Miało być nowocześnie, bezpiecznie i na lata. Tymczasem pod ziemią dzieje się coś, czego pasażerowie zupełnie się nie spodziewali. Obrazy z warszawskiego metra wywołały falę komentarzy i niepokoju - zwłaszcza że mowa o stacjach oddanych do użytku zaledwie kilka lat temu.Wiadra, kałuże i prowizorka. Pasażerowie łapią się za głowyDlaczego woda pojawiła się pod ziemią? Metro tłumaczy przyczynyNaprawy będą, ale nie od razu. Mróz komplikuje sytuację
Chwile grozy na warszawskiej Pradze-Północ. W piątkowy wieczór na stacji metra Kondratowicza uruchomił się alarm zadymienia. Na miejsce natychmiast ruszyły wozy straży pożarnej, ewakuowano pasażerów, a stację zamknięto. Szybko okazało się jednak, że… to nie był pożar. Winna była para wodna i wyciek ze ściany, który „oszukał” system bezpieczeństwa. Skutki? Spore utrudnienia dla pasażerów linii M2.
Warszawa tonie w chaosie komunikacyjnym! W poniedziałek rano doszło do poważnej awarii na drugiej linii metra, przez którą pięć stacji zostało nagle wyłączonych z ruchu. Tysiące pasażerów utknęło, a Zarząd Transportu Miejskiego ogłosił pilne zmiany w kursowaniu podziemnej kolejki. Sytuacja rozwija się dynamicznie — jesteśmy na bieżąco.Awaria metra. Okoliczności zdarzeniaDlaczego zamknięto stacje?Komunikat Zarządu Transportu Miejskiego
Chwile grozy na II linii metra w Warszawie. Do służb wpłynęło zgłoszenie, że na stacji Kondratowicza osoba miała znaleźć się na torach tuż przed nadjeżdżającym pociągiem. Na miejsce ruszyły wszystkie służby ratunkowe, a ruch metra został poważnie ograniczony. Po dokładnym sprawdzeniu nie potwierdzono jednak obecności osoby poszkodowanej. Sprawę wyjaśnia policja.Alarm na stacji Kondratowicza. Służby postawione na nogiNikogo nie znaleziono na torach. Co naprawdę się wydarzyło?Paraliż na linii M2. ZTM wprowadza zmiany w komunikacji
Poważne utrudnienia w Warszawie. Dwie stacje metra zamknięto, a pasażerowie zostali ewakuowani. W związku z możliwym ryzykiem zagrożenia uruchomiono komunikację zastępczą. Co się stało?
Bohaterowie są wśród nas. Przekonali się o tym podróżni korzystający z warszawskiego metra. O tym miejscu krążą różne legendy i anegdoty, zwłaszcza dotyczące częstych opóźnień. Ale chyba nikt nie przewidział takiego dramatu. Doszło tam do nieszczęśliwego wypadku. Na miejscu pojawili się strażacy i zespół ratownictwa medycznego.