Wstrząsająca tragedia w Indiach. Polski steward LOT nie żyje
Wymarzony urlop zamienił się w koszmar, który wstrząsnął bliskimi i współpracownikami. 29-letni steward Polskich Linii Lotniczych Polskie Linie Lotnicze LOT zginął w tragicznym wypadku w Indiach.
- Poranek, który zamienił się w piekło
- Jedna osoba przeżyła. „To cud”
- Sprawca uciekł. Trwa obława
Poranek, który zamienił się w piekło
Do tragedii doszło w środę, 18 lutego, około godziny 6.30 rano. 29-letni steward narodowego przewoźnika oraz jego 27-letnia towarzyszka opuścili hotel i taksówką ruszyli w stronę Agry. Ich celem było jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na świecie - monumentalny Tadż Mahal, symbol miłości i architektoniczne arcydzieło Indii. Niestety spokojna podróż autostradą w jednej chwili zamieniła się w dramatyczną walkę o życie.
W tył pojazdu, którym jechali Polacy, z ogromną siłą uderzyła ciężarówka z wywrotką. Siła zderzenia była tak potężna, że kierowca taksówki stracił panowanie nad autem, które następnie z impetem wbiło się w kolejną ciężarówkę stojącą na poboczu. Samochód został niemal całkowicie zmiażdżony, a świadkowie mówią o scenach rodem z koszmaru.
Według doniesień lokalnych mediów, 29-letni steward oraz kierowca taksówki zginęli na miejscu. Dla młodego członka załogi LOT-u podróż, która miała być chwilą wytchnienia od pracy, zakończyła się tragicznie.
Jedna osoba przeżyła. „To cud”
W tym niewyobrażalnym nieszczęściu ocalała 27-letnia Polka, która podróżowała razem ze stewardem. Kobieta została przetransportowana do szpitala z obrażeniami, w tym ze złamaną ręką.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, a stan jest stabilny. Lekarze oceniają, że wkrótce będzie mogła opuścić placówkę medyczną.
Dla rodziny i przyjaciół ofiary to jednak niewielkie pocieszenie wobec ogromu tragedii. Śmierć młodego pracownika Polskich Linii Lotniczych LOT wstrząsnęła środowiskiem lotniczym i współpracownikami, którzy podkreślają jego profesjonalizm i pasję do podróży.
Wyjazd do Indii był dla niego okazją do poznania kultury i zobaczenia jednego z cudów świata - miejsca, które dla milionów turystów jest spełnieniem marzeń. Dla niego stało się ostatnim celem podróży.
Sprawca uciekł. Trwa obława
Najbardziej bulwersującym elementem tej tragedii jest fakt, że kierowca ciężarówki, który doprowadził do wypadku, uciekł z miejsca zdarzenia jeszcze przed przyjazdem służb. Ratownicy, którzy dotarli na autostradę, zastali dramatyczny widok zniszczonych pojazdów i ofiar zakleszczonych w rozbitym aucie.
Lokalne służby prowadzą intensywne działania mające na celu ustalenie tożsamości i zatrzymanie sprawcy. Policja analizuje monitoring oraz przesłuchuje świadków zdarzenia. Wypadek ponownie zwrócił uwagę na niebezpieczeństwa związane z ruchem drogowym w Indiach, gdzie każdego roku dochodzi do tysięcy śmiertelnych kolizji.
Dla bliskich 29-letniego stewarda to jednak nie statystyka, lecz osobista tragedia, która na zawsze zmieniła ich życie. Polska placówka dyplomatyczna monitoruje sytuację i pozostaje w kontakcie z rodziną ofiary oraz poszkodowaną kobietą.