Dwie największe słabości Agaty Dudy. Nikt się tego nie spodziewał
Mało kto wiedział o dwóch wyjątkowo słabościach Agaty Kornhauser-Dudy, żony byłego prezydenta Polski, o których w mediach rzadko się mówi. Prawdę ujawnił jej brat, literat i wykładowca uniwersytecki, wskazując na jej prywatne upodobania, które kontrastują z wizerunkiem powściągliwej Pierwszej Damy.
- Relacja z bratem
- „Słabości” Agaty Dudy
- Domowe anegdoty w rodzinie Kornhauserów
Relacja z bratem
Jakub Kornhauser, który ujawnił informacje o swojej siostrze, jest postacią znaną w środowisku akademickim. Jest doktorem nauk humanistycznych, poetą, eseistą, tłumaczem literatury awangardowej oraz pracownikiem Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Rodzeństwo różni się także politycznie: Jakub prezentuje bardziej liberalne poglądy, w opozycji do konserwatywnych przekonań typowych dla męża Agaty, byłego prezydenta Andrzeja Dudy.
W rozmowie z mediami Kornhauser wskazał, że te różnice światopoglądowe nie przekreślają rodzinnych relacji, lecz pokazują, jak wielobarwne jest życie prywatne jednej z najbardziej rozpoznawalnych kobiet w Polsce.
„Słabości” Agaty Dudy
Według słów Jakuba Kornhausera, Agata Kornhauser-Duda ma dwie charakterystyczne, prywatne słabości: niemiecką czekoladę marki Ritter Sport oraz zwierzęta. Brat ujawnił, że jego siostra nie potrafi oprzeć się tabliczkom niemieckiej czekolady i często przynosi je ze swoich podróży lub od znajomych zza zachodniej granicy, a rodzina wspólnie zajada się nimi przy spotkaniach.
Drugą słabością jest miłość do zwierząt, szczególnie psa. Agata bardzo chciała mieć psa już w dzieciństwie, co zaowocowało kupnem rodzinnego jamnika o imieniu Nadir.
Domowe anegdoty w rodzinie Kornhauserów
Opowieści Jakuba Kornhausera nie kończą się na samej miłości do czekolady i zwierząt. Były też zabawne sytuacje związane z jamnikiem Nadirem, który przeżył 16 lat jako członek rodziny.
Okazuje się, że Andrzej Duda bał się psów, co prowadziło do domowych scenek, w których Nadir siadał blisko niego lub próbował go „testować”, co miało wywoływać uśmiech na twarzach członków rodziny. Aby odwrócić uwagę jamnika od własnej osoby, Duda podobno zabierał na spacery kiełbasę i niejako „nakierowywał” psa w inną stronę.