziono okaleczone ciała 92-latki i 38-latka. Nastolatek został zatrzymany – był spokojny, niczego nie tłumaczył, a mieszkańcy wciąż nie mogą uwierzyć w okrucieństwo zdarzenia.
Zbrodnia w Kadłubie – dramat w spokojnej miejscowości
Do tragedii doszło w nocy z 25 na 26 lutego w domu czteroosobowej rodziny w Kadłubie pod Strzelcami Opolskimi. W godzinach porannych mieszkańcy odkryli zwłoki 92-letniej seniorki i 38-letniego mężczyzny. Ciała nosiły ślady ran rąbanych i tłuczonych, a budynek był zamknięty – służby musiały wyważyć drzwi, by dostać się do środka.
Na miejscu znaleziono siekierę i maczetę – prawdopodobne narzędzia zbrodni. Żona 38-latka i wnuczka 92-latki przebywały w szpitalu, gdzie udały się na planowaną operację. Nie było natomiast 17-letniego syna kobiety, który stał się kluczową osobą w sprawie.
Mieszkańcy miejscowości wciąż nie mogą uwierzyć w okrucieństwo zdarzenia. Z relacji sąsiadów wynika, że rodzina była spokojna, a jej członkowie nigdy nie wzbudzali podejrzeń.
Poszukiwania i zatrzymanie 17-latka
Po zgłoszeniu tragedii w Kadłubie rozpoczęto szeroko zakrojone poszukiwania 17-latka. Funkcjonariusze z ościennych jednostek, w tym psy tropiące, przeszukiwali okoliczne tereny. W tym czasie zapewniano bezpieczeństwo matce nastolatka, która była hospitalizowana – jej bliscy mogli być zagrożeni po zabójstwie domowników.
W czwartek po południu 17-latek został zatrzymany w powiecie krapkowickim. Ukrywał się w zaroślach, nie był uzbrojony i nie stawiał oporu. Był spokojny i niczego nie wyjaśniał, a mieszkańcy wciąż nie mogą uwierzyć, że „cichy i wycofany chłopiec” mógł dopuścić się takiego czynu.
Na piątek, 27 lutego, planowane jest przesłuchanie nastolatka w charakterze podejrzanego. Śledczy starają się ustalić dokładny przebieg zdarzenia i motywy zbrodni.
Nieobecność matki i ustalenia śledczych
Śledczy zwracają uwagę na fakt, że matka 17-latka w dniu tragedii była nieobecna w domu. Jej hospitalizacja mogła mieć dwojakie znaczenie – z jednej strony mogła uratować jej życie, z drugiej mogła ośmielić nastolatka do dokonania zbrodni.
Według prokuratora Stanisława Bara nastolatek jest jedyną osobą powiązaną z podwójnym zabójstwem. Z relacji mieszkańców wynika, że chłopiec był „cichy i wycofany”. Do zdarzenia doszło najpewniej w nocy – tego dnia 17-latek nie pojawił się ani w szkole, ani na praktykach w firmie budowlanej. Nieoficjalnie mówi się, że próbował uciec jak najdalej od miejsca zamieszkania.
Służby dowiedziały się o zbrodni m.in. dzięki nagraniom publikowanym w internecie, które mogły być autorstwa 17-latka. Na piątek zaplanowano sekcje zwłok ofiar, a śledczy będą badać wszystkie okoliczności tragedii, w tym możliwe powiązania nieobecności matki z dokonanym czynem.