Stracili cały dobytek w Wielkanoc. Teraz błagają o pomoc
W miejscowości Swołowo na terenie województwa pomorskiego doszło do groźnego zdarzenia w nocy z 5 na 6 kwietnia 2026 roku. Na miejscu interweniowały liczne zastępy straży pożarnej, które przez kilka godzin walczyły z żywiołem zagrażającym bezpieczeństwu mieszkańców oraz okolicznej zabytkowej zabudowie.
Przebieg nocnej akcji ratowniczej w Krainie w Kratę
Zgłoszenie o pojawieniu się ognia wpłynęło do dyżurnego służb ratunkowych o godzinie 23:40, w samym środku nocy wielkanocnej. Według wstępnych ustaleń płomienie najpierw pojawiły się w okolicach przewodu kominowego, ale ze względu na specyficzną konstrukcję budynku bardzo szybko przedostały się na poddasze. Jeszcze przed przybyciem pierwszych jednostek straży pożarnej, z obiektu samodzielnie ewakuowało się pięć osób. Niestety jedna osoba odniosła obrażenia i wymagała natychmiastowej pomocy medycznej ze strony ratowników.
Do walki z pożarem skierowano łącznie osiem zastępów straży pożarnej oraz oficera operacyjnego, którzy starali się opanować sytuację w trudnych nocnych warunkach. Akcja gaśnicza była skomplikowana i trwała nieprzerwanie przez kilka godzin, a ostatnie zastępy zakończyły działania około godziny 3:00 rano.
Budynek doznał bardzo poważnych uszkodzeń, które objęły nie tylko dach i poddasze, ale także niższe kondygnacje mieszkalne. Obecnie trwają czynności mające na celu dokładne ustalenie przyczyn wybuchu ognia, a biegli sprawdzają stan techniczny instalacji w obiekcie. Strażacy podkreślają, że ogień rozprzestrzeniał się wyjątkowo gwałtownie, co jest charakterystyczne dla budynków o konstrukcji szkieletowej, typowych dla tej części regionu.
Całkowitemu zniszczeniu uległo wyposażenie wnętrz oraz instalacje wewnętrzne, co sprawia, że obiekt w obecnym stanie nie nadaje się do zamieszkania. Całe zdarzenie miało miejsce w czasie, gdy większość mieszkańców odpoczywała po świątecznych spotkaniach, co dodatkowo utrudniło szybką reakcję w pierwszej fazie pożaru.
Wyzwania związane z odbudową domu pod okiem konserwatora
Sytuacja poszkodowanego małżeństwa jest wyjątkowo trudna nie tylko ze względu na utratę dachu nad głową, ale także z powodu lokalizacji nieruchomości w historycznej wsi Swołowo. Miejscowość ta jest znana jako Stolica Krainy w Kratę i znajduje się pod ścisłym nadzorem konserwatorskim, co nakłada na właścicieli bardzo konkretne obowiązki. Jak tłumaczą dzieci poszkodowanych seniorów w opisie zbiórki:
Nasz rodzinny dom podlega pod ścisłą opiekę Konserwatora Zabytków. Oznacza to, że rodzice nie mogą po prostu postawić skromnego, nowoczesnego budynku. Muszą go odbudować zgodnie z rygorystycznymi wytycznymi, odtwarzając historyczny charakter tego miejsca.
Taki proces jest znacznie droższy niż budowa standardowego domu jednorodzinnego, ponieważ wymaga użycia tradycyjnych materiałów i technologii zgodnych z epoką. Dla emeryta i rencisty, którzy przez 40 lat inwestowali każdą wolną kwotę w utrzymanie tej posiadłości, koszty te są obecnie niemożliwe do udźwignięcia samodzielnie. Rodzina zwraca uwagę, że ich rodzice nie planowali już żadnych inwestycji, chcąc spędzić „jesień życia” w ciszy i spokoju.
Dom był efektem wielu lat wyrzeczeń i ciężkiej pracy fizycznej, a teraz stał się ruiną wymagającą milionowych nakładów na renowację zgodną z prawem o ochronie zabytków. Strata materialna łączy się tutaj z brakiem możliwości szybkiego powrotu do normalności, ponieważ procedury urzędowe i konserwatorskie mogą trwać wiele miesięcy. Wszelkie pamiątki rodzinne, zdjęcia i przedmioty o wartości sentymentalnej zostały bezpowrotnie zniszczone przez wysoką temperaturę i wodę użytą podczas gaszenia, co pogłębia poczucie beznadziei u starszych ludzi.
Solidarność z pogorzelcami i szanse na powrót do domu
W odpowiedzi na tragedię w internecie uruchomiono społeczną zbiórkę funduszy, która ma być fundamentem pod odbudowę zniszczonego życia seniorów. Rodzina poszkodowanych przyznaje, że ich rodzice zawsze radzili sobie sami i pomagali innym, dlatego teraz tak trudno jest im prosić o wsparcie. W opisie zbiórki czytamy:
Ten dom nie był po prostu budynkiem. To była każda nadgodzina naszej mamy, każda oszczędność naszego taty, każda cegła kładziona z myślą o tym, że tutaj - na „jesień życia” - w końcu zaznają spokoju.
Środki finansowe są zbierane przede wszystkim na zabezpieczenie konstrukcji, która ocalała, oraz na zakup specjalistycznych materiałów budowlanych wymaganych w Swołowie. Każda złotówka ma znaczenie, ponieważ przychody z emerytury i renty nie pozwalają nawet na opłacenie wstępnych prac porządkowych i zabezpieczających.
Dzieci seniorów podkreślają, że ich rodzice: Dzisiaj stoją przed ścianą ognia, której nie są w stanie przeskoczyć. Solidarność lokalnej społeczności oraz ludzi dobrej woli z całej Polski daje jednak nadzieję na to, że historyczny budynek odzyska dawny blask, a małżeństwo będzie mogło jeszcze gościć w nim swoje dzieci i wnuki.
Pomoc można przekazać bezpośrednio przez dedykowany portal zbiórkowy, a informacja o tragedii szybko rozchodzi się w mediach społecznościowych, mobilizując mieszkańców Pomorza do wsparcia. Odbudowa domu w takim miejscu jak Swołowo to nie tylko pomoc konkretnym ludziom, ale także dbałość o zachowanie dziedzictwa kulturowego regionu, które bez wsparcia zewnętrznego może zostać bezpowrotnie utracone. Rodzina dziękuje za każde słowo wsparcia i każdą wpłatę, która przybliża ich rodziców do odzyskania poczucia bezpieczeństwa po tej traumatycznej, wielkanocnej nocy.