Nie żyje uwielbiany dziennikarz. Zginął w śmiertelnym wypadku
Ta wiadomość wstrząsnęła lokalną społecznością Pomorza Zachodniego. Jedno zdarzenie przerwało życie człowieka od lat związanego z mediami i sprawami regionu, pozostawiając po sobie ciszę, żal i wiele niewypowiedzianych słów.
- Przebieg tragicznego wypadku i akcja ratunkowa
- Okoliczności śledztwa prowadzonego przez służby
- Kim był Piotr Słomski? Dziennikarz, nauczyciel, człowiek regionu
Przebieg tragicznego wypadku i akcja ratunkowa
Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek około godziny 13 na drodze pomiędzy Suchaniem a Dobrzanami, w rejonie miejscowości Szadzko. Samochód osobowy, którym podróżowało dwóch mężczyzn — braci — nagle stracił przyczepność. Według wstępnych informacji mogło dojść do poślizgu spowodowanego zimowymi warunkami panującymi na jezdni.
Pojazd dachował, a następnie zjechał z drogi i wpadł do rzeki Pęzinki. Chłodna aura oraz niska temperatura wody sprawiły, że sytuacja od początku była krytyczna. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe: straż pożarną, zespoły ratownictwa medycznego oraz policję.
Obaj poszkodowani zostali wydobyci z auta w stanie ciężkiej hipotermii. Kierowcę przetransportowano śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Drawsku Pomorskim. Drugi z mężczyzn — Piotr Słomski — trafił karetką do placówki medycznej. Pomimo długiej reanimacji i intensywnej opieki lekarskiej jego życia nie udało się uratować. Zmarł w wyniku rozległych obrażeń odniesionych w wypadku.
Okoliczności śledztwa prowadzonego przez służby
Postępowanie w sprawie tragedii prowadzi policja pod nadzorem prokuratury. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce wypadku oraz wrak pojazdu, który znajdował się częściowo zanurzony w korycie rzeki. Każdy element zdarzenia jest szczegółowo analizowany.
Śledczy badają m.in.:
- stan techniczny samochodu
- warunki atmosferyczne i drogowe
- możliwą prędkość pojazdu
- sekwencję zdarzeń poprzedzających utratę kontroli
Na obecnym etapie organy ścigania nie przekazują szczegółowych ustaleń. Ostateczne wnioski mają zostać przedstawione po zakończeniu czynności procesowych i uzyskaniu opinii biegłych. Stan zdrowia kierowcy pozostaje pod nadzorem lekarzy.
Kim był Piotr Słomski? Dziennikarz, nauczyciel, człowiek regionu
Śmierć Piotra Słomskiego to ogromna strata dla lokalnego środowiska medialnego i społecznego Pomorza Zachodniego. Przez wiele lat był związany z „Dziennikiem Stargardzkim”, gdzie pełnił funkcję redaktora naczelnego i współtworzył jedno z najważniejszych regionalnych źródeł informacji.
Współpracował również z innymi tytułami prasowymi, m.in. „Dziennikiem Nowogardzkim”, „Goleniowskim” oraz gazetą „Nowe 7 Dni Gryfina”. Jego teksty były bliskie ludziom — skupione na sprawach lokalnych, problemach mieszkańców i życiu samorządów.
Poza pracą dziennikarską angażował się w edukację jako lektor języka angielskiego w Wyższej Szkole Humanistycznej TWP w Szczecinie. Był także autorem książki „Do zobaczenia, Kasztanku”, poświęconej losom Sybiraków — publikacji wymagającej wrażliwości i dużego zaangażowania.
Nie pozostawał obojętny wobec spraw publicznych. W latach 2014–2018 pełnił funkcję radnego miejskiego w Nowogardzie, a w 2018 roku kandydował na stanowisko burmistrza miasta. Choć nie wygrał wyborów, zapisał się w pamięci mieszkańców jako osoba aktywna, konsekwentna i oddana sprawom lokalnym.
Piotr Słomski pozostawił po sobie żonę oraz sześcioletniego syna. Wiadomość o jego śmierci poruszyła nie tylko rodzinę i przyjaciół, ale także współpracowników oraz czytelników, którzy przez lata śledzili jego pracę. W sieci pojawiają się liczne wpisy kondolencyjne, a środowisko dziennikarskie wspomina go jako rzetelnego profesjonalistę i człowieka o wielkim sercu.
