Burza wokół emerytury żony Hołowni. Tyle pieniędzy dostaje Urszula Brzezińska-Hołownia
Wystarczyła jedna publikacja, by w sieci zawrzało. Komentarze, emocje i tysiące opinii pojawiły się niemal natychmiast. W centrum uwagi znalazła się osoba, która przez lata wykonywała odpowiedzialną i niebezpieczną służbę.
- Lawina komentarzy po medialnej publikacji
- Generał odpowiada krytykom
- System czy emocje? Spór trwa
Lawina komentarzy po medialnej publikacji
Dyskusja rozpaliła media społecznościowe po tym, jak na okładce tygodnika „Polityka” pojawiła się Urszula Brzezińska-Hołownia. 38-letnia pilot miesiąc temu zakończyła służbę wojskową i przeszła na emeryturę. Hasło widniejące na okładce wywołało debatę o wcześniejszych świadczeniach w armii.
Według informacji przekazanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej, hipotetyczna emerytura pilota w stopniu kapitana z 15-letnim stażem wynosi około 10 200 zł brutto miesięcznie. W marcu świadczenie ma zostać dodatkowo podwyższone o 5,3 proc., co oznacza wzrost o kilkaset złotych.
W internecie szybko pojawiły się głosy krytyki. Część komentujących sugerowała, że tak wysokie świadczenie nie powinno przysługiwać osobie, która odeszła ze służby przed czterdziestką. W obronie żony stanął także Szymon Hołownia, który w emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych podkreślił, że przez niemal 19 lat służby „narażała życie przy każdym dyżurze bojowym”.
Generał odpowiada krytykom
Do sprawy odniósł się również gen. Tomasz Drewniak, doświadczony pilot wojskowy. W rozmowie z mediami przypomniał, że Brzezińska-Hołownia rozpoczęła służbę w czasie, gdy obowiązywały przepisy pozwalające na przejście na emeryturę po 15 latach.
Po 15 latach służby przysługuje 40 proc. pensji zgodnie z ustawą i w tym tkwi cała tajemnica - wyjaśnił generał.
Dodał, że lotnicy mają dodatkowe naliczenia za ryzyko związane z lotami na maszynach naddźwiękowych, misje oraz nienormowany czas pracy. Każdy rok służby na takich samolotach zwiększał podstawę emerytury o kolejne 2 proc.
Gen. Drewniak zaznaczył, że świadczenie zostało przyznane zgodnie z obowiązującymi przepisami i nie ma tu mowy o żadnym przywileju przyznanym „poza kolejnością”.
Jeśli ktoś dziwi się wysokością emerytury pilota, warto porównać ją z wynagrodzeniem w prywatnych liniach lotniczych - podkreślił.
System czy emocje? Spór trwa
Sprawa wywołała szerszą debatę o systemie emerytalnym w wojsku. Krytycy wskazują na młody wiek emerytki, zwolennicy przypominają o specyfice służby i ryzyku zawodowym.
Generał Drewniak wprost stwierdził, że atakowanie byłej pilot w tej sytuacji jest nieuzasadnione, ponieważ działała w granicach prawa.
Hołownia niczego nikomu nie ukradła - zaznaczył.
Dyskusja pokazuje, jak bardzo emocjonalnym tematem są dziś kwestie świadczeń i przywilejów zawodowych. Ostatecznie jednak to obowiązujące przepisy, a nie medialne komentarze, decydują o wysokości emerytur w służbach mundurowych.