W sobotę ulice Poznania wypełniły tłumy mieszkańców i gości, którzy wzięli udział w obchodach 107. rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego. Atmosfera była pełna patriotyzmu i dumy z lokalnej historii, a wydarzenie przyciągnęło zarówno rodziny, jak i młodzież. Centralnym punktem dnia była obecność prezydenta RP Karola Nawrockiego, który uczestniczył w głównych uroczystościach i Marszu Powstania Wielkopolskiego.Marsz Powstania Wielkopolskiego w Poznaniu przyciągnął tłumyPrezydent Karol Nawrocki o dziedzictwie i znaczeniu powstaniaUroczystości i wyróżnienia dla powstańców wielkopolskich
To, co miało być rutynową interwencją w poznańskim mieszkaniu, przerodziło się w dramat, który wstrząsnął mieszkańcami miasta. Policjanci znaleźli tam dwie małe dziewczynki w stanie wymagającym natychmiastowej pomocy. Matka dzieci była nietrzeźwa i niezdolna do opieki.Szok w Poznaniu: dzieci zostawione bez opieki w mieszkaniu pijanej matkiPolicja przez kilka godzin opiekowała się dziećmi, zanim trafiły do szpitalaDramatyczne skutki zaniedbania: dziewczynki w szpitalu, matka z zarzutami
W środku nocy ogień buchnął niespodziewanie w jednej z potężnych hal produkcyjnych — pożar zmusił do natychmiastowej ewakuacji całego obiektu. Pracownicy wybiegali w panice, płomienie rozlały się błyskawicznie, a akcja ratunkowa przerodziła się w dramatyczną walkę z żywiołem. Ogrom dymu, intensywność akcji i chaos evakuacji sprawiły, że chwile te na długo zapadną w pamięć — i to nie tylko tych, którzy przeżyli ten moment.
Na jednym z parkingów w poznańskiej Wildzie doszło do dramatycznego zdarzenia, które początkowo wyglądało jak zwykły pożar samochodu. Po ugaszeniu płomieni strażacy odkryli obok pojazdu ciało mężczyzny. Służby prowadzą intensywne czynności, aby ustalić zarówno przyczynę pożaru, jak i okoliczności śmierci.
W nocy z czwartku na piątek Karolinki w powiecie rawickim stały się sceną koszmaru. Budynek gospodarczy stanął w ogniu, a walka ze żywiołem trwała ponad sześć godzin. Strażacy przyjechali na miejsce, gdy płomienie już wychodziły na dach, a dym unosił się na kilkanaście metrów. Ogień niszczył wszystko, co napotkał na swojej drodze, a setki iskier tańczyły w mroźnym powietrzu niczym zwiastuny tragedii.
W jednym z zakładów produkcyjnych w Poznaniu wybuchł dziś groźny pożar. Ogień pojawił się w hali należącej do Exide Technologies przy ul. Gdyńskiej. W chwili zdarzenia w środku przebywali pracownicy, którzy zostali ewakuowani w trakcie trwającej dramatycznej akcji ratunkowej. Służby pożarnicze walczą z ogniem, który objął znaczną część obiektu.
Dwoje strażaków zginęło podczas akcji gaśniczej w Poznaniu. Wiemy, jak się nazywali. Oboje byli niezwykle młodzi, jeden z nich miał dwoje malutkich dzieci. To wielka tragedia dla rodzin i całej Polski.
Akcja ugaszenia pożaru w Poznaniu trwała wiele godzin. W jej trakcie okazało się, że dwóch strażaków nie przeżyło przebywania w płonącym budynku. Na miejscu wciąż trwają działania służb, teren może być niedostępny nawet kilka tygodni. Istnieją pierwsze teorie dotyczące przyczyn pożaru.