Zełenski ogłasza przełom! Mówi o końcu wojny w Ukrainie. Padła konkretna data
Czy to moment, na który czekała cała Europa? Wołodymyr Zełenski po raz pierwszy tak wyraźnie mówi o możliwym zakończeniu wojny z Rosją. Podczas ważnej uroczystości w Nikozji prezydent Ukrainy zdradził, że negocjacje weszły w nową fazę, a pokój może nadejść jeszcze w pierwszej połowie tego roku. Jego słowa odbiły się szerokim echem wśród europejskich polityków.
- Przełomowe słowa Zełenskiego na Cyprze
- Europa i USA kluczowe w rozmowach pokojowych
- Dlaczego te miesiące mogą zdecydować o końcu wojny
Przełomowe słowa Zełenskiego na Cyprze
W środę oczy całej Europy zwrócone były na Nikozję. To właśnie tam odbyła się oficjalna inauguracja prezydencji Cypru w Radzie Unii Europejskiej. Wydarzenie miało wyjątkową rangę – wśród zaproszonych gości znaleźli się najważniejsi unijni liderzy, w tym przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, szef Rady Europejskiej Antonio Costa oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
To właśnie Zełenski skradł uwagę mediów. W swoim przemówieniu nie owijał w bawełnę i jasno zasugerował, że wojna rozpoczęta przez Rosję może dobiegać końca.
– „Zauważamy, że negocjacje osiągnęły nowy kamień milowy” – powiedział, cytowany przez agencję UNIAN. Te słowa wielu odebrało jako sygnał, że za kulisami dzieje się znacznie więcej, niż oficjalnie dotąd przyznawano.
Prezydent Ukrainy podkreślił, że obecna prezydencja Cypru w Radzie UE może okazać się kluczowa. To właśnie w jej trakcie – jak zaznaczył – możliwe jest zakończenie konfliktu, który od lat wstrząsa Europą.
Europa i USA kluczowe w rozmowach pokojowych
Zełenski wyraźnie zaznaczył, że Ukraina nie jest sama w dążeniu do pokoju. W swoich słowach wielokrotnie podkreślał rolę Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych oraz tzw. „koalicji chętnych”, czyli państw aktywnie wspierających Ukrainę politycznie i militarnie.
– „Negocjujemy razem z naszymi europejskimi partnerami oraz oczywiście ze Stanami Zjednoczonymi” – zaznaczył. Według niego to właśnie wspólny front Zachodu sprawił, że rozmowy weszły na zupełnie nowy poziom. W kuluarach mówi się o intensyfikacji kontaktów dyplomatycznych i coraz bardziej konkretnych propozycjach, które mogą doprowadzić do zawieszenia broni, a następnie trwałego pokoju.
Nie bez znaczenia jest też fakt, że UE ma odegrać kluczową rolę w powojennej odbudowie Ukrainy. To dodatkowo motywuje europejskich liderów do doprowadzenia rozmów do szczęśliwego finału.
Dlaczego te miesiące mogą zdecydować o końcu wojny
Słowa Zełenskiego pozwalają wyciągnąć konkretny wniosek: jeśli pokój ma nadejść w czasie prezydencji Cypru, musi to nastąpić przed 1 lipca 2026 roku. Oznacza to, że kluczowe decyzje mogą zapaść już w najbliższych miesiącach, a pierwsza połowa roku stanie się decydująca dla przyszłości Ukrainy i całego regionu.
Eksperci podkreślają, że taki scenariusz byłby ogromnym przełomem. Wojna, która pochłonęła tysiące istnień i doprowadziła do ogromnych zniszczeń, mogłaby wreszcie przejść do historii. Jednocześnie zaznaczają, że przed stronami wciąż stoją trudne rozmowy i kompromisy.
Jedno jest pewne – ton wypowiedzi Zełenskiego różni się od wcześniejszych. Jest w nim więcej nadziei i ostrożnego optymizmu. Czy to zapowiedź końca najkrwawszego konfliktu w Europie od dekad? Najbliższe tygodnie pokażą, czy słowa prezydenta Ukrainy zamienią się w realny pokój.