Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Z auta została połowa, śledczy nie mogli rozpoznać marki. Potworny wypadek
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 18.01.2026 19:17

Z auta została połowa, śledczy nie mogli rozpoznać marki. Potworny wypadek

Z auta została połowa, śledczy nie mogli rozpoznać marki. Potworny wypadek
Fot. Policja Bieruń/Facebook

Na drodze wojewódzkiej 931 w Bojszowach pod Tychami doszło do przerażającego wypadku, który wstrząsnął lokalną społecznością. Samochód osobowy uderzył w drzewo z taką siłą, że z pojazdu pozostała jedynie połowa kadłuba. Śledczy początkowo nie byli w stanie rozpoznać marki auta. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe – strażacy, ratownicy medyczni oraz policja – które przez długi czas prowadziły dramatyczną akcję ratunkową. Niestety, mimo błyskawicznej interwencji, kierująca pojazdem zginęła na miejscu.

  • Okoliczności zdarzenia
  • Nie żyje jedna osoba
  • Jak doszło do wypadku?

Okoliczności zdarzenia

Do wypadku doszło w niedzielę, 18 stycznia 2026 roku, około godziny 12:15 na ulicy Gościnnej w Bojszowach, na drodze wojewódzkiej 931. Według wstępnych ustaleń kierująca samochodem osobowym, poruszająca się w kierunku Tych, nagle straciła panowanie nad pojazdem. Auto zjechało z jezdni i uderzyło w przydrożne drzewo z ogromną siłą. Jak podkreślają ratownicy i śledczy, siła zderzenia była tak duża, że przód pojazdu został dosłownie zmiażdżony, a z auta została tylko połowa. Wstępnie nie było nawet możliwe ustalenie marki samochodu. 

Z auta została połowa, śledczy nie mogli rozpoznać marki. Potworny wypadek
Fot. Policja Bieruń/Facebook

Na miejsce natychmiast skierowano strażaków z jednostek OSP Bojszowy oraz JRG Bieruń, zespoły ratownictwa medycznego i patrol policji. Droga została całkowicie zablokowana, a policja wprowadziła objazdy ulicą Ruchu Oporu. Mieszkańcy okolicznych domów relacjonowali, że usłyszeli potężny huk i natychmiast wezwali służby ratunkowe. Ratownicy musieli użyć sprzętu hydraulicznego, aby wydobyć kierującą z pojazdu, który był niemal całkowicie zmiażdżony.

Świadkowie zdarzenia podkreślali dramatyzm sytuacji. „Wyglądało to okropnie, auto było jakby przecięte na pół. Nie wiedzieliśmy, czy ktoś przeżyje” – mówił jeden z mieszkańców. Policja i strażacy zabezpieczyli miejsce wypadku, wykonując dokumentację fotograficzną i zbierając ślady, które miały pomóc w ustaleniu dokładnych okoliczności tragedii. Dochodzenie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tychach, a na miejscu pracowali technicy kryminalistyki.

Nie żyje jedna osoba

W wyniku wypadku życie straciła 46-letnia kobieta, kierująca osobowym samochodem. Pomimo natychmiastowej reakcji służb ratunkowych i podjętej akcji reanimacyjnej, obrażenia były tak poważne, że nie udało się jej uratować. Policja potwierdziła, że kobieta zmarła jeszcze przed przetransportowaniem do szpitala. 

Według relacji świadków, auto było w stanie uniemożliwiającym rozpoznanie jego przodu – przód pojazdu został zmiażdżony w stopniu tak dużym, że wyglądało, jakby z auta została jedynie jego tylna połowa. Ratownicy medyczni i strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu hydraulicznego, aby wydobyć kierującą z wnętrza rozbitego samochodu. Pomimo dramatycznych prób ratunkowych, życia kobiety nie udało się uratować. Mieszkańcy okolicznych miejscowości, którzy byli świadkami tragedii, opisują ją jako szokującą i traumatyczną. 

To było przerażające, huk był ogromny, a samochód wyglądał, jakby został przecięty na pół – mówił jeden z nich. 

Policja prowadzi czynności pod nadzorem prokuratury, zabezpieczając miejsce wypadku, wykonując dokumentację fotograficzną i przesłuchując świadków. Funkcjonariusze wyjaśniają, czy w zdarzeniu brały udział inne osoby lub pojazdy oraz jakie dokładnie czynniki doprowadziły do utraty kontroli nad autem.

Jak doszło do wypadku?

Śledczy prowadzący dochodzenie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tychach ustalili wstępnie, że kierująca samochodem osobowym straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w drzewo. Na miejscu wypadku zabezpieczono ślady, wykonano dokumentację fotograficzną oraz przesłuchano świadków. Policja analizuje również stan techniczny pojazdu i warunki drogowe, aby ustalić dokładne przyczyny tragedii.

Według informacji przekazanych przez funkcjonariuszy, pojazd został zniszczony w stopniu uniemożliwiającym rozpoznanie marki i przodu auta. Na razie śledczy nie podają szczegółowych informacji o prędkości samochodu ani o innych ewentualnych czynnikach, które mogły doprowadzić do utraty kontroli, ale nie wykluczają wpływu warunków drogowych, jak np. oblodzenie nawierzchni, czy nagłego zdarzenia na drodze. Policja bada również, czy samochód posiadał sprawne systemy bezpieczeństwa i czy nie doszło do awarii mechanicznej.

Do wypadku doszło w warunkach normalnego ruchu, w ciągu dnia. Funkcjonariusze apelują do kierowców o ostrożność na drogach, szczególnie w warunkach zimowych i przy dużym natężeniu ruchu. Śledztwo ma charakter rozwojowy, a wstępne wyniki ustaleń zostaną opublikowane po zakończeniu analiz dowodów i oględzin miejsca wypadku. Policja współpracuje przy tym z biegłymi z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, aby dokładnie odtworzyć przebieg zdarzenia.

Wybór Redakcji
Z ostatniej chwili, wypadek, wypadek A4
Z ostatniej chwili: paraliż A4! Ciężarówka taranuje bramki, blokada drogi
Policja Śląska, wykolejenie pociągu, nowe ustalenia
Wykolejenie pociągu w Katowicach! To nie był przypadek. Nowe ustalenia śledczych
Lód z ciężarówki spadł na osobówkę
Sekundy od tragedii. Lód z ciężarówki przebił szybę osobówki
Wykolejenie pociągu
Wykolejenie pociągu, służby w akcji! Jest komunikat policji
Pożar autobusu w Bydgoszczy
Autobus stanął w płomieniach. Groźny pożar na pętli w Bydgoszczy
Bus zderzył się z pociągiem
Bus wjechał wprost pod pociąg. Dramat na przejeździe na Podlasiu. Pilna ewakuacja ludzi
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: