Śledztwo w sprawie zaginięcia Izabeli Parzyszek wciąż trwa. Funkcjonariusze rozważają różne scenariusze, do których mogło dojść na miejscu zdarzenia. Swoją opinię wyraził były policjant. Jego zdaniem na autostradzie mogło się wiele wydarzyć.
Izabela Parzyszek zaginęła na autostradzie A4. Jechała do Wrocławia, aby odebrać ze szpitala ojca. Na miejscu odnaleziono pojazd i telefon komórkowy. Śledczy przejrzeli jego zawartość. Wiadomo już, jaką ma on wartość dla poszukiwań.
Trwa śledztwo w sprawie zaginięcia Izabeli Parzyszek. Funkcjonariusze sprawdzają każdą poszlakę, która mogłaby ich przybliżyć do odkrycia miejsca przebywania 35-latki. Mąż kobiety zabrał głos w tej sprawie. Nie ma optymistycznych wieści.
W całym kraju odbywa się ogromne poruszenie z uwagi na niedawne zaginięcie Izabeli Parzyszek. Rodzina kobiety zwróciła się o pomoc do internautów, a w sprawę zaangażowano także policję. Na jakim etapie jest śledztwo?
Wakacje rozpoczęły się już jakąś chwilę temu, a wraz z nimi zagraniczne wyjazdy. Rodziny z dziećmi często wybierają destynacje takie jak Włochy, Bułgaria, Turcja, Hiszpania czy Grecja. Mało kto zdaje sobie sprawę, że odpoczynek na malowniczych plażach czy kąpiel w ciepłym morzu może skończyć się tragicznie. Od zaginięcia małego Bena Needhama minęło 31 lat. Chłopiec nagle zniknął spod opieki babci na greckiej wyspie Kos. Co się z nim stało?
Sprawa Iwony Wieczorek ciągnie się już od niemal czternastu lat. Co jakiś czas pojawiają się przełomowe tropy, które później okazują się być mylące. Wiele osób ma nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Istnieje prawdopodobieństwo, że zauważone auto ma związek z zaginięciem gdańszczanki. Okazuje się jednak, że śledczy mogli popełnić rażący błąd.