“Ja nigdy nie należałam do osób specjalnie wierzących w porównaniu do mojego męża. Karol miał dużą rodzinę i matka od małego wpoiła mu, że religijność jest ważna. Szczerze irytowało mnie, że mąż żegnał się przy każdym mijanym przez nas kościele czy chodził co niedzielę na mszę i mnie chciał na to namówić także. Prawdziwe kłótnie w tej kwestii zaczęły się jednak, kiedy na świecie pojawiła się nasza córka, Asia" - podzieliła się w sieci swoją historią Dominika.