Zderzenie na S8, drogowcy aż łapali się za głowę. To kolizja z udziałem miliona złotych
Piorunujące uderzenie, huk tłuczonego metalu i sportowe auto warte fortunę w cieniu zniszczone – to dramat, który rozegrał się na trasie S8. W jednym momencie spokój kierowców zamienił się w chaos, a drogowcy na miejscu aż „łapali się za głowę”, widząc skalę zniszczeń.
- Okoliczności zderzenia
- Maserati za prawie milion złotych
- Informacje od rannych
Okoliczności zderzenia
Do groźnego zdarzenia doszło na trasie ekspresowej S8, gdzie – jak podały lokalne służby – samochód dostawczy uderzył w luksusowego coupe marki Maserati. Już na pierwszy rzut oka widać było ogrom siły, z jaką doszło do kolizji – oba pojazdy były poważnie uszkodzone. Policja i straż pożarna natychmiast zamknęły pasy ruchu, a drogowcy, którzy zwykle zajmują się naprawą jezdni po mniejszych stłuczkach, tym razem długo nie mogli ukryć zaskoczenia ogromem szkód.
Jak wynika z dostępnych informacji, kolizja miała miejsce na trasie ekspresowej, na odcinku jednej z głównych arteri komunikacyjnych regionu. Kierowca dostawczaka – mimo że zazwyczaj auta tego typu są eksploatowane z myślą o codziennych dostawach – wbił się z impetem w luksusowy samochód sportowy. Siła uderzenia była tak duża, że oba pojazdy wymagały szczegółowych oględzin przez techników policyjnych.
Na miejscu błyskawicznie pojawiły się wszystkie służby – od patrolu policji, przez straż pożarną, aż po ratownictwo drogowe. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i przeprowadzili wstępne oględziny, by ustalić przebieg zdarzenia. Droga została częściowo zablokowana, co spowodowało korki i duże utrudnienia dla innych kierowców podróżujących trasą S8.
Maserati za prawie milion złotych
Jednym z najbardziej szokujących elementów tej kolizji jest wartość zniszczonego auta. Maserati, które zostało uderzone przez dostawczaka, to luksusowy model o wartości niemal miliona złotych. Samochody tej klasy nie są na naszych drogach codziennym widokiem – ich ceny często przekraczają standardowe limity pojazdów osobowych i plasują się wśród najdroższych samochodów importowanych do Polski.
Te luksusowe auta charakteryzują się nie tylko wysoką ceną zakupu, lecz także kosztownymi komponentami i zaawansowaną technologią. Nawet niewielka kolizja takiego pojazdu może oznaczać dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych kosztów naprawy – i to w najlepszym scenariuszu. W przypadku tego wypadku realna wartość strat mogłaby sięgać nawet kiluset tys. zł lub więcej – w zależności od stanu technicznego auta przed wypadkiem i oceny rzeczoznawców.

Dla wielu kierowców i mechaników obecnych na miejscu widok roztrzaskanego Maserati był wstrząsem – do tej pory zwykle obserwują drobne stłuczki lub kraksy z udziałem popularnych modeli, a tutaj doszło do zniszczenia auta z najwyższej półki cenowej.
Informacje od rannych
Na szczęście — mimo poważnych uszkodzeń pojazdów — w tej konkretnej kolizji nie odnotowano ofiar śmiertelnych. Policja i służby ratownicze, które przybyły na miejsce zdarzenia, zajęły się kierowcami i pasażerami obu aut. Nie wszystkie szczegóły dotyczące obrażeń zostały jeszcze ujawnione, jednak wstępne informacje wskazują, że nikt nie poniósł śmierci wskutek zderzenia.
Policja prowadzi dalsze czynności wyjaśniające, by ustalić dokładny przebieg zdarzenia – m.in. czy doszło do wykroczenia lub naruszenia przepisów ruchu drogowego ze strony kierowcy dostawczaka. Na chwilę obecną trwają przesłuchania świadków oraz analiza nagrań z monitoringu drogowego.