Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Pożar w szkole. W środku było 129 uczniów! Szokująca przyczyna
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 19.02.2026 14:54

Pożar w szkole. W środku było 129 uczniów! Szokująca przyczyna

Pożar w szkole. W środku było 129 uczniów! Szokująca przyczyna
Fot. Canva

Dramatyczne chwile w Bełchatowie: w jednej z tamtejszych szkół doszło do samozapłonu powerbanka w plecaku ucznia. W efekcie niemal 130 osób – uczniów i nauczycieli – ewakuowano z budynku. Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń, choć sytuacja mogła skończyć się tragicznie.

  • Okoliczności zdarzenia
  • Ewakuacja uczniów
  • Ustalenia służb

Okoliczności zdarzenia

Do niebezpiecznego incydentu doszło w piątek rano w szkole w Bełchatowie (woj. łódzkie), przy ulicy 1 Maja. Według informacji przekazanych przez młodszego brygadiera Michała Wieczorka, oficera prasowego miejscowej straży pożarnej, około godziny 10:53 doszło do samozapłonu powerbanka znajdującego się w plecaku jednego z uczniów.

W wyniku zwarcia lub przegrzania urządzenia doszło do gwałtownego wydzielania dymu. Producentom powerbanków nie zawsze udaje się zapobiec takim przypadkom – baterie litowo-jonowe mogą przy ekstremalnym obciążeniu zacząć się nagrzewać i zapalić. Jednak do oficjalnych ustaleń w tej sprawie jeszcze dojdzie.

W wyniku zadymienia nauczyciele szybko zareagowali. Zauważając dym, opiekun klasy wraz z uczniem zabrali plecak i udali się do najbliższej łazienki, gdzie pod bieżącą wodą starali się ochłodzić urządzenie. Następnie wynieśli plecak na zewnątrz budynku, co pomogło ograniczyć rozprzestrzenianie się dymu.

To, że do tak niebezpiecznego zdarzenia doszło w trakcie normalnych zajęć lekcyjnych, sprawiło, że sytuacja od razu zyskała status alarmowy. Szkoła jest często pełna młodych ludzi z różnym sprzętem elektronicznym – od telefonów po powerbanki – co czasem może zwiększać ryzyko podobnych incydentów.

Ewakuacja uczniów

Z uwagi na duże zadymienie dyrektorka szkoły podjęła decyzję o natychmiastowej ewakuacji. Jeszcze przed przybyciem straży pożarnej z budynku bezpiecznie opuściło go 129 osób – uczniów, nauczycieli oraz pracowników placówki.

Ewakuacja przebiegła sprawnie i zorganizowanie, co jest efektem regularnych szkoleń uczniów i personelu w zakresie działań w sytuacjach kryzysowych. Uczniowie zostali wyprowadzeni na zewnątrz, w bezpieczne miejsce, gdzie czekali na przyjazd służb.

Kiedy na miejscu pojawili się strażacy, zagrożenie pożarowe już minęło – powerbank został wyniesiony, a ognisko pożaru ugaszone przez samych nauczycieli i ucznia. Strażacy przewietrzyli pomieszczenia oraz sprawdzili budynek pod kątem dalszych zagrożeń i obecności dymu.

Podczas ewakuacji nie obyło się jednak bez problemów zdrowotnych – kilka osób źle się poczuło z powodu zadymienia. Najwięcej osób skarżyło się na dolegliwości w momencie największego zadymienia – było to około pięciu osób. Po przybyciu zespołów ratownictwa medycznego większość została przebadana na miejscu, a jeden 17-latek trafił do szpitala.

Cała akcja została zakończona około godziny 12:28, kiedy ostatnie działania straży pożarnej dobiegły końca i uczniowie mogli wrócić do swoich zajęć lub zostać odebrani przez rodziców.

Ustalenia służb

Straż pożarna i dyrekcja szkoły przeprowadziły szybkie działania operacyjne, aby ocenić skalę zagrożenia oraz zabezpieczyć teren. Jak podano, gdy służby dotarły na miejsce, nie było już aktywnego palenia się urządzenia – głównym problemem pozostało intensywne zadymienie w częściach budynku.

Oficer prasowy wskazał, że przyczyną zdarzenia był właśnie samozapłon powerbanka – popularnego przenośnego źródła zasilania używanego przez wielu uczniów do ładowania telefonów czy innych urządzeń. Do podobnych zapaleń może dojść, gdy bateria ulegnie uszkodzeniu lub jest przeciążona.

Na miejscu pracowały również dwa zespoły ratownictwa medycznego, a strażacy skupili się na przewietrzeniu sal i sprawdzeniu ich pod kątem dymu i ewentualnych zagrożeń dla zdrowia. Dzięki temu szkoła mogła szybko wrócić do normalnego funkcjonowania po zakończonej ewakuacji.

Aktualnie służby nie informują o nałożeniu kar ani o dalszych postępowaniach – wszystko wskazuje na to, że był to incydent losowy i nie wynikał z celowego działania. Jednak szkoła może wprowadzić dodatkowe zasady dotyczące noszenia powerbanków i innych urządzeń z bateriami, aby minimalizować ryzyko podobnych sytuacji w przyszłości.

Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: