Paraliż w Warszawie przez jeden samochód! Szokujące, jak do tego doszło
Warszawa – poniedziałkowy poranek zamienił się w komunikacyjny koszmar, jakiego stolica nie widziała od miesięcy. Jeden samochód doprowadził do gigantycznych korków, zmuszając pasażerów autobusów do pieszej wędrówki w siarczystym mrozie. Tysiące mieszkańców utknęło na Trasie Łazienkowskiej i w alei Stanów Zjednoczonych, a sytuacja na drogach szybko przybrała dramatyczny charakter.
- Jak doszło do zdarzenia?
- Pierwsze ustalenia służb
- Jak długo potrwa zator?
Jak doszło do zdarzenia?
W poniedziałek rano, w newralgicznym punkcie stołecznej komunikacji – na wysokości przystanku Saska Kępa tuż przy wjeździe na Most Łazienkowski – doszło do awarii jednego samochodu osobowego, który całkowicie zablokował jeden z kluczowych pasów ruchu w stronę Śródmieścia.
Jak relacjonowali świadkowie, w miejscu, gdzie zwykle ruch jest płynny, nagle powstało tzw. „wąskie gardło”. Zepsuty pojazd zablokował przejazd samochodom jadącym od Ronda Wiatraczna i Ostrobramskiej w kierunku mostu. Już w ciągu kilku minut korek rozlał się na całą Aleję Stanów Zjednoczonych, Ostrobramską oraz ulice przyległe.
Sytuacji nie ułatwiały ekstremalne warunki pogodowe – mróz sięgał około -14 stopni Celsjusza, a temperatura odczuwalna miejscami spadała nawet do -20 stopni. To oznaczało, że kierowcy utknęli w swoich pojazdach w bardzo trudnych warunkach, a autobusy komunikacji miejskiej stały bez możliwości przewożenia pasażerów dalej.
Awaria jednego samochodu zdusiła całą tętnicę komunikacyjną miasta – tysiące kierowców i pasażerów zostało zmuszonych do oczekiwania, często bez odpowiednich informacji o czasie usunięcia przeszkody. To pokazuje, jak wrażliwa jest stołeczna sieć drogowa na nawet drobne problemy.
Pierwsze ustalenia służb
Na miejscu natychmiast pojawiły się służby drogowe i pomoc techniczna. Jak informują drogowcy, podstawową przyczyną paraliżu była awaria samochodu osobowego, który ugrzązł na jednym z kluczowych pasów ruchu przy wjeździe na Most Łazienkowski i zablokował przejazd.
Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM) poinformował o konieczności zmiany tras wielu linii autobusowych. Część autobusów została skierowana na alternatywne trasy, m.in. poprzez ulice Saska, Zwycięzców i Wał Miedzeszyński w kierunku Mostu Łazienkowskiego, a inne ominęły zablokowany odcinek przez odpowiednie objazdy.
ZTM podał również listę dotkniętych utrudnieniami linii autobusowych, które zmieniły swoje trasy lub nie kursowały normalnie – m.in. 141, 143, 151, 182, 188, 502, 514, 520, 523 i 525.
Policja apelowała do kierowców o zachowanie ostrożności i – jeśli to możliwe – wybieranie alternatywnych tras, takich jak Most Siekierkowski czy Most Poniatowskiego, aby odciążyć centrum miasta. Służby podkreślały, że przy takim natężeniu ruchu każda minuta zwłoki w usunięciu awarii potęguje korki i wydłuża czas oczekiwania tysięcy osób na przejazd.
Nie zanotowano poważniejszych kolizji ani wypadków związanych bezpośrednio z tą awarią, ale ruch komunikacyjny w całym rejonie był sparaliżowany przez długi czas, co wymagało skoordynowanej pracy służb drogowych i miejskich.
Jak długo potrwa zator?
Nowe wieści sugerują, że zatory mogą utrzymywać się przez wiele godzin. Według służb drogowych i miejskich informacji – mimo szybkiej interwencji — korek zaczynał się dopiero rozładowywać po kilku godzinach od wystąpienia awarii.
Największym problemem był nie tylko sam samochód, ale także jego położenie na wjeździe na Most Łazienkowski, który stanowi kluczowy ciąg komunikacyjny łączący prawobrzeżną część miasta ze Śródmieściem. Korki rozszerzyły się daleko poza bezpośrednie miejsce awarii, sięgając głównych arterii i objawiając się poważnym spowolnieniem ruchu w całej południowo-wschodniej części Warszawy.
ZTM oceniał, że powrót do normalnego funkcjonowania ruchu mógł potrwać nawet przez resztę porannego szczytu – a w skrajnych przypadkach nawet dłużej, jeśli warunki atmosferyczne i intensywność ruchu nie ulegną poprawie. Dla kierowców zmęczonych staniem w miejscu jedyną realną alternatywą było skorzystanie z alternatywnych przepraw i tras dojazdowych oraz unikanie centralnych punktów korków aż do ich całkowitego rozładowania.