Zdewastowano mural największej polskiej artystki. Jej mąż zareagował
Zniszczono mural z wizerunkiem legendy polskiej muzyki, Olgi „Kory” Sipowicz. Artysta, który go stworzył, nie zdążył nacieszyć się efektem swojej pracy, a sprawę komentuje mąż artystki, Kamil Sipowicz. Czy mural uda się uratować?
Mural Kory zniszczony przez wandali
Wyjątkowy mural z wizerunkiem Olgi „Kory” Sipowicz, który zdobił tył kamienicy przy ul. Nowy Świat 18/20 w Warszawie, został zdewastowany. Dzieło powstało w ramach akcji „Kobiety na murach” organizowanej przez magazyn „Wysokie Obcasy”. Autorem muralu jest rysownik i ilustrator Bruno Althamer.
Mural był wyjątkowy nie tylko ze względu na wizerunek artystki, ale także dzięki interakcji z naturą – gałęzie drzew zmieniały wygląd obrazu w zależności od pory roku. Zimą gołe gałęzie zasłaniały włosy Kory, a wiosną mural „rozkwitał”, dając efekt zmieniającego się obrazu.
Niestety, teraz sieć obiegły zdjęcia muralu pokrytego czarnym sprayem. Fundacja Agora potwierdziła, że toczy się dyskusja nad planem renowacji dzieła. Policja wciąż sprawdza monitoring i próbuje ustalić sprawcę.

Kamil Sipowicz komentuje akt wandalizmu
Mąż Kory, Kamil Sipowicz, w rozmowie z „Faktem” starał się wyjaśnić możliwe przyczyny zniszczenia muralu.
– „Ten mural znajduje się w pobliżu barów, z których często wychodzą ludzie w stanie nietrzeźwym. Podejrzewam, że ktoś pijany tam stanął. Mogło to być całkowicie niezamierzone. Nie sądzę, żeby był to celowy akt” – powiedział.
Jednocześnie Sipowicz podkreślił, że zależy mu na tym, aby mural został naprawiony przez tego samego artystę, który go stworzył.
– „Będę obserwował, co się dzieje w tej sprawie. Jeżeli nikt nic nie zrobi przez miesiąc, to skontaktuję się bezpośrednio z autorem i poproszę o interwencję” – dodał.
Czy mural zostanie odrestaurowany?
Fundacja Agora zapewnia, że rozmowy w sprawie renowacji muralu już trwają. Nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie możliwa będzie odbudowa dzieła. Mąż Kory zadeklarował, że jeśli miasto nie podejmie działań, sam sfinansuje naprawę muralu.
Dzieło Brunona Althamera było nie tylko hołdem dla legendy polskiej sceny muzycznej, ale także symbolem sztuki ulicznej w Warszawie. Zniszczenie muralu wywołało falę oburzenia w sieci, a miłośnicy Kory apelują o szybkie przywrócenie muralu do dawnej świetności.
„To nie jest tylko malunek na ścianie – to pamięć o wyjątkowej artystce, która inspiruje kolejne pokolenia” – komentują mieszkańcy stolicy.
