To może być kwestia minut. Wysokie ciśnienie często nie boli, ale gdy przekroczy pewien poziom – organizm może już walczyć o życie. Lekarze nie mają wątpliwości: w takiej sytuacji trzeba działać natychmiast.Wielu Polaków nie wie, że ma zawałPrzy takim ciśnieniu trzeba bezwzględnie dzwonić po karetkęTak odczuwa się zawał serca
Tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, kolonoskopia i gastroskopia – to badania kluczowe dla szybkiej diagnozy. Teraz jednak Narodowy Fundusz Zdrowia chce płacić za część z nich znacznie mniej. Eksperci alarmują: to może oznaczać jedno – jeszcze dłuższe kolejki i trudniejszy dostęp do specjalistycznej diagnostyki.NFZ zmienia zasady: za nadwykonania zapłaci tylko 40 proc.Koszty badań wystrzeliły. Fundusz pokazuje daneSzpitale ograniczą przyjęcia? Eksperci nie mają wątpliwości
W jednym z największych szpitali w Poznaniu doszło do poważnego ogniska zakażeń wirusowym zapaleniem wątroby typu A — wirusem bardzo zakaźnym, znanym jako „żółtaczka pokarmowa” lub potocznie „choroba brudnych rąk”. Do tej pory potwierdzono już 16 zakażeń u pacjentów i pracowników Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu, co wywołało alarm wśród służb sanitarnych i mieszkańców regionu.Okoliczności zdarzenia: alarm sanepidu i ognisko w szpitaluJak doszło do zakażenia: wirus w kuchni szpitalnej?Co ze stanem zdrowia zakażonych?
Pieniądze, o które walczyli całymi tygodniami, nagle znikają. Setki świadczeniobiorców dowiadują się, że będą musieli zwrócić zasiłki, które wcześniej uznawano za „pewne”. Alarm w całej Polsce — tysiące kontrowersyjnych decyzji ZUS uderzają w domowe budżety. Polacy zaczynają się bać, że nawet nieświadome błędy kosztują ich ciężko zarobione pieniądze.Ruszają kontrole ZUS Za co ZUS zabiera zasiłki?Polacy mają powody do obaw
System ochrony zdrowia znów stoi nad przepaścią. Choroba, której nazwy dziś nie ujawniamy, rozlała się po kraju z takim impetem, że kolejki pacjentów sięgają pod sam sufit. Codziennie lekarze widzą setki nowych przypadków, a przychodnie pękają w szwach, nie nadążając z pomocą. Z informacji, które docierają od medyków z całej Polski, wynika, że skala problemu jest większa niż przewidywano — i może być dopiero początkiem najtrudniejszego okresu sezonu zachorowań.Chorzy szturmują gabinety — przychodnie pękają w szwachIle chorych się zgłasza — skala zachorowań w liczbachCo na to lekarze? Ostrzeżenia i komentarze medyków
Od kilku tygodni polski system ochrony zdrowia doświadcza bezprecedensowego naporu pacjentów. Kolejki przy rejestracjach, pełne poczekalnie, przepełnione poradnie — lekarze alarmują, że to nie jest zwykłe przeciążenie sezonowe. To bezprecedensowa fala zachorowań, która dosłownie zatkała przychodnie i odciążyła już granice wytrzymałości służby zdrowia.Trudna zima w Polsce: eksperci biją na alarmCo dzieje się w przychodniach?Skala zakażeń poraża
Grypa uderza z niespotykaną siłą. Liczba chorych w całym kraju rośnie w zawrotnym tempie, a lekarze i sanepid biją na alarm. Dane są jednoznaczne: to jeszcze nie koniec. Główny Inspektor Sanitarny Paweł Grzesiowski wskazał konkretny termin, kiedy sytuacja stanie się najgorsza. Sprawdź, co nas czeka i jak się chronić.Zachorowań przybywa z dnia na dzień. Szpitale wprowadzają ograniczeniaWariant K grypy dominuje. Kiedy nastąpi szczyt zachorowań?Szczepienia i profilaktyka. Sanepid apeluje do Polaków
Groźny wirus Nipah z Indii znowu daje o sobie znać. Niepokojące doniesienia z Azji sprawiły, że niektóre kraje przywracają zaostrzone kontrole sanitarne na lotniskach. Śmiertelność waha się od 40 do nawet 75 procent – eksperci ostrzegają, ale inni uspokajają, że panika nie jest potrzebna.Co to jest wirus Nipah i skąd się wziął?Jak można się zarazić i jakie są objawy?Czy powinniśmy się bać pandemii w Europie?
Eksperci medyczni i służby sanitarne wydały pilne zalecenia dotyczące ochrony zdrowia przed nadchodzącym okresem świątecznym. Specjaliści podkreślają, że kluczowe działania należy podjąć niezwłocznie, by zabezpieczyć się przed groźbą epidemiczną.
Epidemia COVID-19 pokazała światu, jak kruche są nasze systemy zdrowotne i jak szybko nowy wirus może ogarnąć cały glob. Choć pandemia miała swój szczyt kilka lat temu, naukowcy ostrzegają: to, co się wydarzyło, może powtórzyć się w jeszcze groźniejszej formie. Według specjalistów, jeśli pewne wirusy zmutują, stoimy przed możliwością kolejnej pandemii, której skutki mogą być bardziej dramatyczne niż w przypadku COVID-19.
Sytuacja u naszych południowych sąsiadów staje się coraz poważniejsza. Czeskie służby sanitarne biją na alarm w związku z gwałtownym wzrostem zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A (WZW A). Eksperci ostrzegają: to spóźniony, ale groźny efekt niedawnych powodzi, a wirus nie potrzebuje paszportu, by przekroczyć granicę.
Bardzo smutna wiadomość obiegła właśnie polskie media. Poinformowano o śmierci Adama Grabowskiego, który od pewnego czasu zmagał się z ciężką chorobą. Informacja została potwierdzona przez PZPS. “Dziś rano zmarł” - napisano.