Wypadek w powiecie myślenickim. Zderzenie pięciu samochodów
W czwartek rano w miejscowości Zegartowice (gmina Raciechowice, powiat myślenicki) doszło do groźnego wypadku, który sparaliżował ruch na lokalnej drodze i zmroził krew w żyłach kierowców jadących tego poranka. Warunki na trasie były trudne, mgła i śliska nawierzchnia dawały się we znaki nawet ostrożnym uczestnikom ruchu.
Poranne starcie pięciu pojazdów
Około godziny 7:00 rano na jednym ze stromych zjazdów w Zegartowicach doszło do serii zderzeń, w których łącznie uczestniczyło pięć pojazdów – zarówno samochody osobowe, jak i pojazdy dostawcze. Cztery z nich znalazły się w rowie po uderzeniu i utracie przyczepności na oblodzonej jezdni. Ratownicy podkreślali, że droga wyglądała „jak szklanka”, której nawet prędkość 20 km/h nie gwarantowała pełnej kontroli nad autem.
Na miejscu błyskawicznie pojawiły się służby – straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego i policja. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i przez dłuższy czas kierowali objazdami, bo droga była całkowicie zablokowana w obu kierunkach.
Co udało się ustalić?
Pięć osób poszkodowanych – jaka jest ich sytuacja?
W wyniku karambolu pięć osób zostało poszkodowanych i trafiło pod opiekę medyków. Wśród nich znalazła się m.in. rodzina podróżująca jednym z samochodów, w tym dziecko. – Jak poinformowała policja, obrażenia nie zagrażają ich życiu, jednak wszyscy zostali przewiezieni do szpitala na dalsze badania – przekazał podkom. Dawid Wietrzyk z Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach.
Według wstępnych ustaleń, przyczyną zdarzenia mogła być przede wszystkim zdradliwa nawierzchnia oraz brak możliwości wyhamowania na stromym odcinku. Jeden z kierowców zatrzymał pojazd przy krawędzi jezdni, ale kolejne auta nie zdołały bezpiecznie się zatrzymać, co zapoczątkowało efekt domina.
Chaos na drodze i apel policji
Służby ratunkowe przez wiele godzin usuwały skutki wypadku i kierowały ruchem na objazdy, a lokalna społeczność relacjonowała ogromne korki oraz trudne warunki podróży do pracy czy szkoły. To kolejny już w tym sezonie sygnał, że poranne przymrozki i mgły mogą stać się śmiertelną pułapką dla nieprzygotowanych kierowców – przekonywali uczestnicy akcji i lokalni ratownicy.
Policja apeluje więc o zachowanie szczególnej ostrożności, dostosowanie prędkości do warunków na drodze i zwiększenie odstępu między pojazdami, by uniknąć kolejnych dramatów na zimowych szlakach Małopolski.