Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Znaleźli to na wiadukcie i natychmiast wezwali służby. Sabotaż na kluczowej polskiej trasie
Weronika Cibor
Weronika Cibor 25.11.2025 21:05

Znaleźli to na wiadukcie i natychmiast wezwali służby. Sabotaż na kluczowej polskiej trasie

Znaleźli to na wiadukcie i natychmiast wezwali służby. Sabotaż na kluczowej polskiej trasie
fot. KAPiF

W strategicznym miejscu polskiej infrastruktury kolejowej doszło do niepokojącego incydentu. Nieznani sprawcy pozostawili na torach podejrzaną przeszkodę. Co znaleziono i dlaczego służby traktują to zdarzenie ze szczególną uwagą?

Zdarzenie na moście nad Rospudą.

W miniony weekend w miejscowości Raczki na Podlasiu doszło do niebezpiecznego incydentu na strategicznej linii kolejowej. Maszynista prowadzący lokomotywę zauważył na wiadukcie nad rzeką Rospudą stos gałęzi i konarów drzew ułożonych bezpośrednio na torowisku. Dzięki czujności maszynisty udało się uniknąć wypadku - pojazd został zatrzymany, a pracownicy kolei usunęli przeszkodę.

Na miejsce wezwano policję, która wszczęła śledztwo w tej sprawie. Jak potwierdził rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, młodszy inspektor Tomasz Krupa, sprawą zainteresowała się również Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Miejsce zdarzenia budzi szczególny niepokój służb. Linia kolejowa w Raczkach to główny szlak komunikacyjny prowadzący na Litwę, wykorzystywany także do transportów wojskowych. Jak wyjaśniał Mariusz Gierszewski, współautor podcastu "W związku ze śledztwem": "To jest główna trasa. Wiedzie przez lasy, gdzie nikt tego nie pilnuje, gdzie nie ma żadnych kamer, gdzie można łatwo się ukryć. No a przede wszystkim to jest przesmyk suwalski, czyli pięta Achillesa NATO".

Przesmyk suwalski to newralgiczny region, który w przypadku konfliktu mógłby stać się celem ataków mających na celu połączenie sił rosyjskich z obwodem kaliningradzkim.

Znaleźli to na wiadukcie i natychmiast wezwali służby. Sabotaż na kluczowej polskiej trasie
policja, Fot. Policja.pl

Konieczność wzmocnienia ochrony infrastruktury krytycznej.

Incydent w Raczkach wpisuje się w szerszy trend zagrożeń dla infrastruktury krytycznej w Polsce i Europie. Po serii aktów sabotażu na trasie Warszawa-Lublin, funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei i żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej intensywnie patrolują już dworce i linie kolejowe we wschodniej Polsce.

Eksperci ostrzegają, że podobne zdarzenia mogą być formą testowania reakcji służb, sprawdzania czasu odpowiedzi i możliwości zatrzymania transportów. W październikowym raporcie Ośrodka Studiów Wschodnich wskazano, że w najbliższym czasie mogą wystąpić kolejne próby sabotażu w portach, na liniach kolejowych, w rurociągach czy instalacjach energetycznych.

Międzynarodowy kontekst zdarzeń.

Dominika Długosz, współautorka śledztwa, zwróciła uwagę na podobieństwa do incydentu w Słowenii, gdzie na torach również ułożono stos gałęzi, meble i rower, co uznano tam za akt sabotażu. "Przypominam, że tydzień temu opowiadałam Państwu o sytuacji ze Słowenii, kiedy na torach po prostu został ułożony stos gałęzi, meble, rower. I uznano to w Słowenii za akt sabotażu" - skomentowała dziennikarka.

Czas zdarzenia - zaledwie trzy dni po groźnym sabotażu na trasie Warszawa-Lublin - oraz jego strategiczna lokalizacja wskazują, że może to być element szerszej, skoordynowanej akcji wymierzonej w polską infrastrukturę krytyczną. Służby analizują wszystkie wątki i zabezpieczają dowody, które mogą pomóc w identyfikacji sprawców.

Znaleźli to na wiadukcie i natychmiast wezwali służby. Sabotaż na kluczowej polskiej trasie
tory, fot. KAPiF
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: