Zaraźliwy wirus rozprzestrzenił się w polskim szpitalu. Trwa izolacja. Pilne informacje dla pacjentów
W Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu wykryto kilkanaście przypadków wirusa. Zakażeni zostali zarówno pacjenci, jak i pracownicy. Osoby chore odizolowano, a sanepid prowadzi działania mające ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa.
- Ognisko wirusa w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu
- Intensywne testy i szczepienia po kontakcie
- "Choroba brudnych rąk”?
Ognisko wirusa w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu
W placówce przy ul. Lutyckiej, prowadzonej przez Szpital Wojewódzki w Poznaniu, potwierdzono dotąd 12 przypadków wirusowego zapalenia wątroby typu A (WZW A). Pierwsze zakażenia wykryto 6 marca, jednak, jak informują służby, do transmisji wirusa mogło dojść nawet kilka tygodni wcześniej.
Połowa zakażonych to członkowie personelu medycznego. Wszystkie osoby z potwierdzonym wynikiem zostały odizolowane. Sprawą zajmuje się Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Poznaniu, która współpracuje ze szpitalem w celu ustalenia źródła zakażenia i ograniczenia ogniska.
Nieoficjalnie wskazuje się, że wirus mógł pojawić się na bloku żywieniowym.
Jest to jedna z hipotez, która graniczy z pewnością, natomiast ona jest w dalszym ciągu weryfikowana - przekazał Jarosław Gumienny z poznańskiego sanepidu w rozmowie z TVN24.
Intensywne testy i szczepienia po kontakcie
W odpowiedzi na wykryte przypadki wdrożono szeroko zakrojone działania kontrolne. Przeprowadzono intensywne testowanie personelu - pobrano ponad sto próbek do badań molekularnych. Jak poinformował Jarosław Gumienny, „w zasadzie wszystkie dały nam wyniki ujemne”, co ma być dobrą informacją w kontekście dalszego rozwoju sytuacji.
Osobom, które miały kontakt z zakażonymi, zaoferowano szczepienia ochronne. Kluczowe znaczenie ma także zachowanie rygorystycznego reżimu sanitarnego.
Zastępczyni dyrektora ds. medycznych, dr hab. n. med. Ilona Idasiak-Piechocka, zapewnia, że placówka funkcjonuje normalnie.
Nie blokujemy w tym momencie przyjęć. Dla nas są jasne drogi przenoszenia tego zakażenia: nie jest to droga kropelkowa, jest to droga pokarmowa i zachowanie odpowiedniego reżimu sanitarnego powinno zapewnić bezpieczeństwo - podkreśliła.
"Choroba brudnych rąk”?
Wirusowe zapalenie wątroby typu A to choroba zakaźna przenoszona drogą pokarmową. Do zakażenia może dojść poprzez spożycie skażonej wody lub żywności, kontakt z osobą zakażoną czy brak odpowiedniej higieny rąk. Choroba nie rozprzestrzenia się drogą kropelkową.
Objawy pojawiają się zwykle od 15 do 50 dni po zakażeniu. Początkowo mogą przypominać grypę - towarzyszą im osłabienie, gorączka czy bóle mięśni. Charakterystycznym symptomem jest jednak zażółcenie skóry i białek oczu. W większości przypadków przebieg jest łagodny, a leczenie ma charakter objawowy.
Przed zakażeniem skutecznie chroni szczepienie, które zalecane jest zwłaszcza osobom mającym kontakt z chorymi. Służby sanitarne podkreślają, że sytuacja w poznańskim szpitalu jest monitorowana na bieżąco, a pacjenci mogą czuć się bezpiecznie przy zachowaniu obowiązujących zasad higieny.