Maciej Stuhr i jego żona Katarzyna Błażejewska od lat angażują się w najróżniejsze akcje społeczne – nie dziwi więc, że para nie wahała się ani chwili, by pospieszyć z pomocą przebywającym na granicy uchodźcom. Jeszcze w październiku zostali pełnomocnikami czterech Syryjczyków, w międzyczasie aktywnie działali także na miejscu. Przy okazji świąt aktor postanowił podzielić się w mediach społecznościowych historią jednej z uchodźczyń, która zakończyła się szczęśliwie.
Maciej Stuhr i jego żona Katarzyna Błażejewska-Stuhr od kilku tygodni włączają się w czynną pomoc uchodźcom na granicy polsko-białoruskiej. Teraz aktor podzielił się przerażającym wyznaniem: groźby kierowane w jego stronę sprawiły, że boi się o życie swoje i swojej rodziny. Co dokładnie się dzieje?Odkąd Maciej i Katarzyna Stuhrowie zaczęli działać na granicy z Białorusią, pomagając nieść pomoc humanitarną i walcząc o wysłuchanie głosu migrantów, koczujących w lesie, oboje spotykają się z ogromnym hejtem. Okazuje się, że chodzi już nie tylko o zdewastowanie rodzinnego grobu.