Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Skandal w szpitalu. 16 osób zakażonych groźnym wirusem. Wstrząsające, jak do tego doszło
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 13.03.2026 19:57

Skandal w szpitalu. 16 osób zakażonych groźnym wirusem. Wstrząsające, jak do tego doszło

Skandal w szpitalu. 16 osób zakażonych groźnym wirusem. Wstrząsające, jak do tego doszło
Fot. Canva

W jednym z największych szpitali w Poznaniu doszło do poważnego ogniska zakażeń wirusowym zapaleniem wątroby typu A — wirusem bardzo zakaźnym, znanym jako „żółtaczka pokarmowa” lub potocznie „choroba brudnych rąk”. Do tej pory potwierdzono już 16 zakażeń u pacjentów i pracowników Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu, co wywołało alarm wśród służb sanitarnych i mieszkańców regionu.

  • Okoliczności zdarzenia: alarm sanepidu i ognisko w szpitalu
  • Jak doszło do zakażenia: wirus w kuchni szpitalnej?
  • Co ze stanem zdrowia zakażonych?

Okoliczności zdarzenia: alarm sanepidu i ognisko w szpitalu

W Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu na ul. Lutyckiej wykryto ognisko zakażeń wirusowego zapalenia wątroby typu A (WZW A), które dotknęło zarówno pacjentów, jak i pracowników placówki. Według najnowszych informacji służb sanitarnych aż 16 osób — w tym pracowników szpitalnej kuchni i pacjentów — potwierdziło zakażenie tym groźnym patogenem.

Powiatowa Stacja Sanitarno‑Epidemiologiczna oraz dyrekcja szpitala prowadzą intensywne dochodzenie epidemiologiczne, aby wyjaśnić, jak doszło do tak rozległych zakażeń. Jak podkreśliła dyrektorka poznańskiego sanepidu Anna Pawłowska, na dzień dzisiejszy nie wiadomo jeszcze, ile osób ostatecznie zachoruje — może to być więcej niż obecne potwierdzone przypadki.

Na dziś nie jesteśmy w stanie powiedzieć, ile zachorowań zostanie wykrytych w tym ognisku. Liczymy się z tym, że nowi chorzy mogą się pojawiać co najmniej do połowy marca — mówi "Wyborczej" Anna Pawłowska.

Dyrekcja placówki wydała oficjalny komunikat, w którym informuje, że w szpitalu wdrożono badania diagnostyczne pracowników, działania prewencyjne, szczepienia i izolację chorych, a także intensyfikację procedur sanitarnych i higienicznych. Szpital podkreślił, że współpracuje z Państwową Inspekcją Sanitarną i robi wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo personelu oraz pacjentów.

Co ważne, mimo rozwoju ogniska epidemiologicznego placówka nie przerwała planowych przyjęć i działa normalnie — decyzja ta wywołała dyskusję wśród mieszkańców i ekspertów zdrowia publicznego.

Jak doszło do zakażenia: wirus w kuchni szpitalnej?

Służby sanitarne i epidemiolodzy wskazują na szpitalną kuchnię jako najbardziej prawdopodobne źródło zakażeń. Według ustaleń pierwszy przypadek żółtaczki typu A został zgłoszony na przełomie stycznia i lutego u pracownika kuchni Szpitala Wojewódzkiego. Posiłki przygotowywane w tym dziale mogły być źródłem dalszego rozprzestrzeniania się wirusa wśród personelu i pacjentów.

W zakażonych przypadkach łączono kontakt z jedzeniem — wszyscy chorzy mieli styczność z posiłkami przygotowywanymi w placówce. Sanepid przypomina, że wirus WZW A przenosi się głównie drogą fekalno‑oralną — m.in. poprzez zanieczyszczone jedzenie, wodę, naczynia czy kontakt brudnych rąk z ustami lub żywnością.

Procedury zwykle działają, ale jak widać nie każdy ich przestrzega. Może wkrada się rozluźnienie, może rzadsze są kontrole. Ten przypadek pokazuje, że nie można sobie na to pozwalać i mam nadzieję, że będzie nauką dla szpitala — podkreśliła dyrektorka poznańskiego sanepidu.

Okres inkubacji tego wirusa może wynosić nawet do 5 tygodni, co sprawia, że wykrycie źródła i skali zakażeń jest szczególnie trudne i czasochłonne. Sanepid bada teraz ponad 100 osób związanych z placówką, w tym pracowników, którzy mogli mieć kontakt z zakażonymi osobami lub żywnością; wszystkie wyniki testów na obecność wirusa są na razie ujemne.

Władze szpitala zaszczepiły także 19 osób pracujących w bloku żywieniowym, które mogły być narażone na kontakt z pierwszym zakażonym, a pozostałych pracowników objęto programem szczepień i wdrożono dodatkowe szkolenia higieniczne.

Co ze stanem zdrowia zakażonych?

Wśród zakażonych wirusowym zapaleniem wątroby typu A są zarówno pacjenci, jak i pracownicy szpitala. Choroba objawia się najczęściej gorączką, bólem brzucha, ciemnym moczem, jasnymi stolcami oraz żółtaczką (zażółceniem skóry i białek oczu), a okres od zakażenia do wystąpienia objawów może wynosić 2–6 tygodni.

Wszystkie osoby, u których potwierdzono zakażenie, zostały odizolowane od zdrowych pacjentów i personelu, a ich stan jest monitorowany przez służby medyczne. W większości przypadków WZW A przebiega samoistnie i nie prowadzi do przewlekłego uszkodzenia wątroby, ale dla dorosłych i osób starszych może stanowić poważne zagrożenie zdrowotne.

Szpital i sanepid prowadzą stały nadzór kliniczny nad zakażonymi i podkreślają, że bezpieczeństwo pacjentów jest priorytetem. Dodatkowe środki prewencyjne, w tym szczepienia i intensywna dezynfekcja, mają zapobiec dalszym zakażeniom.

Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: