Katastrofalny pożar domu. Strażacy ranni podczas akcji ratunkowej
Dramatyczne sceny w miejscowości Słotwiny pod Koluszkami (woj. łódzkie). W trakcie pożaru domu jednorodzinnego doszło do wypadku, w wyniku którego dwóch strażaków zostało rannych. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe. Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
- Pożar szeregowca – dramatyczne godziny akcji
- Strażacy poszkodowani podczas działań gaśniczych
- Skala zniszczeń i działania służb ratunkowych
Pożar szeregowca – dramatyczne godziny akcji
Do pożaru doszło w poniedziałek, 12 stycznia, w Słotwinach pod Koluszkami. Jak informuje mł. bryg. mgr inż. Mateusz Kotynia z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Koluszkach, ogień objął budynek jednorodzinny w zabudowie szeregowej.
– Akcja trwała od około dwóch godzin – mówi mł. bryg. Kotynia. – Sytuacja została już opanowana. Niestety spaliły się dwa lokale, jeden udało się uratować.
Mieszkańcy okolicznych domów obserwowali dramatyczną walkę strażaków z żywiołem. Dym widoczny był z daleka, a działania gaśnicze wymagały od ratowników pełnego zaangażowania i ostrożności. Strażacy musieli zmagać się nie tylko z ogniem, ale też z trudnymi warunkami na miejscu zdarzenia.
Strażacy poszkodowani podczas działań gaśniczych
Najbardziej dramatycznym momentem akcji był wypadek, do którego doszło w trakcie gaszenia pożaru. Dwaj strażacy spadli z dachu budynku. Jak wyjaśnia mł. bryg. Kotynia, przyczyną wypadku była śliska powierzchnia, po której poruszali się ratownicy.
– Strażacy zostali natychmiast opatrzeni przez obecne na miejscu służby ratunkowe – dodaje oficer. – Na szczęście ich życiu i zdrowiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo.
Incydent przypomina, jak niebezpieczna i wymagająca jest praca strażaków, którzy narażają własne życie, by ratować mienie i zdrowie innych. Mimo lekkości obrażeń, sytuacja wstrząsnęła całym zespołem i mieszkańcami Słotwin.
Skala zniszczeń i działania służb ratunkowych
Po opanowaniu ognia służby przystąpiły do dokładnego sprawdzenia budynku i oceny szkód. Jak informuje mł. bryg. Kotynia, dwa lokale zostały całkowicie zniszczone przez pożar, jeden udało się uratować dzięki błyskawicznej interwencji strażaków.
Na miejscu oprócz strażaków działała policja i pogotowie ratunkowe. Cały teren został zabezpieczony, a mieszkańcy sąsiednich domów ewakuowani na czas działań gaśniczych.
– Strażacy po raz kolejny pokazali, że w obliczu niebezpieczeństwa liczy się profesjonalizm, odwaga i szybkie reagowanie – podkreśla oficer prasowy.
Po zakończeniu akcji służby będą jeszcze prowadzić dochodzenie, aby dokładnie ustalić przyczyny pożaru. Na razie wiadomo, że nikomu z mieszkańców nic poważnego się nie stało, a poszkodowani strażacy już wracają do pełni sił.