Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Pół Warszawy zablokowane. Na miejscu działają służby
Agata Piszczek
Agata Piszczek 05.01.2026 15:39

Pół Warszawy zablokowane. Na miejscu działają służby

Pół Warszawy zablokowane. Na miejscu działają służby
fot. KAPiF

Chwile grozy na II linii metra w Warszawie. Do służb wpłynęło zgłoszenie, że na stacji Kondratowicza osoba miała znaleźć się na torach tuż przed nadjeżdżającym pociągiem. Na miejsce ruszyły wszystkie służby ratunkowe, a ruch metra został poważnie ograniczony. Po dokładnym sprawdzeniu nie potwierdzono jednak obecności osoby poszkodowanej. Sprawę wyjaśnia policja.

  • Alarm na stacji Kondratowicza. Służby postawione na nogi
  • Nikogo nie znaleziono na torach. Co naprawdę się wydarzyło?
  • Paraliż na linii M2. ZTM wprowadza zmiany w komunikacji

Alarm na stacji Kondratowicza. Służby postawione na nogi

Zgłoszenie dotyczyło stacji metra Kondratowicza na II linii. Według pierwszych informacji do służb miała trafić wiadomość o osobie, która rzekomo znalazła się na torach i mogła zostać potrącona przez pociąg metra. Tego typu sygnały są traktowane priorytetowo, dlatego reakcja była natychmiastowa.

Na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej, straż zakładową metra, zespół ratownictwa medycznego oraz policję. Jednocześnie podjęto decyzję o wstrzymaniu ruchu pociągów na części linii M2. Dla pasażerów oznaczało to nagłe zmiany w kursowaniu metra i konieczność szukania alternatywnych połączeń.

Sytuacja wyglądała bardzo poważnie, zwłaszcza że zgłoszenie miało pochodzić od maszynisty pociągu, który miał zauważyć niepokojące zdarzenie w rejonie torów.

Nikogo nie znaleziono na torach. Co naprawdę się wydarzyło?

Po przybyciu na stację ratownicy i strażacy przystąpili do szczegółowego rozpoznania peronu oraz torowiska. Sprawdzono rejon, w którym miało dojść do zdarzenia, a także sąsiednie odcinki infrastruktury. Jak się okazało, w trakcie działań nie odnaleziono żadnej osoby wymagającej pomocy medycznej.

Oznacza to, że – przynajmniej na moment zakończenia rozpoznania – służby nie potwierdziły informacji o osobie poszkodowanej. Taki finał interwencji wywołał wiele pytań, bo zgłoszenie wyglądało na bardzo konkretne.

Obecnie policja prowadzi czynności wyjaśniające. Sprawdzane jest, czy doszło do błędnej oceny sytuacji, czy też osoba, o której mowa w zgłoszeniu, mogła oddalić się z miejsca przed przybyciem służb. Funkcjonariusze analizują zapisy monitoringu oraz zbierają relacje świadków.

Paraliż na linii M2. ZTM wprowadza zmiany w komunikacji

Choć nikogo nie odnaleziono, skutki alarmu odczuli tysiące pasażerów. W związku z działaniami służb z ruchu wyłączono trzy stacje metra: Bródno, Kondratowicza oraz Zacisze. Linia M2 kursowała na skróconej trasie Metro Bemowo – Metro Trocka.

Warszawski Transport Publiczny poinformował o uruchomieniu zastępczej komunikacji autobusowej ZA METRO na wyłączonym odcinku. Autobusy kursowały m.in. przez ulice Borzymowską, Św. Wincentego, Kondratowicza, Chodecką i Rembielińską, zapewniając dojazd do stacji Bródno i Trocka.

Dodatkowo linia autobusowa 527 została wydłużona do krańca Metro Trocka, aby częściowo rozładować tłok i ułatwić podróż mieszkańcom tej części miasta.

Choć sytuacja zakończyła się bez potwierdzenia najczarniejszego scenariusza, zdarzenie pokazuje, jak jedno zgłoszenie może sparaliżować ważny fragment stołecznej komunikacji. Służby podkreślają jednak, że w takich przypadkach bezpieczeństwo pasażerów zawsze musi być na pierwszym miejscu.

Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor GorąceTematy

Z zawodu dziennikarka i copywriterka. Uwielbiam literaturę, podróże i ludzi, których historie mogę opisać

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
pościel
Obudziła się w hotelu i zaraz trafiła do szpitala. Koszmar na wyjeździe służbowym
Biedronka
Niebywałe odkrycie w polskiej Biedronce. Klienci nie wierzyli własnym oczom
groby
Drewniane krzyże w równym rzędzie i 2 litery. To miejsce na cmentarzu wywołuje dreszcze
Biedronka
Pokazała, co dzieje się tuż po zamknięciu Biedronki. Nagranie jest hitem
policja
29-letni Łukasz zmarł po interwencji policji. Sąd podjął decyzję ws. w ciągu 2 minut
Piwnica, interwencja służb
Mieszkańcy bali się tego, co grasowało w ich piwnicy. Służby nie wierzyły swoim oczom
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: