Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Małe przychodnie upadają. Kolejki rosną. Nowe przepisy NFZ uderzają w pacjentów
Anna Kobryń
Anna Kobryń 08.04.2026 15:42

Małe przychodnie upadają. Kolejki rosną. Nowe przepisy NFZ uderzają w pacjentów

Małe przychodnie upadają. Kolejki rosną. Nowe przepisy NFZ uderzają w pacjentów
Fot. KAPIF

Wiele osób starszych i niepełnosprawnych traci szansę na ćwiczenia z fizjoterapeutą we własnym domu. Do urzędów trafia coraz więcej skarg od wściekłych pacjentów. Wszystko przez nowe zasady i limity, które wprowadził Narodowy Fundusz Zdrowia.

Nowe przepisy i ogromne kolejki

Od kwietnia 2026 roku obowiązują nowe zasady, które mocno utrudniły życie chorym. Pierwszą dużą zmianą jest tak zwana rejonizacja. Oznacza to, że fizjoterapeuta może odwiedzać pacjentów tylko w tym województwie, w którym pracuje jego firma. Przez to wiele przychodni musiało zrezygnować z pracowników, którzy dojeżdżali z sąsiednich regionów. Drugi problem to nowe limity czasu pracy. Teraz rehabilitanci mogą poświęcić tylko jedną piątą swojego czasu na wizyty w domach pacjentów. To sprawiło, że przychodnie muszą zwalniać pracowników i drastycznie zmniejszać liczbę osób, którym pomagają. W efekcie pacjenci, którzy nie mogą wstać z łóżka, słyszą w słuchawce, że najbliższy wolny termin jest za pół roku albo nawet później. Dla osoby z zaawansowaną chorobą, taką jak Parkinson czy stan po udarze, kilka miesięcy przerwy w ćwiczeniach to wyrok. Bez ruchu ich mięśnie zanikają, a ból staje się nie do zniesienia. 

NFZ twierdzi, że zmiany były potrzebne, żeby lepiej kontrolować wydatki, ale pacjenci czują się po prostu porzuceni przez system. Skarg jest mnóstwo - w tym roku wpłynęło ich już prawie dziesięć razy więcej niż w całym poprzednim roku.

Dlaczego małe przychodnie znikają z rynku?

Małe, lokalne gabinetu fizjoterapii mają coraz większe problemy, by przetrwać. Według właścicieli przychodni, nowe zasady NFZ promują wielkie firmy, które działają w całym kraju. Te duże korporacje wygrywają prawie wszystkie konkursy na pieniądze z państwa, bo oferują bardzo niskie ceny. 

Mniejsze punkty, które od lat pomagały ludziom w małych miasteczkach, nie mogą sobie pozwolić na tak niskie stawki i przez to wypadają z systemu. Kolejnym absurdem jest to, że przepisy są bardzo sztywne. Jeśli jeden rehabilitant zachoruje i pójdzie na zwolnienie, nikt nie może go zastąpić. Dlaczego? Bo inni pracownicy mają już wypełniony swój limit godzin na wizyty domowe i nie wolno im pracować ani minuty dłużej. 

Pacjent dowiaduje się wtedy nagle, że jego rehabilitacja zostaje przerwana i nikt nie wie, kiedy specjalista znowu się u niego pojawi. Ludzie są sfrustrowani i czują, że biurokracja stała się ważniejsza niż zdrowie człowieka. Zamiast stałej opieki znanej osoby, chorzy są skazani na czekanie w kolejkach, których końca nie widać.

Co na to NFZ i jak wygląda przyszłość?

Narodowy Fundusz Zdrowia w rozmowie z WP, tłumaczy, że za organizację pracy odpowiadają same przychodnie i to one powinny tak układać grafik, żeby starczyło czasu dla każdego. Urzędnicy twierdzą, że sprawdzają, czy firmy dobrze wywiązują się ze swoich umów i jeśli pojawiają się skargi, to reagują. Jednak dla pacjentów takie wyjaśnienia to za mało. 

Eksperci zauważają, że jakość usług w wielkich firmach, które nie mają nawet swoich stacjonarnych gabinetów, jest trudna do sprawdzenia. Nie wiadomo, czy tacy fizjoterapeuci naprawdę poświęcają chorym tyle czasu, ile powinni. Sytuacja z każdym miesiącem staje się coraz trudniejsza, a problem „rozlewa się” na kolejne regiony Polski. 

Jeśli przepisy się nie zmienią, rehabilitacja domowa może stać się usługą tylko dla bogatych, których stać na prywatne wizyty. Osoby starsze, utrzymujące się z niskich emerytur, zostaną bez żadnego wsparcia. Rodziny chorych walczą o pomoc przez media i piszą listy do ministerstwa, mając nadzieję, że ktoś w końcu zauważy ich dramat. Na razie jednak kalendarze specjalistów są zapełnione na wiele miesięcy do przodu, a pacjenci czekają bezczynnie w swoich łóżkach na pomoc, która może przyjść za późno.

Anna Kobryń
O autorze
Anna Kobryń
Redaktor GorąceTematy
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
To jeden z najbardziej bolesnych raków. Bagatelizujemy jego pierwsze objawy
To jeden z najbardziej bolesnych raków. Bagatelizujemy jego pierwsze objawy
rak sutka objawy
Tak wygląda rak sutka. Zwróć uwagę na te objawy
Ten rak nie daje żadnych objawów
Ten rak nie daje żadnych objawów. Atakuje skutecznie i znienacka
Starsza pani liczy pieniądze
Nie niszcz starego dowodu osobistego. To szansa na wyższą emeryturę
załamana kobieta z telefonem
Żona znalazła dowód zdrady męża. Przeczytała SMS od kochanki
Objawy owsików u dorosłych
Po tym poznasz, że możesz mieć owsiki. Objawy nie są oczywiste, a te robaki nie przytrafiają się tylko dzieciom
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: