Z ostatniej chwili: kolejny wypadek na torach. Są ranni. Znaczne opóźnienia pociągów na tych trasach
To była wyjątkowo nerwowa niedziela na polskich torach. Wieczorem, 25 stycznia, na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Czerwonaku pod Poznaniem doszło do groźnego wypadku. Samochód osobowy zderzył się z pociągiem relacji Poznań Główny – Wągrowiec. Dwie osoby zostały ranne, a ruch kolejowy wstrzymano. To kolejny taki incydent tego samego dnia – wcześniej dramat rozegrał się również pod Warszawą.
- Zderzenie na niestrzeżonym przejeździe w Czerwonaku
- Akcja służb i chaos na torach. Wprowadzono komunikację zastępczą
- Czarna seria na przejazdach kolejowych. Co poszło nie tak?
Zderzenie na niestrzeżonym przejeździe w Czerwonaku
Do wypadku doszło w niedzielny wieczór na przejeździe kolejowym przy ul. Gdyńskiej w Czerwonaku, na trasie między Czerwonakiem a Bolechowem. Według informacji przekazanych przez Koleje Wielkopolskie, pociąg jadący z Poznania w kierunku Wągrowca uderzył w samochód osobowy, który znalazł się na torach.
Przejazd, na którym doszło do zdarzenia, nie jest wyposażony w rogatki ani sygnalizację świetlną, co – jak wskazują mieszkańcy – od lat budzi obawy. Siła uderzenia była na tyle duża, że auto zostało poważnie uszkodzone. Dwie osoby podróżujące samochodem odniosły obrażenia i zostały przetransportowane do szpitala.
Na szczęście w pociągu, którym podróżowało około 130 pasażerów, nikt nie ucierpiał. Skład zatrzymał się kilkadziesiąt metrów za miejscem zderzenia.
Akcja służb i chaos na torach. Wprowadzono komunikację zastępczą
Na miejsce wypadku natychmiast skierowano służby ratunkowe. W akcji brało udział pięć zastępów straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i udzielili pomocy poszkodowanym.
Ruch kolejowy na tym odcinku został całkowicie wstrzymany. Koleje Wielkopolskie zdecydowały się na uruchomienie komunikacji zastępczej między Czerwonakiem a Bolechowem. Pasażerowie musieli liczyć się z opóźnieniami i zmianami w rozkładzie jazdy.
Przewoźnik ostrzegł również, że ze względu na marznące opady i trudne warunki pogodowe, utrudnienia mogą pojawiać się także na innych trasach w regionie. Niedzielny wieczór okazał się wyjątkowo wymagający zarówno dla podróżnych, jak i służb.
Czarna seria na przejazdach kolejowych. Co poszło nie tak?
To nie był jedyny dramat tego dnia. Wcześniej, w niedzielę, doszło do równie niebezpiecznego zdarzenia pod Warszawą. Tam dwa pociągi uderzyły w samochód, który znalazł się na torach. Auto stanęło w płomieniach, a z obu składów trzeba było ewakuować blisko 600 pasażerów. Cudem nikt nie odniósł obrażeń.
Seria wypadków rodzi pytania o bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych, zwłaszcza tych niestrzeżonych. Policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności i bezwzględne stosowanie się do znaków drogowych. Chwila nieuwagi lub pośpiech mogą skończyć się tragedią.
W obu sprawach prowadzone jest dochodzenie, które ma wyjaśnić dokładne okoliczności zdarzeń. Jedno jest pewne – ta niedziela na długo zostanie zapamiętana jako jedna z najbardziej niespokojnych na polskich torach.