Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Wielki pożar hali, w akcji 14 zastępów straży. Bali się eksplozji, nagle stało się to
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 22.01.2026 15:44

Wielki pożar hali, w akcji 14 zastępów straży. Bali się eksplozji, nagle stało się to

Wielki pożar hali, w akcji 14 zastępów straży. Bali się eksplozji, nagle stało się to
Fot. Ochotnicza Straż Pożarna/Facebook, zdjęcie poglądowe

Ogromny ogień trawił wnętrze dużej hali magazynowej. Strażacy walczyli z żywiołem w ekstremalnych warunkach, świadomi że każde uderzenie płomieni może doprowadzić do tragedii. Zagrożenie eskalowało z każdą chwilą – wewnątrz znajdowały się paliwa, techniczne gazy i kosztowne pojazdy. 

  • Okoliczności zdarzenia
  • Dramatyczna akcja ratownicza
  • Nagły zwrot akcji i przerażenie

Okoliczności zdarzenia

Pożar wybuchł w obszernej hali magazynowej, w której składowano pojazdy oraz butle z gazami technicznymi. Pierwsi strażacy zostali wezwani na miejsce tuż po południu, gdy płomienie zaczęły wydobywać się z wnętrza budynku o powierzchni około 1200 metrów kwadratowych. Sytuacja od początku była bardzo poważna – ogień szybko objął znaczną część konstrukcji, a obecność łatwopalnych gazów sprawiła, że każde kolejne działania ratownicze wymagały szczególnej ostrożności.

Już w początkowej fazie zdarzenia okazało się, że standardowe techniki gaszenia mogą być niewystarczające. Strażacy musieli przygotować się na ryzyko potencjalnych eksplozji acetylenowych i innych gazów składowanych w hali, które w kontakcie z ogniem mogły stać się śmiertelnym zagrożeniem. Obiekty budowlane usytuowane w zwartej zabudowie również były narażone na rozprzestrzenienie się ognia – to kolejny czynnik, który komplikował szybkie ugaszenie płomieni.

Właściciele obiektu przekazali strażakom informację o butlach z gazami technicznymi wewnątrz hali. Jak stwierdził jeden z dowódców akcji:

Jedna część tego budynku była objęta w całości pożarem. Sytuację komplikował fakt, że właściciele przekazali nam informację o składowanych wewnątrz butlach z gazami technicznymi.

To szczególnie niebezpieczne substancje, które w zetknięciu z wysokimi temperaturami mogą doprowadzić do gwałtownych eksplozji. Strażacy zdawali sobie sprawę z ryzyka – dlatego decyzje o sposobie działania były podejmowane z najwyższą ostrożnością.

Dramatyczna akcja ratownicza

Gdy pierwsze jednostki dotarły na miejsce, sytuacja okazała się skrajnie trudna. Ze względu na groźbę wybuchów działań gaśniczych nie prowadzono klasycznych wejść do wnętrza płonącej hali. Strażacy zdecydowali się na gaszenie z zewnątrz, chroniąc jednocześnie sąsiednie sekcje budynku przed rozprzestrzenieniem się ognia. Ta strategia była konieczna, aby minimalizować ryzyko dla ratowników i wyposażenia wykorzystywanego podczas akcji.

Na miejsce sukcesywnie docierały kolejne siły i środki. Z Kielc sprowadzono cysterny z wodą oraz tarcze balistyczne, które miały chronić strażaków przed odłamkami, jeśli doszłoby do eksplozji składowanych gazów. W sumie na miejscu pracowało 14 zastępów straży pożarnej, w tym zarówno jednostki Państwowej Straży Pożarnej jak i Ochotniczej Straży Pożarnej. Dowódca akcji, mł. bryg. Sylwester Kochanowicz, wyjaśniał zastosowanie specjalistycznych środków ochrony:

Zadysponowane zostały tarcze balistyczne ze względu na to, że butle z gazami technicznymi stanowią bardzo duże zagrożenie dla ratowników. Tarcze balistyczne to jest jeden z rodzajów zabezpieczenia strażaków.

Dodatkowo działania utrudniał panujący silny mróz, który wpływał na pracę sprzętu i szybkość dostaw wody. Strażacy pracowali przy użyciu ciężkiego sprzętu, a prowadzenie gaśniczego zewnętrznego natarcia wymagało koordynacji dużych zasobów i ciągłego monitorowania stanu konstrukcji hali.

Nagły zwrot akcji i przerażenie

Po kilku godzinach intensywnej walki z ogniem doszło do dramatycznego momentu – dach hali zawalił się. Był to skutek wysokiej temperatury wewnątrz oraz osłabienia konstrukcji przez ogień. Na szczęście w wyniku zawalenia się elementów dachu nikt nie został ranny.

Dach tego budynku zawalił się do środka. Po ugaszeniu głównego ognia konieczna była częściowa rozbiórka elementów konstrukcyjnych, aby bezpiecznie dogasić pogorzelisko - przekazał Komendant powiatowy PSP w Opatowie mł. bryg. Sylwester Kochanowicz

Hala znajdowała się w Tomaszowie w powiecie opatowskim w województwie świętokrzyskim. Wewnątrz obiektu składowano różnego typu pojazdy – ciężarowe, osobowe oraz maszyny warsztatowe – które uległy zniszczeniu w ogniu lub zostały poważnie uszkodzone. Strażacy również informowali o butlach z acetylenem i dwutlenkiem węgla, które szczególnie podnosiły poziom ryzyka i wymuszały zachowanie maksymalnej ostrożności przy prowadzeniu działań.

Według relacji ratowników, butle z acetylenem stanowiły skrajnie ryzykowne źródło niebezpieczeństwa, gdyż przy bezpośrednim kontakcie z ogniem mogły doprowadzić do poważnych eksplozji. Dlatego gaszenie było prowadzone z zewnątrz, a strażacy wykorzystywali każdą możliwą osłonę terenu oraz sprzęt ochronny.

Ponadto hydrant znajdujący się najbliżej był oddalony, co utrudniało bezpośrednie podłączenie do źródła wody. Dowóz był realizowany cysternami, co spowalniało cały proces, ale było konieczne ze względu na zakres pożaru.

Wybór Redakcji
Z ostatniej chwili
Z ostatniej chwili: Pożar hali w Małopolsce. Na miejscu 18 zastępów straży. W środku mogą być ludzie
Pożar
Wielki pożar przedsiębiorstwa, w akcji 7 jednostek straży. Są ranni
Pożar, eksplozja
Eksplozja w zakładzie papierniczym! Dramatyczna walka z ogniem, są ranni
Pożar, wesel, pożar na weselu
Pożar podczas wesela, wewnątrz ponad 100 osób! Płomienny komunikat właścicieli
Śmigłowiec LPR
Pożar budynku mieszkalnego. Jedna osoba ciężko ranna, na miejscu śmigłowiec LPR
Pilna wiadomość
Potężne wybuchy w europejskim mieście. Karetki i śmigłowce ruszyły do akcji, służby ewakuują ludzi
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: