Tak sprzedawcy zniczy oszukują przed 1 listopada. Konsekwencje mogą być kosztowne
Zbliża się czas Wszystkich Świętych i Zaduszek. Polacy będą porządkować groby bliskich, przynosić kwiaty, uczestniczyć w nabożeństwach i modlić się za zmarłych. Jednym z nieodłącznych elementów listopadowej tradycji są również znicze, których przed świętami kupujemy bardzo dużo. Wiele osób przy wyborze kieruje się przede wszystkim ceną oraz deklarowanym czasem palenia. To właśnie tutaj warto zachować szczególną ostrożność.
Na rynku można znaleźć produkty, których parametry na opakowaniu nie zawsze odpowiadają temu, czego później doświadczamy przy grobie. Warto również pamiętać o bezpieczeństwie, ponieważ źle wykonany znicz może nie tylko szybko zgasnąć, ale w niektórych sytuacjach stwarzać zagrożenie pożarowe.
Znicz ma palić się długo? Nie zawsze można wierzyć etykiecie
Przed Wszystkimi Świętymi sklepy zapełniają się zniczami w najróżniejszych rozmiarach i cenach. Na pierwszy rzut oka wybór wydaje się prosty. Jeśli na opakowaniu widzimy informację, że wkład powinien palić się przez 48 albo 72 godziny, możemy uznać, że właśnie taki produkt będzie najlepszym wyborem.
Problem w tym, że deklarowany czas palenia nie zawsze musi odpowiadać rzeczywistości. Jak wskazują informacje pojawiające się w mediach, jednym z problemów na rynku są produkty wykonane z tańszych materiałów, w których jakość oraz ilość wykorzystanego paliwa mogą być niższe od oczekiwań.
Znaczenie ma przede wszystkim rodzaj wosku. Tańsze wkłady mogą zawierać mieszanki, które spalają się szybciej, przez co znicz przestaje świecić znacznie wcześniej, niż sugeruje etykieta. Dlatego sam napis „48 godzin” czy „72 godziny” nie powinien być jedynym kryterium wyboru.
Zobacz także: Lawina komentarzy o Małgorzacie z "Kochaj albo wróć". Widzowie byli w błędzie
Cięższy znicz i gruby knot mogą zrobić różnicę
Przy zakupie warto dokładniej przyjrzeć się samemu wkładowi. Istotna jest między innymi ilość znajdującego się w nim wosku lub innego materiału palnego. Niektórzy producenci mogą ograniczać jego ilość, dzięki czemu produkt wygląda okazale, ale rzeczywisty czas palenia jest krótszy.
Pomocna może być również waga. Cięższy znicz nie musi automatycznie oznaczać produktu najwyższej jakości, ale większa masa może świadczyć między innymi o większej ilości materiału. Ma również praktyczną zaletę — masywny znicz jest stabilniejszy i trudniej go przewrócić podczas silnego wiatru.
Warto spojrzeć także na knot. Jego grubość i jakość mają wpływ na sposób spalania. Zbyt cienki lub niewłaściwie dobrany knot może powodować problemy z utrzymaniem płomienia.
Zobacz także: W taki sposób zarabiają zakonnice. Ich wynagrodzenie może zaskoczyć
Klosz jest ważny. Zły znicz może być niebezpieczny
Przed zakupem dobrze obejrzeć również obudowę i klosz. Znicz będzie przecież stał na cmentarzu, często wśród wielu innych świec, a jego płomień może być narażony na wiatr. Klosz powinien być odpowiednio dopasowany do wkładu i wykonany z materiału odpornego na działanie wysokiej temperatury.
Nieprawidłowo zaprojektowana obudowa może się nadmiernie nagrzewać, odkształcać, a w skrajnych przypadkach stworzyć zagrożenie. Dlatego nie warto wybierać produktu wyłącznie na podstawie wyglądu czy niskiej ceny.
Coraz częściej można też znaleźć znicze określane jako ekologiczne. W takim przypadku warto sprawdzić, co właściwie oznacza to określenie. Dobrze zwrócić uwagę na skład materiałów, rodzaj użytego wosku oraz barwniki i inne dodatki. Sama etykieta „eko” nie powinna być traktowana jako gwarancja jakości.
Przed Wszystkimi Świętymi warto więc poświęcić kilka dodatkowych chwil na wybór zniczy. Solidny wkład, odpowiednia ilość materiału palnego, stabilna konstrukcja, właściwie dobrany knot i bezpieczny klosz są ważniejsze niż efektowne opakowanie. Dzięki temu płomień może rzeczywiście palić się tak długo, jak oczekujemy, a przede wszystkim bezpiecznie.