Z ostatniej chwili. Padła decyzja ws. funkcjonariusza SOP, który zam**rdował 4-letnią córkę
44-letni funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który podczas urlopu w Ustce zaatakował nożem swoją rodzinę i zabił czteroletnią córkę, został wydalony ze służby. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa i czterech usiłowań zabójstwa, a SOP bada, jak do tragedii mogło dojść u oficera z 23-letnim stażem.
- Tragedia w Ustce – dramatyczne chwile w bloku przy Bałtyckiej
- Życiorys funkcjonariusza – SOP i misje wojskowe za granicą
- Nowe decyzje i śledztwo – co ustala prokuratura i SOP
Tragedia w Ustce – dramatyczne chwile w bloku przy Bałtyckiej
Do tragedii doszło 26 stycznia wieczorem w Ustce. Około godziny 21:30 policja została wezwana do mieszkania przy ul. Bałtyckiej, gdzie trwała awantura domowa. Funkcjonariusze zastali agresywnego mężczyznę, który ranił nożem pięcioro członków rodziny – w tym swoją czteroletnią córkę – i siebie.
Pomimo natychmiastowej reanimacji życia dziewczynki nie udało się uratować. Pozostali poszkodowani trafili do szpitala, a sam napastnik został obezwładniony i zatrzymany.
Sąd Rejonowy w Słupsku zastosował wobec 44-latka tymczasowy areszt na trzy miesiące, od 26 stycznia do 26 kwietnia. Usłyszał zarzuty zabójstwa oraz czterech usiłowań zabójstwa, za co grozi mu dożywocie. Według prokuratury zajście nie poprzedzała żadna awantura – atak był nagły i brutalny.
Życiorys funkcjonariusza – SOP i misje wojskowe za granicą
44-letni Piotr K. służył w Służbie Ochrony Państwa przez 23 lata. W przeszłości brał udział w misjach w Iraku, Afganistanie i Pakistanie, pełniąc służbę w stopniu majora. W 2012 roku otrzymał od ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego odznaczenie – Gwiazdę Iraku.
Jeszcze w październiku 2025 roku przeszedł obowiązkowe badania psychologiczne, które przeszły pozytywnie. Ostatnio pracował w Zarządzie Pirotechników, w wydziale zajmującym się zabezpieczeniami pirotechnicznymi w Polsce i za granicą. Wcześniej pełnił różne funkcje związane z ochroną osób.
Służba Ochrony Państwa podkreśla, że oficera wydalono ze służby natychmiast po tragedii. Teraz analizowana jest cała jego kariera – w tym dokumentacja medyczna, badania okresowe oraz ewentualne sygnały ostrzegawcze, które mogłyby wskazać na ryzyko takich zachowań.
Nowe decyzje i śledztwo – co ustala prokuratura i SOP
Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Słupsku. Dochodzenie skupia się na motywach zbrodni, przebiegu służby funkcjonariusza oraz ewentualnych zaniedbaniach SOP w wykrywaniu sygnałów problemów psychicznych u swoich funkcjonariuszy. Dziś, we wtorek 10 lutego pojawiła się informacja, że mężczyzna został właśnie oficjalnie wydalony ze służby.
W SOP trwają wewnętrzne działania mające wyjaśnić, jak do tragedii mogło dojść w przypadku tak długoletniego oficera. Analizowane są wszystkie dokumenty i procedury – od badań psychologicznych po przebieg służby na misjach zagranicznych.
Funkcjonariusz przyznał się do zarzutów i złożył krótkie wyjaśnienia. Tragedia w Ustce wstrząsnęła opinią publiczną i stała się przedmiotem szerokiej dyskusji o procedurach w służbach mundurowych oraz metodach wczesnego wykrywania sygnałów ryzyka.