Zacznie się już o 14:00. Nerwy przed Radą Bezpieczeństwa. Minister ostrzega: „Może być jatka”
Już dziś po godz. 14 w Pałacu Prezydenckim zbierze się Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Atmosfera jest gęsta jak przed burzą. W obozie władzy słychać o „frontalnym ataku” ze strony prezydenta Karola Nawrockiego. W tle biznesowe relacje marszałka Sejmu z Rosjanką i nagle wyciągnięty temat unijnego programu obronnego SAFE. – To może być bardzo ostre spotkanie – przyznaje jeden z ministrów.
- Nerwowy poranek w Sejmie i Pałacu
- Uderzenie w marszałka? „To nie przypadek”
- SAFE – nowy front sporu
Nerwowy poranek w Sejmie i Pałacu
Środa zaczęła się politycznym napięciem. O godz. 9 ruszyło posiedzenie Sejmu, ale prawdziwe emocje mają eksplodować kilka godzin później – w Pałacu Prezydenckim. To tam o godz. 14 rozpocznie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Według naszych informacji w rządzie od kilku dni trwają intensywne narady. – Każdy wariant jest analizowany. Spodziewamy się ostrego otwarcia ze strony prezydenta – mówi jeden z członków rządu. Inny dodaje wprost: – Może być jatka.
Obóz władzy zakłada, że już na początku posiedzenia może dojść do politycznego uderzenia. Chodzi nie tylko o kwestie bezpieczeństwa państwa, ale również o sprawy personalne i wizerunkowe. Rada Bezpieczeństwa Narodowego, która w teorii ma być forum ponadpartyjnej współpracy w sprawach kluczowych dla państwa, tym razem może zamienić się w arenę politycznego starcia.
W Pałacu – jak słyszymy – także trwają przygotowania. Otoczenie prezydenta przekonuje, że spotkanie ma dotyczyć wyłącznie bezpieczeństwa i strategicznych wyzwań. Jednak trudno nie zauważyć, że lista tematów jest wyjątkowo „gorąca”.
Uderzenie w marszałka? „To nie przypadek”
Jednym z tematów, który ma pojawić się podczas posiedzenia, są biznesowe relacje marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z Rosjanką. Sprawa od kilku dni budzi ogromne emocje w kuluarach polityki.
W obozie władzy panuje przekonanie, że podniesienie tego wątku właśnie teraz nie jest przypadkowe. – To element presji. Wizerunkowy cios w jedną z najważniejszych osób w państwie – ocenia jeden z parlamentarzystów.
Otoczenie marszałka odpiera zarzuty i podkreśla, że wszelkie kontakty miały charakter prywatny i nie miały wpływu na sprawowanie funkcji publicznej. Jednak w obecnej sytuacji geopolitycznej każda wzmianka o relacjach z osobami powiązanymi z Rosją działa jak zapalnik.
Prezydenccy współpracownicy nie komentują wprost, czy temat zostanie postawiony w ostrym tonie. – Rada jest miejscem rozmowy o bezpieczeństwie. Jeśli pojawiają się wątpliwości, muszą być wyjaśnione – słyszymy.
Politycy koalicji rządzącej obawiają się jednak, że sprawa zostanie użyta jako narzędzie politycznego nacisku. – To może ustawić całe spotkanie w konfrontacyjnym tonie od pierwszych minut – mówi jeden z nich.
SAFE – nowy front sporu
Co ciekawe, w ostatnich kilkudziesięciu godzinach na pierwszy plan zaczyna wychodzić inny temat: unijny program obronny SAFE. Jeszcze niedawno nie budził on większych kontrowersji w relacjach między Pałacem a rządem.
Jak twierdzą nasi rozmówcy z obozu władzy, prezydenckie otoczenie przez długi czas nie zgłaszało w tej sprawie istotnych zastrzeżeń. – Nie było sygnałów, że to punkt zapalny – słyszymy.
Teraz jednak program SAFE ma stać się jednym z kluczowych tematów dyskusji. Chodzi o zakres zaangażowania Polski, kwestie finansowe oraz wpływ unijnych mechanizmów na krajową politykę obronną.
W rządzie narasta przekonanie, że SAFE może zostać wykorzystany do pokazania różnic między Pałacem a większością sejmową. – To wygodny temat. Bezpieczeństwo, Unia, suwerenność – wszystko w jednym – mówi jeden z ministrów.
Dzisiejsze posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego może więc okazać się czymś więcej niż rutynowym spotkaniem. W tle są nie tylko strategiczne decyzje dotyczące obronności, ale też polityczne napięcia, które od tygodni narastają między Pałacem Prezydenckim a rządem.
Czy dojdzie do otwartego starcia? Czy strony zdecydują się na demonstrację siły? Odpowiedź poznamy już po południu. Jedno jest pewne – emocji nie zabraknie.