Wybiła 19:42, a w „Wiadomościach” podano. Dziennikarka aż zbladła
Jak podały „Wiadomości”, w centrum Warszawy doszło do szokującego ataku. Kobieta w piątym miesiącu ciąży wraz z mężem została zaatakowana gazem przez kierowcę samochodu przypominającego taksówkę. Policja prowadzi postępowanie w kierunku przestępstwa na tle narodowościowym, a poszkodowana wciąż zmaga się z traumą po dramatycznym zdarzeniu.
- Atak przed blokiem w sercu stolicy
- Motyw narodowościowy i reakcja policji
- Traumatyczne skutki dla ofiary
Atak przed blokiem w sercu stolicy
Według relacji „Wiadomości”, dramat rozegrał się przed jednym z bloków w centrum stolicy, gdzie małżeństwo z Ukrainy zostało nagle zaatakowane gazem pieprzowym. Kobieta była w piątym miesiącu ciąży i w momencie incydentu znajdowała się z mężem na zewnątrz swojego mieszkania.
Nie mogliśmy oddychać przez chwilę, nie mogliśmy nic widzieć. Ja jak byłam w stanie wziąć telefon, to od razu po pogotowie zadzwoniłam - relacjonowała pani Anastazja.
Jak podaje reporter “Wiadomości” kierowca widząc tablice rejestracyjne samochodu męża, wpadł w szał i zablokował pojazd, w którym znajdowali się pasażerowie. Cała sytuacja rozgrywała się błyskawicznie i mogła doprowadzić do jeszcze poważniejszych konsekwencji, gdyby nie natychmiastowa reakcja pary i przechodniów, którzy wezwali pomoc. Nagrania z monitoringu pokazują, że sprawca nie był zwykłym kierowcą - choć jego samochód miał oznaczenia jednej z warszawskich firm, mężczyzna nigdy w niej nie pracował.
Motyw narodowościowy i reakcja policji
Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi postępowanie w kierunku przestępstwa na tle narodowościowym. Funkcjonariusze wyraźnie zaznaczyli, że nie ma zgody na jakiekolwiek przejawy agresji wobec cudzoziemców i apelują o reagowanie na podobne sytuacje.
Włączona do tych działań została prokuratura, z którą jesteśmy już po kontakcie - przekazano „Wiadomościom”.
Służby analizują wszystkie nagrania i świadków, aby ustalić pełny przebieg zdarzenia. Sprawa pokazuje, że nawet w dużych miastach akty przemocy wobec osób z zagranicy mogą przybrać dramatyczny charakter, a konsekwencje psychiczne takich ataków są ogromne. Ofiara incydentu, kobieta w ciąży, odczuwa skutki traumy, unikając wystąpień przed kamerą, co świadczy o długotrwałym wpływie tego zdarzenia na jej codzienne życie.
Traumatyczne skutki dla ofiary
„Wiadomości” podkreślają, że atak gazem pieprzowym nie był zwykłą kłótnią uliczną, lecz dramatycznym aktem agresji, który mógł zakończyć się tragicznie. Kobieta w ciąży i jej mąż zostali narażeni na bezpośrednie zagrożenie życia, a sytuacja w centrum miasta wstrząsnęła lokalną społecznością.
Policja i prokuratura apelują, aby każdy podobny przypadek był zgłaszany, a agresja na tle narodowościowym była natychmiast ścigana. Incydent uwidacznia potrzebę zwiększonej ochrony cudzoziemców i wrażliwości społecznej na przejawy nienawiści w codziennym życiu. Poszkodowani otrzymali pomoc medyczną i wsparcie służb, ale dramatyczne przeżycia pozostawią ślad w ich psychice, co pokazuje, jak szybko spokojny dzień może zamienić się w dramatyczną walkę o bezpieczeństwo i zdrowie.