Nowe przepisy drogowe od marca: Surowe kary za telefon w dłoni
Chwila nieuwagi na drodze może kosztować znacznie więcej niż tylko wysoki mandat. Od marca polska policja rozpoczyna intensywne działania, które mają wyeliminować niebezpieczny nawyk zerkania w ekran smartfona podczas jazdy i przechodzenia przez jezdnię.
Jakie nowe przepisy dotyczące używania telefonu przez kierowców wchodzą w życie od marca 2024?
Od 1 marca funkcjonariusze będą kłaść szczególny nacisk na to, w jaki sposób kierujący korzystają z telefonów oraz nawigacji. Eksperci wskazują, że obsługa urządzenia w dłoni rozprasza bardziej niż alkohol, obniżając czas reakcji o 30% i czterokrotnie zwiększając ryzyko wypadku. Przekonał się o tym kierowca z Mazowsza, który za wielokrotne sprawdzanie trasy na obwodnicy Warszawy otrzymał mandat w wysokości 3000 zł.
Zgodnie z Prawem o ruchu drogowym kierowca nie może trzymać w ręku słuchawki ani mikrofonu podczas jazdy. Zakaz ten obowiązuje również w sytuacjach, gdy jedynie przesuwamy palcem po mapie w aplikacji. Jednocześnie przepisy zabraniają pieszym korzystania z urządzeń elektronicznych w sposób ograniczający obserwację otoczenia podczas wchodzenia na jezdnię lub torowisko.
Podinspektor Robert Opas z KGP zaznacza, że obecne kary finansowe oraz punkty karne są dla portfeli kierowców bardzo dotkliwe.
W jaki sposób można legalnie korzystać z telefonu podczas jazdy samochodem?
Podkomisarz Robert Opas podkreśla, że telefon nie tylko zajmuje ręce, ale przede wszystkim drastycznie ogranicza percepcję kierującego. Przy prędkości 50 km/h sekunda nieuwagi skutkuje przejechaniem kilkunastu metrów bez kontroli nad drogą. Największym zagrożeniem pozostaje spowodowanie wypadku, w którym ucierpią ludzie, tylko z powodu patrzenia w wyświetlacz. Co więcej, nieprzepisowe używanie nawigacji może zakończyć się wysoką karą.
Prawo dopuszcza korzystanie z telefonu wyłącznie za pomocą zestawu głośnomówiącego, słuchawkowego lub gdy urządzenie znajduje się w specjalnym uchwycie.
Aby bezpiecznie korzystać z map, smartfon musi być stabilnie zamocowany w pojeździe. Policja ma prawo ukarać kierowcę za każdą formę niewłaściwej obsługi nawigacji, która odciąga jego uwagę od prowadzenia auta.
Jakie akcje policyjne i metody kontroli będą stosowane w związku z nowymi przepisami?
W całym kraju od początku marca rusza policyjna akcja pod kryptonimem „Łapki na kierownicę”, która potrwa do końca miesiąca.
Funkcjonariusze do monitorowania zachowań uczestników ruchu wykorzystają drony oraz nieoznakowane radiowozy wyposażone w wideorejestrator.
Kontrole obejmą nie tylko kierowców samochodów, ale także rowerzystów i pieszych. Rowerzyści jako kierujący pojazdami podlegają identycznym zakazom dotyczącym trzymania telefonu w dłoni. Tymczasem piesi muszą liczyć się z obostrzeniami podczas pokonywania przejść dla pieszych.
Kogo obejmują nowe zakazy używania telefonu i jakie grożą za to kary?
Znowelizowane przepisy przewidują dla kierowców mandat w kwocie 500 zł oraz aż 12 punktów karnych. Robert Opas z KGP przypomina, że przy 50 km/h droga zatrzymania auta to ponad 30 metrów, a spojrzenie na telefon trwa zazwyczaj dłużej niż sekundę. Za korzystanie z telefonu przez pieszych w sposób utrudniający obserwację drogi grozi natomiast mandat 300 zł.
Nowe ograniczenia dotyczą szerokiej grupy uczestników ruchu, w tym osób przemieszczających się pieszo. Prawo jednoznacznie wymaga, aby podczas przechodzenia przez jezdnię pieszy skupiał wzrok na drodze, a nie na ekranie urządzenia.
Wymienione restrykcje wobec pieszych wynikają bezpośrednio z zapisów art. 14 pkt 8 ustawy Prawo o ruchu drogowym.