Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Sceny w górach. Ewakuowano prawie 100 osób
Kacper  Jozopowicz
Kacper Jozopowicz 30.12.2025 19:31

Sceny w górach. Ewakuowano prawie 100 osób

Sceny w górach. Ewakuowano prawie 100 osób
Fot. Canva

Poranek, który miał się skończyć widokiem na szczyty i selfie z granicą ze Szwajcarią, zamienił się w nerwowe godziny oczekiwania. Turyści i narciarze uwięzieni na górze, śmigłowce krążące nad stacją, a w tle świeżo modernizowana instalacja. Co dokładnie się wydarzyło?

Górski kurort i chwila, która zmieniła plan dnia

Alpecka miejscowość Macugnaga, znana z przesiadki na Monte Moro i widoków „jak z kalendarza”, przeżyła dziś nerwowy sprawdzian. W trakcie kursu jedna z kabin kolejki linowej wjechała zbyt szybko do stacji i uderzyła w barierę. Ruch wstrzymano, a na górze utknęła niemal setka osób – wśród nich dzieci i turyści piesi. Ratownicy rozpoczęli etapową ewakuację, wspierani śmigłowcami, a pierwsze doniesienia mówiły o kilku osobach z lekkimi obrażeniami. Włosi podawali, że zdarzenie rozegrało się na wysokości ok. 2800 m n.p.m., tuż przy granicy ze Szwajcarią.

Dla porównania: to pułap, na którym zimowy wiatr potrafi zmienić się w scenografię z filmu katastroficznego – co tym bardziej tłumaczy, dlaczego do akcji natychmiast zadysponowano dwa śmigłowce i zamknięto pobliskie trasy.

Sekunda za szybko: co wydarzyło się na stacji

Według włoskiej agencji ANSA „instalacja nie zdołała prawidłowo wyhamować przy wjeździe do stacji”. To zdanie brzmi sucho, ale w realu oznacza gwałtowne szarpnięcie, huk i strach w oczach pasażerów. Operator zapewnia, że uruchomiły się procedury awaryjne i że sama infrastruktura nie doznała poważnych uszkodzeń, jednak śledczy mają teraz własną listę pytań – od prędkości wjazdu po pracę układu hamowania.

Szczegóły trasy też mają znaczenie: do incydentu doszło na drugim odcinku, między Alpe Bill a Monte Moro. W jednej z kabin znajdowało się 15 osób; trzy z nich miały odnieść lekkie obrażenia, a w drugiej ranny został pracownik obsługi. Ostatecznie ratownicy zakończyli ewakuację po kilku godzinach.

Nie bez znaczenia jest metryka instalacji. Choć oryginalnie pochodzi z lat 60., przeszła gruntowną modernizację na początku 2023 r.: nowe silniki, rolki i kabiny – rachunek opiewał na około 2 mln euro. Dzisiejsze wydarzenia każą sprawdzić, czy to błąd techniczny, czynnik ludzki, czy rzadki zbieg okoliczności.

Co dalej z sezonem i śledztwem

Wstępne komunikaty są ostrożne: mówi się o „zbyt dużej prędkości przy dojeździe do stacji”, ale oficjalne przyczyny mają potwierdzić analizy biegłych. Lokalne media informują, że wszczęto postępowanie wyjaśniające, a ośrodek pozostaje w trybie „pauzy”, dopóki kontrolerzy nie zielenią światła. Dla tysięcy narciarzy w regionie to kłopot logistyczny, dla operatora – test zaufania w środku sezonu.

Zostaje jeszcze ludzkie pytanie: jak szybko wróci tu poczucie bezpieczeństwa? W branży mówi się, że po takich incydentach standardem są dodatkowe przeglądy i treningi procedur, a komunikacja z gośćmi bywa równie ważna jak wymiana części. Jedno jest pewne – gdy śnieg skrzypi pod nartami, a słońce świeci jak reflektor na premierze, nikt nie chce myśleć o hamulcach.

Wybór Redakcji
bol głowy
Lekarz: Mamy wysyp zatorów. Opowiedział o nowej przyczynie
zmęczenie
Te sygnały mówią, że żyjesz w wysoko funkcjonującej depresji. Nie bagatelizuj
niebezpieczne objawy nadciśnienia
Najgroźniejsze objawy nadciśnienia. Gdy się pojawią, wzywaj karetkę
nogi
To nie jest błahy defekt kosmetyczny. Tak objawia się miażdżyca
pomiar ciśnienia
Ten puls jest śmiertelnie niebezpieczny. Jeśli masz taki pomiar, wzywaj karetkę
woda, ołów
Norma ołowiu przekroczona trzykrotnie. Mieszkańcy trzech miejscowości pili wodę z ołowiem
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: