Polacy kochają te ogórki kiszone. Bosacka grzmi: To się do spożycia nie nadaje
Katarzyna Bosacka wzięła na warsztat popularne w Polsce ogórki kiszone, jednak to, co zastała po wyjęciu ogórka z opakowania, wywołało u niej niemałe osłupienie. Zamiast tradycyjnej receptury opartej na wodzie, soli i przyprawach, w składzie znalazł się szereg zbędnych dodatków – w tym sztuczne barwniki oraz substancje słodzące. Ekspertka od zdrowego odżywiania nie kryje zaskoczenia i ostrzega przed tym, co naprawdę kryje się w zagranicznych przetworach.
Katarzyna Bosacka testuje ogórka kiszonego z USA
Dla większości z nas ogórek kiszony to prosty, domowy przysmak. Wodny roztwór soli, koper, czosnek, chrzan i czas – tylko tyle potrzeba, aby uzyskać idealny, chrupiący dodatek do obiadu. Bosacka, sięgając po ogórka z USA, który ostatnio w Polsce zyskał dużą popularność, spodziewała się czegoś podobnego. Jednak już pierwszy rzut oka na etykietę oraz wygląd warzyw zasiał wątpliwości. Ogórek był wielki, a jego zapach wyraźnie sztuczny.
W tej rolce testuję ogromnego, amerykańskiego ogórka piklowanego, który sprzedawany jest… pojedynczo w foliowej saszetce razem z zalewą! A skład? Ogórek, woda, ocet i sól, ale również chlorek wapnia, aromat, barwnik E102, konserwanty – benzoesan sodu i sorbinian potasu. Ja się pytam po co konserwanty w ogórku?! - poinformowała Katarzyna Bosacka na Facebooku.
Prozdrowotny eliksir. Polskie kiszonki to prawdziwy superfood
Tradycyjne polskie ogórki kiszone to nie tylko pyszny dodatek do obiadu, ale przede wszystkim naturalny probiotyk. W procesie mlekowej fermentacji powstają dobroczynne bakterie, które wspierają mikroflorę jelitową, wzmacniają odporność i poprawiają trawienie.
Są bogatym źródłem witaminy C, witamin z grupy B oraz witaminy K. Z racji niskiej kaloryczności i wysokiej zawartości błonnika stanowią idealny element diety redukcyjnej, wspomagając metabolizm bez dostarczania zbędnych cukrów.
Nie dla każdego słoik pełen zdrowia – kto powinien uważać na kiszonki?
Mimo licznych zalet, tradycyjne kiszonki nie służą każdemu. Głównym problemem jest wysoka zawartość soli (sodu), przez co osoby z nadciśnieniem tętniczym, chorobami układu krążenia czy schorzeniami nerek powinny mocno ograniczać ich spożycie. Ponadto, ze względu na obecność kwasu mlekowego oraz histaminy, ogórki kiszone mogą nasilać objawy u osób cierpiących na wrzody żołądka, refluks, nietolerancję histaminy czy zespół jelita drażliwego (IBS).

Źródło: Katarzyna Bosacka, Facebook