Pilny alert! Lotnisko wydało natychmiastowy komunikat
Prognozy pogody i ostrzeżenia służb coraz wyraźniej wskazują, że Polska stoi u progu poważnych utrudnień komunikacyjnych. Szczególnie alarmujący jest komunikat Lotniska Chopina, które apeluje do podróżnych o przygotowanie się na trudną dobę 14 stycznia. Nadchodzące warunki atmosferyczne, czyli mróz, gołoledź i marznący deszcz, mogą sparaliżować nie tylko transport lotniczy, ale też ruch drogowy i kolejowy.
Ostrzeżenie przed uderzeniem zimy
Lotnisko Chopina w Warszawie wydało pilny komunikat dla pasażerów planujących loty 14 stycznia. Personel portu nie ukrywa, że pogoda może znacząco wpłynąć na kursowanie samolotów. Głównym zagrożeniem są prognozowane opady marznącego deszczu, które mogą skutkować opóźnieniami w startach i lądowaniach, problemami z obsługą pasażerów oraz wydłużonym czasem oczekiwania na odladzanie maszyn.
Nawet niewielka gołoledź na pasie startowym czy drodze kołowania może zmusić do zatrzymania operacji lotniczych. Łapiąc się za głowę podróżni często mówią, że już jedna godzina opóźnienia potrafi przewrócić cały plan podróży do góry nogami, zwłaszcza jeśli w grę wchodzą przesiadki lub ważne spotkania.
Służby biją na alarm
Równolegle z lotniskiem ostrzeżenia wydaje Państwowa Straż Pożarna, powołując się na dane Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Służby wskazują na kumulację niebezpiecznych zjawisk: prognozy przewidują ekstremalny mróz, lokalnie aż do -22°C, utrzymującą się gołoledź oraz intensywne śnieżyce z przyrostem pokrywy śnieżnej nawet do 15 cm w krótkim czasie.
Tak surowe warunki to nie tylko utrudnienia lotnicze, ale także ogromne wyzwanie dla kierowców. Marznący deszcz zamienia drogi w lodowisko, co w połączeniu z niskimi temperaturami zwiększa ryzyko wypadków i blokad na głównych trasach dojazdowych.
Wojsko w gotowości
Poważna sytuacja pogodowa skłoniła również Wojska Obrony Terytorialnej do ogłoszenia alertu gotowości dla połowy kraju. Żołnierze zostali podzieleni na strefę czerwoną (obejmującą m.in. województwa centralne i południowe) oraz zieloną, w której mobilizacja nie jest jeszcze planowana.
Celem takiej dyspozycji jest wsparcie lokalnych służb i administracji w radzeniu sobie z możliwymi skutkami nadchodzącej zimy, od oczyszczania dróg po pomoc medyczną i logistyczną. W praktyce oznacza to, że w wielu regionach kraju ciężki sprzęt i dodatkowe patrole mogą pojawić się na ulicach w ciągu kilku godzin.