Potwierdziło się ws. Margarety z "Kochaj albo wróć". Nadała jasny komunikat
Program „Kochaj albo wróć” emitowany na antenie TTV przyciąga widzów historiami par, które muszą zmierzyć się nie tylko z różnicami charakterów, ale także kultur i języków. Jedną z najpopularniejszych par są Małgorzata, nazywana Margaretą, oraz Mohamed z Tunezji. Dzieli ich aż 32 lata różnicy wieku, ale to nie przeszkadza im w okazywaniu sobie uczuć. Ich rozmowy stały się internetowym hitem.
Charakterystyczne powiedzonka powtarzają internauci, a niektórzy nagrywają filmiki inspirowane dialogami zakochanych. Margareta postanowiła wykorzystać zainteresowanie i przygotowała coś dla swoich fanów.
„Kochaj albo wróć”. Margareta i Mohamed rozbawili widzów
Małgorzata „Margareta” Jurczak i Mohamed to jedna z najbardziej rozpoznawalnych par programu „Kochaj albo wróć”. Ona pochodzi z Polski, on jest Tunezyjczykiem i ma 26 lat. Dzieli ich 32 lata różnicy wieku, co od początku wzbudzało zainteresowanie publiczności. Widzowie przyglądają się ich relacji, zastanawiając się, jak para radzi sobie z odmiennymi doświadczeniami, kulturą i codziennymi obowiązkami.
Szczególną uwagę przyciąga sposób, w jaki zakochani się porozumiewają. Ich rozmowy to mieszanka angielskiego, arabskiego i francuskiego, a do tego dochodzą charakterystyczna wymowa oraz spontaniczne przekręcanie słów. Dla wielu odbiorców dialogi brzmią jak osobny język, którego trudno nauczyć się z podręczników.
Nie bez znaczenia jest historia Tunezji. Kraj przez lata pozostawał pod francuskim protektoratem, a wpływy francuskie są widoczne między innymi w języku. Arabski używany w Tunezji to lokalny dialekt, który różni się od odmian spotykanych w innych państwach arabskich. W przypadku Margarety i Mohameda powstaje więc mieszanka, która dla widzów stała się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów ich relacji.
Zobacz także: Najnowsze zdjęcie Mohameda mówi wszystko. Tak potoczyły się jego losy z Margaretą
„Margareta travai!” i „Vitamin baby”. Te teksty stały się viralem
Popularność pary napędzają przede wszystkim ich spontaniczne dialogi. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych powiedzonek jest „Margareta travai!”. Słowo „travai” nawiązuje do francuskiego travailler, czyli pracować, i stało się charakterystycznym hasłem związanym z Margaretą.
Internauci zapamiętali także zwroty „Margareta in Tunisia smajl” oraz „Margareta in Poland(a), Tunisia cry”. Pierwszy odnosi się do uśmiechów, które mają towarzyszyć pobytowi kobiety w Tunezji, drugi zaś do smutku, kiedy wraca ona do Polski. Widzowie próbują odtwarzać te wypowiedzi, a niektóre z nich zyskały własne życie poza programem.
Na tym lista się nie kończy. „Vitamin baby”, „Vitamin azuza”, „No friżi der...” czy ekspresyjne „Margareta baby I love you you!” również zapadły odbiorcom w pamięć. Część zwrotów jest czuła, inne bawią nietypowym brzmieniem i sposobem wypowiadania. W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania inspirowane rozmowami pary, a ich powiedzonka zaczęły funkcjonować jako internetowe żarty.
To przykład tego, jak uczestnicy programu telewizyjnego mogą zdobyć popularność nie tylko dzięki historii miłosnej, lecz także dzięki własnemu stylowi bycia. Margareta i Mohamed stworzyli rozpoznawalny zestaw powiedzonek, które internauci chętnie wykorzystują we własnych filmikach.
Zobacz także: Widzowie śmiali się z Margarety i Mohameda. Prawda okazała się inna
Margareta ruszyła ze sklepem. Ile kosztują produkty ze słynnymi hasłami?
Margareta postanowiła wykorzystać zainteresowanie, jakie wzbudzają jej rozmowy z Mohamedem. Uruchomiła własny sklep, w którym można znaleźć produkty ozdobione hasłami znanymi z internetowych nagrań. W ofercie pojawiły się między innymi koszulki, kubki, poduszki i bluzy.
Kobieta zachęca fanów do zakupów w charakterystycznym dla siebie stylu. W sieci zapowiada:
Będzie SZUSZUŁAR WOW, będzie hello baby, będzie Margaretka trawail... Zapraszam go magazą!
To kolejny przykład wypowiedzi, która wpisuje się w humorystyczny język kojarzony z jej relacją z Mohamedem.
Ceny produktów zostały ustalone na różnym poziomie. Kubki i poduszki kosztują 59,90 zł, natomiast za bluzę trzeba zapłacić 149,90 zł. Dzięki temu fani mogą kupić przedmioty nawiązujące do powiedzonek, które poznali podczas oglądania programu.
Pozostaje pytanie, jak długo utrzyma się zainteresowanie internetowymi hasłami Margarety i Mohameda. Na razie ich dialogi nadal inspirują kolejne nagrania, a charakterystyczne zwroty stały się rozpoznawalnym elementem ich wizerunku. Jedno jest pewne: para z „Kochaj albo wróć” znalazła sposób, by wyjść poza telewizyjny ekran i przenieść swoją popularność do mediów społecznościowych oraz własnego sklepu.