Seniorka bez skrępowania o to zapytała. Pikantne rozmowy w „Sanatorium miłości”. Uczestnik aż się zmieszał
Nowy sezon programu Sanatorium miłości dopiero się rozpoczął, a już wywołuje ogromne emocje. Kuracjusze szybko pokazali, że nie zamierzają być tylko grzecznymi pensjonariuszami. Podczas jednej z szybkich randek rozmowa niespodziewanie zeszła na bardzo intymne tematy, a seniorka wprost zapytała swojego rozmówcę o… słynną pozycję „69”. Reakcja mężczyzny była bezcenna.
Kuracjusze bez tabu. Już pierwsze rozmowy są bardzo szczere
Ósma edycja programu Sanatorium miłości dopiero wystartowała, ale już widać, że będzie wyjątkowo barwna. Uczestnicy nie zamierzają udawać powściągliwych kuracjuszy, którzy w sanatorium ograniczają się do spacerów, zabiegów i picia wody mineralnej.
Wręcz przeciwnie — bohaterowie show od pierwszych chwil pokazują, że są otwarci, bezpośredni i mają ogromny dystans do siebie oraz do życia. Rozmowy szybko schodzą na tematy miłosne, flirt i relacje damsko-męskie.
Już pierwsze odcinki pokazują, że seniorzy potrafią mówić o uczuciach i namiętnościach z dużą swobodą. Dla wielu widzów może to być zaskakujące, bo stereotypowo osoby starsze rzadko pokazuje się w telewizji jako osoby aktywne uczuciowo i romantycznie.
Tymczasem kuracjusze udowadniają, że wiek nie ma tu żadnego znaczenia.
Mike szczerze o swoich związkach. „Formalnie czy nieformalnie?”
Jednym z najbardziej wyrazistych uczestników nowej edycji jest Mike. Kuracjusz od początku nie ukrywa, że w życiu miał sporo miłosnych przygód i nie zamierza robić z tego tajemnicy.
Kiedy inni uczestnicy zapytali go o liczbę żon, odpowiedział bez chwili wahania:
— Formalnie czy nieformalnie? Pięć.
Po chwili doprecyzował, że trzy z tych związków były małżeństwami. Pierwszy ślub wziął bardzo wcześnie — jeszcze przed ukończeniem osiemnastu lat.
— Brakowało trzech miesięcy. Musiałem pisać jakieś zezwolenie do prokuratury — wspominał.
Mike nie ukrywa też, że uważa się za romantyka. Jak sam mówi, najbardziej lubi drobne gesty czułości.
— Jak idę z kobietą, to lubię trzymać za rękę, poklepać po tyłeczku. Takie małe gesty, które wiążą ludzi — opowiadał.
Równie barwnie o relacjach z kobietami mówił inny uczestnik, Henryk. Senior przyznał, że uwielbia romantyczne wieczory z muzyką, świecami i kieliszkiem szampana. Jego zdaniem najważniejsze w relacji jest sprawianie przyjemności partnerce.
Pikantna rozmowa na randce. „Próbowałeś kiedyś czy nie?”
Jedna z szybkich randek w programie przyniosła jednak moment, który może przejść do historii całego show. Wszystko zaczęło się niewinnie — od rozmowy o wieku.
Zbyszek powiedział swojej rozmówczyni Bożenie, że ma 69 lat. Seniorka natychmiast podchwyciła ten wątek i z figlarnym uśmiechem zauważyła, że to „znacząca liczba”.
Mężczyzna początkowo zupełnie nie zrozumiał aluzji.
— Nie interesuję się numerologią — odpowiedział poważnie.
Bożena nie dawała jednak za wygraną i zaczęła dopytywać wprost. W końcu padło pytanie, które wprawiło Zbyszka w niemałe zakłopotanie.
— Ale próbowałeś kiedyś czy nie? — zapytała.
Dopiero wtedy kuracjusz zorientował się, że rozmowa dotyczy znanej pozycji intymnej. Ostatecznie przyznał, że tak, miał z nią do czynienia.
— Fajnie. Podobało się — odpowiedział nieco zmieszany.
Całą sytuację podsumował z dużym dystansem.
— Wszystko, co ludzkie, nie jest nam obce — stwierdził.
Ta scena pokazuje, że uczestnicy programu podchodzą do życia z ogromnym poczuciem humoru i dystansem. Jedno jest pewne — jeśli ktoś spodziewał się spokojnego turnusu sanatoryjnego, w tej edycji może się mocno zdziwić. Emocji, flirtów i szczerych rozmów z pewnością nie zabraknie.