Nie żyje muzyk światowego zespołu! Jedno wspomnienie o nim łamie serce
Nikt nie był gotowy na tę wiadomość. Informacja o jego nagłej śmierci spadła na fanów jak grom z jasnego nieba. Jeszcze niedawno stał na scenie, dawał energię tysiącom ludzi i współtworzył brzmienie jednego z najważniejszych zespołów alternatywnego rocka. Dziś pozostał po nim ból, niedowierzanie i słowa, które chwytają za serce.
- Fani nie mogą uwierzyć, że nie żyje ich ulubieniec
- Nie żyje znany muzyk
- Jak wspominają go koledzy i bliscy?
Fani nie mogą uwierzyć, że nie żyje ich ulubieniec
Internet zalała fala niedowierzania i głębokiego smutku. Fani z całego świata – od Ameryki po Europę – nie kryją swojej rozpaczy po ogłoszeniu śmierci muzyka. Na forach, w komentarzach pod wpisami na mediach społecznościowych oraz w dedykowanych grupach fanowskich tysiące osób dzielą się osobistymi wspomnieniami związanymi z twórczością artysty, jego koncertami i tym, jak jego muzyka towarzyszyła im w ważnych momentach życia.
Wiele osób pisze, że jeszcze kilka dni temu słuchało jego perkusji albo planowało wybrać się na nadchodzące koncerty zespołu. Na Reddit, w wielu wątkach poświęconych temu tematowi, fani opisują szok po otrzymaniu wiadomości, często podkreślając, że trudno im uwierzyć, że ten człowiek już nie żyje.
Reakcje fanów wskazują także na to, jak wielką rolę muzyka odegrał on w ich życiu – dla wielu był nie tylko instrumentalistą, ale kimś, kto poprzez rytm i obecność tworzył wspólnotę i więzi między ludźmi. Wspomnienia o spontanicznych uśmiechach, życzliwości wobec fanów i energii scenicznej przewijają się w setkach komentarzy, podkreślając ogromną pustkę, jaką jego odejście zostawiło w sercach fanów.
Nie żyje znany muzyk
Zmarłym artystą był Timothy “Tim” Very, perkusista znanego amerykańskiego zespołu indie rockowego Manchester Orchestra. Tim Very miał 42 lata. Był związany z grupą od 2011 roku i stanowił jeden z kluczowych elementów jej brzmienia przez ponad dekadę.
Będąc znany z pełnego pasji stylu gry, Very przyczynił się do sukcesu kilku znaczących wydawnictw zespołu, w tym albumów takich jak Simple Math, Cope, A Black Mile to the Surface i The Million Masks of God, jak również EP-ki The Valley of Vision z 2023 roku. Wszedł do zespołu, zastępując poprzedniego perkusistę, i szybko zyskał uznanie zarówno wśród muzyków, jak i fanów dzięki swojemu charakterystycznemu brzmieniu oraz kreatywnemu podejściu do rytmu i dynamiki.
Poza aktywnością koncertową Very był również postacią zaangażowaną w szerszy świat muzyki: współtworzył przedsięwzięcia produkcyjne oraz prowadził własne projekty, dzieląc się swoją pasją i doświadczeniem również poza sceną koncertową. Jego wpływ na rozwój formacji był tak duży, że wielu fanów uważało go za jednego z głównych architektów brzmienia Manchester Orchestra w latach jego działalności.
Nie podano na razie przyczyn jego śmierci. Zespół w swoim oświadczeniu wyraził głęboką wdzięczność za wspólne lata koncertowania.
Jak wspominają go koledzy i bliscy?
W oficjalnym oświadczeniu udostępnionym przez zespół Manchester Orchestra muzyka wspomina się w słowach pełnych ciepła i wdzięczności. Członkowie grupy opisali go jako „najbardziej ukochaną osobę, jaką mieli szczęście poznać w tym życiu”, podkreślając, że nie byli w stanie uwierzyć w jego nagłe odejście.
Żadne słowa nie oddadzą mu sprawiedliwości. Proszę, wiedz, że jeśli kochałeś Tima, on też kochał ciebie. Jedyną rzeczą, którą Tim kochał bardziej niż tworzenie muzyki, było bycie z rodziną.
Wspomniano również o jego charakterystycznym śmiechu i podejściu do życia oraz muzyki:
Jego śmiech był zaraźliwy! Najbardziej ukochany człowiek, jakiego mieliśmy szczęście poznać w tym życiu. Wszyscy z obawą dzieliliśmy się tą wiadomością, ponieważ wciąż nie możemy w to uwierzyć
W tych słowach wyraźnie widać, że Very nie był tylko perkusistą, ale kimś bliskim dla całej muzycznej rodziny, której częścią był przez wiele lat. Zespół podkreślił także, że jego pasja do tworzenia muzyki i miłość do rodziny charakteryzowały go jako człowieka o wielkim sercu.
Muzycy zapewnili, że pozostanie w ich pamięci jako „siła pozytywności”, której wpływ na ich życie i twórczość trudno jest opisać słowami.