Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Oscary 2026. Polak zdobył statuetkę
Agata Piszczek
Agata Piszczek 16.03.2026 07:09

Oscary 2026. Polak zdobył statuetkę

Oscary 2026. Polak zdobył statuetkę
East News

To była wyjątkowa noc dla polskich twórców. Podczas tegorocznej gali Oscarów triumfował film animowany „The Girl Who Cried Pearls”, współtworzony przez Maćka Szczerbowskiego. Produkcja zdobyła statuetkę w kategorii najlepsza krótkometrażowa animacja. Twórca podkreślił, że sama nominacja była już dla niego ogromnym wyróżnieniem.

„The Girl Who Cried Pearls” z Oscarem

Podczas gali Oscarów ogłoszono zwycięzcę w kategorii najlepsza krótkometrażowa animacja. Statuetkę zdobył film „The Girl Who Cried Pearls”, wyreżyserowany przez Maćka Szczerbowskiego i Chrisa Lavisa. Produkcja zachwyciła członków Akademii swoją niezwykłą historią, mrocznym klimatem i oryginalną formą wizualną.

Film opowiada historię biednego chłopca, który zakochuje się w tajemniczej dziewczynce. Jej łzy zamieniają się w perły – niezwykle cenne, ale jednocześnie będące symbolem bólu i smutku. Chłopiec zaczyna sprzedawać je pracownikowi lombardu. Problem w tym, że mężczyzna nigdy nie ma dość i wciąż żąda kolejnych pereł.

Ta poruszająca opowieść szybko zdobyła uznanie krytyków i widzów na festiwalach filmowych. Oscara przypieczętował jej międzynarodowy sukces. Dla twórców to także dowód, że krótka forma animacji wciąż potrafi opowiadać wielkie historie.

 

Pięć lat pracy nad wyjątkową animacją

Droga do sukcesu była jednak długa i wymagająca. Jak zdradził podczas przemówienia odbierającego nagrodę Maciek Szczerbowski, prace nad filmem trwały aż pięć lat.

Reżyser w charakterystyczny dla siebie sposób skomentował ten czas:

– Ludzie myślą, że potrzeba cierpliwości, żeby robić film przez pięć lat. Ale pomyślcie, ile cierpliwości potrzeba, żeby żyć z kimś, kto przez pięć lat robi film – zażartował ze sceny, wywołując śmiech na sali.

Szczerbowski od lat współpracuje z Chrisem Lavisem. Wspólnie tworzą artystyczną grupę Clyde Henry Productions, którą założyli w 1997 roku. Ich projekty od początku wyróżniały się nietypową estetyką i oryginalnym podejściem do animacji.

Pierwszym dużym sukcesem był film „Madame Tutli-Putli” z 2007 roku. Produkcja zdobyła dwie nagrody na festiwalu w Cannes oraz nominację do Oscara. Już wtedy wielu krytyków podkreślało, że duet twórców ma wyjątkowy talent do tworzenia nastrojowych, niemal baśniowych historii.

Nowy film potwierdził te opinie. „The Girl Who Cried Pearls” łączy ręczną animację z niezwykle dopracowaną scenografią i subtelną narracją, która bardziej sugeruje emocje, niż je dosłownie pokazuje.

Maciek Szczerbowski o Polsce i swoim sukcesie

Choć Maciek Szczerbowski od lat mieszka i pracuje w Kanadzie, nie zapomina o swoich polskich korzeniach. W jednym z wywiadów udzielonych programowi „Dzień Dobry TVN” opowiadał o swojej tożsamości i relacji z krajem, z którego pochodzi.

– Czuję się Kanadyjczykiem, zdecydowanie. Czuję się trochę jak francuski Anglik – mówił z uśmiechem. – Ale wciąż należę do was, na zawsze. Kocham Polskę.

Reżyser podkreślał też wcześniej, że sama nominacja do Oscara była dla niego ogromnym wyróżnieniem. Nie ukrywał, że traktował ją jak zwycięstwo jeszcze przed ogłoszeniem wyników.

Tegoroczna gala pokazała jednak, że marzenia mogą się spełnić. Statuetka dla „The Girl Who Cried Pearls” to nie tylko osobisty sukces twórców, ale także kolejny dowód na to, że artyści z polskimi korzeniami potrafią zachwycić Hollywood.

Dla wielu widzów była to jedna z najbardziej wzruszających chwil całej gali. A historia o dziewczynce, której łzy zamieniają się w perły, właśnie zapisała się w historii kina.

 

Tagi: Oscary Polska
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: