Nagle uderzy w Polskę. Zacznie się 17 marca. Obejmie cały kraj
Polska szykuje się na gwałtowną zmianę pogody. Po kilku dniach wiosennej aury nadciąga arktyczne zimno, które w połowie marca może sparaliżować większą część kraju. Meteorolodzy ostrzegają: to jeszcze nie koniec zimy!
Europa wciąż cieszy się wiosną – ale to już ostatnie dni
W wielu krajach Europy pogoda przypomina wczesną wiosnę. W ostatnich dniach słońce świeciło niemal bez przerwy, a termometry pokazywały temperatury nawet 15–20°C w cieniu. Taka aura jest efektem rozległych wyżów barycznych, które skutecznie blokowały napływ chłodnego powietrza z północy.
Jednak ta sielanka nie potrwa długo. Już od 7 marca nad kontynent zacznie napływać bardzo zimne powietrze z północnej Europy i Arktyki. W wielu regionach może towarzyszyć mu śnieg, marznący deszcz i silny wiatr, który pogorszy warunki na drogach. Choć w Polsce aura wciąż pozostaje względnie łagodna, zmiana jest nieunikniona.
Arktyczne powietrze uderza w Europę
Według prognoz modeli GFS i ECMWF, zimne masy powietrza uderzą w Europę z dwóch kierunków.
Pierwsza fala obejmie wschodnią część kontynentu. Arktyczne chłody spłyną nad Rosję i dalej w kierunku północno-zachodniej Azji. W północnych regionach Rosji temperatury mogą spaść nawet do -35°C w nocy i o poranku – to aż 30 stopni poniżej normy dla marca.
Druga fala zimna dotrze nad Europę zachodnią, obejmując Islandię, Wyspy Brytyjskie i Półwysep Iberyjski. Szczególnie Hiszpania i Portugalia odczują gwałtowne ochłodzenie, a lokalne burze mogą prowadzić do powodzi i osunięć ziemi. W górach spodziewane są silne śnieżyce, które mogą odciąć mniejsze miejscowości od świata na kilka dni.
Polska między dwoma frontami zimna – co nas czeka od 17 marca
Polska obecnie znajduje się między strefami chłodu. Do około 14 marca nadal dominują wyże baryczne, więc termometry pokazują przyjemne temperatury w granicach 15–20°C. Jednak sytuacja zmieni się diametralnie około 17 marca.
Wtedy nad Polskę zacznie nasuwać się układ niżowy sprowadzający zimne powietrze z północy. Synoptycy ostrzegają, że nadejdzie wyraźne ochłodzenie i opady deszczu, które miejscami mogą przechodzić w śnieg. W kolejnych dniach zimowa aura może objąć praktycznie cały kraj, a w regionach górskich śnieg może utrzymywać się przez kilka dni.
Eksperci podkreślają, że ostatnia dekada marca może przynieść jeszcze kilka epizodów zimna i opadów śniegu. To efekt meandrowania prądu strumieniowego, który sprowadzi arktyczne powietrze nad Europę Środkową. W praktyce oznacza to, że po wczesnej wiośnie zima może jeszcze przypomnieć o sobie, szczególnie w nocy i nad ranem.
Meteorolodzy apelują o przygotowanie się na zmienną pogodę: ciepła aura może ustąpić miejsca nagłym epizodom zimna, a kierowcy powinni uważać na oblodzone drogi.
Polska może więc spodziewać się prawdziwego „pogodowego rollercoastera”: najpierw wiosenne słońce, a już w połowie marca gwałtowne uderzenie zimy, które obejmie cały kraj.