Już za moment rusza protest rolników. Miasto będzie sparaliżowane. Pilny komunikat służb
Maszyna po maszynie zajmuje miejskie ulice, rolnicy włączają silniki – to nie próba przygotowań do żniw, lecz zapowiadana fala protestów, która dziś zablokuje kluczowe ciągi komunikacyjne. Traktory zmierzają pod strategiczne punkty administracji publicznej, a organizatorzy zapowiadają, że to dopiero początek działań wymierzonych w decyzje podejmowane przez Unię Europejską. Służby apelują o zachowanie ostrożności na drogach i śledzenie komunikatów – spodziewane są poważne utrudnienia w ruchu.
- Dlaczego rolnicy wychodzą na ulice? Główna przyczyna protestu
- O co walczą rolnicy? Postulaty i żądania
- Gdzie będą blokady? Informacje o utrudnieniach
Dlaczego rolnicy wychodzą na ulice? Główna przyczyna protestu
Rolnicze środowisko mobilizuje się w całym kraju w jednym, bardzo konkretnym celu: wyrazić sprzeciw wobec planowanej umowy handlowej między Unią Europejską a państwami Mercosur – organizacją skupiającą m.in. Argentynę, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj. Ta umowa, jeśli wejdzie w życie, otworzy europejski rynek na ogromną ilość tanich produktów spożywczych z Ameryki Południowej. Zdaniem protestujących rodzimych producentów oznacza to bezprecedensową presję na ceny i warunki konkurencji, z którą wielu rodzimych gospodarstw nie będzie w stanie wygrać.
Rolnicy alarmują, że tanie mięso, ziarno i inne artykuły importowane z krajów Mercosur będą sprzedawane w UE po cenach znacznie niższych niż produkty unijne, co zmusi lokalnych producentów do redukcji kosztów lub całkowitego zaprzestania produkcji. Obawiają się, że fala importu z krajów o innym systemie regulacji bezpieczeństwa żywnościowego będzie poważnym zagrożeniem dla standardów unijnych i bezpieczeństwa polskiej produkcji rolnej.
Organizatorzy protestów podkreślają, że działania te nie są wymierzone przeciw Polsce, lecz przeciw zmianom w polityce międzynarodowej, które ich zdaniem mogą doprowadzić do bankructwa wielu rodzinnych farm. Traktory jako symboliczny „głos rolnictwa” mają pokazać skalę niezadowolenia i zmusić decydentów do ponownego przemyślenia zapisów umowy.
O co walczą rolnicy? Postulaty i żądania
Manifestujący domagają się przede wszystkim wstrzymania ratyfikacji lub renegocjacji umowy UE–Mercosur i wprowadzenia mechanizmów ochronnych, które zabezpieczą polskie i europejskie rolnictwo przed zalewem tanich importowanych produktów. Protestujący rolnicy już wielokrotnie podkreślali, że umowa może doprowadzić do spadków cen skupu, które już teraz znajdują się na niskim poziomie, poniżej kosztów produkcji dla wielu gospodarstw.
Wśród haseł pojawiają się żądania konkretnych działań rządu i Unii Europejskiej: od ustanowienia barier jakościowych, przez ochronę lokalnych rynków rolnych, po system wsparcia finansowego dla gospodarstw wiejskich, które mogą ucierpieć w wyniku zmian. Wielu uczestników akcji podkreśla, że bez takich zabezpieczeń rynek rolny stanie się niekonkurencyjny wobec producentów z krajów trzecich.
Nie brakuje też apeli o ochronę bezpieczeństwa żywnościowego Polski. Rolnicy wskazują, że nadmierne uzależnienie od importowanych towarów może w przyszłości odbić się negatywnie na stabilności dostaw żywności oraz cenach dla konsumentów. „Mercosur to gwóźdź do naszej trumny” – mówił jeden z liderów protestu cytowany przez media, podkreślając dramatyczną sytuację sektora rolnego.
Gdzie będą blokady? Informacje o utrudnieniach
Dziś protesty i blokady mają mieć charakter rozległy i zorganizowany. Już od wczesnych godzin porannych na ulice wjeżdżają ciągniki – w samym jednym z miast kilkadziesiąt rolniczych maszyn ustawiło się pod siedzibą administracji publicznej. Planowane są również marsze i składanie petycji do lokalnych przedstawicielstw Komisji Europejskiej.
Rolnicy przyjeżdżają do Wrocławia w ramach protestu przeciw umowie Mercosur. Od wczesnych godzin porannych parkują swoje pojazdy przed Dolnośląskim Urzędem Wojewódzkim - informuje Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Według organizatorów, traktory pojawią się nie tylko przed urzędami, lecz także w kluczowych punktach ruchu miejskiego i drogowego, co może doprowadzić do poważnych korków i utrudnień w komunikacji. Służby miejskie i policja pracują na miejscu, a w komunikatach apelują o cierpliwość oraz korzystanie z alternatywnych tras.
Dodatkowo, manifestacje mogą rozciągać się na większą liczbę lokalizacji niż tylko jedno miasto, gdyż zaplanowane są kolejne akcje informacyjne w całym kraju. Intensywność protestów ma przypominać ubiegłoroczne działania, gdy rolnicy ustawiali swoje maszyny na drogach krajowych i w centrach miast, znacząco utrudniając ruch pojazdów.