Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Finanse > Pracownik budowy wyznał, ile zarabia. "Można zwariować". Kwota szokuje
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 23.02.2026 17:21

Pracownik budowy wyznał, ile zarabia. "Można zwariować". Kwota szokuje

Pracownik budowy wyznał, ile zarabia. "Można zwariować". Kwota szokuje
Fot. Canva

W sieci zawrzało. Jeden z pracowników budowy otwarcie przyznał, ile realnie zarabia w branży, a jego wyznanie wywołało burzę komentarzy. Kwoty podane w ogłoszeniu z jednej z grup internetowych sprawiły, że zarówno specjaliści, jak i zwykli internauci zaczęli kwestionować, jak wygląda rynek pracy na budowach w 2026 roku. Czy naprawdę praca fizyczna nadal ma tak niskie stawki, że „operator płacze”?

  • Kim jest „pracownik budowy”?
  • Ile zarabia się naprawdę w tej branży?
  • Dlaczego wielu może to zszokować?

Kim jest „pracownik budowy”?

W dyskusjach w Internecie pojawiły się posty, które – choć nie podpisane imieniem i nazwiskiem – dotyczą realnej oferty pracy na budowie. Chodzi o osobę wykonującą zawód operatora koparki – jedną z kluczowych ról na placu budowy, odpowiedzialną za obsługę ciężkiego sprzętu i wykonywanie prac ziemnych. W kontekście ogłoszenia, które trafiło do sieci, operator ten miałby również wykonywać zadania typowe dla kierowcy i innych członków ekipy budowlanej.

Operator koparki to stanowisko wymagające specjalnych uprawnień i doświadczenia. W praktyce oznacza to nie tylko umiejętność sterowania dużymi maszynami, ale również radzenia sobie z odpowiedzialnością – każde błędne posunięcie może narazić firmę na straty, a współpracowników na niebezpieczeństwo. W opisywanym ogłoszeniu jednym z warunków była ważna kategoria prawa jazdy, co potwierdza, że firma oczekiwała od osoby na tym stanowisku większej uniwersalności i zaangażowania.

To właśnie ten „pracownik budowy” — operator koparki — stał się punktem odniesienia w całej dyskusji. Choć sam nie wypowiedział się wprost pod własnym nazwiskiem, to komentarze pod ogłoszeniem sugerują, że ludzie wykonujący ten zawód uważają oferowane warunki finansowe i organizacyjne za niewystarczające.

Ile zarabia się naprawdę w tej branży?

Z treści ogłoszenia, które trafiło do jednej z grup w Internecie i zostało potem opisane przez Fakt.pl, wynika, że stawki oferowane na budowie są bardzo zróżnicowane — i w wielu przypadkach budzą kontrowersje. W ogłoszeniu pojawiły się konkretne liczby: operator koparki miałby otrzymywać 35–40 zł na rękę za godzinę pracy, co miało być najniższą stawką spośród wymienionych. Dla porównania, pomocnik budowlany miałby zarabiać miesięcznie 4,6–6 tys. zł, a kierowca C+E bądź operator sprzętu — 6–8 tys. zł miesięcznie.

Operator koparki 35 — 40 zł na rękę, pomocnik budowlany 4,6 — 6 tys. zł, kierowca C+E / operator sprzętu 6 — 8 tys. zł — czytamy

W ogłoszeniu podkreślano też, że pracownik zostanie skierowany do pracy w delegacji, z zakwaterowaniem w hotelach, posiłkami regeneracyjnymi i wypłatami co tydzień. Te dodatki miały rekompensować trudy pracy w terenie, jednak zdaniem wielu komentujących nie wpływają znacząco na poprawę ogólnej atrakcyjności zatrudnienia.

Warto też dodać, że dane rynkowe pokazują, iż typowe zarobki osób wykonujących podobne zawody w branży budowlanej są bardzo różne – w zależności od doświadczenia, lokalizacji i konkretnego rodzaju prac, miesięczne pensje mogą sięgać od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych brutto (dane te wynikają z ogólnych zestawień rynku pracy, a nie z opisywanego ogłoszenia).

Dlaczego wielu może to zszokować?

Reakcje internautów pod opublikowanym ogłoszeniem były jednoznaczne: wiele osób uznało proponowane stawki za zbyt niskie w stosunku do ciężaru i odpowiedzialności pracy. Jeden z komentujących zauważył, że obsługa dużych maszyn oraz prowadzenie pojazdów ciężarowych to poważna odpowiedzialność, wymagająca koncentracji i umiejętności, a jednocześnie — jak twierdził — wynagrodzenie nie odzwierciedla tych wymagań.

Obsługa dużych aut ciężarowych, dużego sprzętu to odpowiedzialność i dużo stresu. Trzeba być zawsze wypoczętym. Skupienie przez wiele godzin. Uważność, żeby siebie, kogoś lub czegoś nie uszkodzić. W dzisiejszych czasach, żeby w tym zawodzie się utrzymać, trzeba dbać o siebie. Inaczej długo nie pociągniesz. Za 6 koła, i to w delegacji. Chłop zwariował — stwierdza mężczyzna.

Internauci podkreślali również brak dodatkowych korzyści finansowych, takich jak diety czy zwrot kosztów dojazdu, które w ich opinii są standardem przy podobnych ofertach pracy. Dyskusja toczyła się także wokół kwestii samej wartości stawki 35–40 zł za godzinę. Dla przeciętnego pracownika w Polsce może to być suma wydająca się atrakcyjna w krótkim terminie — mniej jednak, gdy doliczy się trud pracy w delegacji, długie godziny i stres związany z obowiązkami, takie warunki mogą wydawać się mniej korzystne.

W rezultacie cała sytuacja stała się punktem odniesienia do szerszej debaty na temat realnych zarobków w sektorze budowlanym w 2026 roku – i tego, czy obecne stawki adekwatnie wynagradzają wysiłek pracowników.

Wybór Redakcji
Jarosław Kaczyński
Tyle trzeba zapłacić za dom obok Jarosława Kaczyńskiego. Ujawniono dokładną kwotę!
Lidl
Pracownik Lidla zdradził ile zarabia "na rękę". Polacy są w szoku
Nasz nowy dom
Wyciekły zaskakujące informacje o "Nasz Nowy Dom". Nie do wiary, kto płaci za remont
Piec
Tyle zarabia palacz w kotłowni. Kwota na „rękę” robi wrażenie. Polacy są w szoku
Kacper Tomasiak, Dawid Kubacki
Tomasiak, Stoch, Wąsek, tyle zarabia skoczek narciarski. Kwoty mogą zszokować. Wcale nie są to miliony
Szpital, zarobki, salowa
Tyle zarabia salowa w szpitalu. Kwota "na rękę" to czysty obłęd
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: