Widzisz zieloną smycz w słoneczniki na lotnisku? Wielu nie wie, co oznacza ten symbol. To ważne
Podróż samolotem dla jednych jest przyjemnością i początkiem wymarzonych wakacji, dla innych może wiązać się ze stresem, niepewnością i dodatkowymi trudnościami. Nie wszyscy pasażerowie potrzebują jednakowego wsparcia, a niektóre ograniczenia nie są widoczne na pierwszy rzut oka. Właśnie dlatego na lotniskach można spotkać osoby noszące charakterystyczne zielone smycze z żółtymi słonecznikami.
Użytkownik działający w sieci pod nazwą „Bajer z lotniska”, który od lat dzieli się doświadczeniami związanymi z podróżowaniem i dba o to, by pasażerowie byli lepiej przygotowani do lotów, postanowił wyjaśnić, co oznacza ten znak. Okazuje się, że jego rola jest ważna, ale nie wszyscy znają zasady działania programu.
Zielona smycz ze słonecznikami. Co oznacza ten symbol na lotnisku?
Nie każda niepełnosprawność jest widoczna. Pasażerowie mogą zmagać się z różnymi trudnościami, które nie zawsze dają się zauważyć podczas krótkiego kontaktu. Mogą potrzebować więcej czasu na wykonanie określonych czynności, spokojniejszej komunikacji, cierpliwości ze strony obsługi lub dodatkowego wsparcia w trakcie podróży. Właśnie z myślą o takich osobach powstał międzynarodowy program Hidden Disabilities Sunflower, znany również jako Słonecznik – Ukryte Niepełnosprawności.
Jego symbolem jest zielona smycz ozdobiona żółtymi słonecznikami. Osoba, która ją nosi, daje w ten sposób otoczeniu sygnał, że może mieć niewidoczną niepełnosprawność albo doświadczać trudności wymagających większego zrozumienia. Nie oznacza to, że musi od razu opowiadać obcym o swojej sytuacji. Charakterystyczny wzór ma ułatwić jej zasygnalizowanie potrzeb bez konieczności tłumaczenia wszystkiego od początku.
Zielona smycz z żółtymi słonecznikami to sygnał dla obsługi i innych osób, że jej właściciel może potrzebować więcej czasu, cierpliwości, spokojniejszej komunikacji lub dodatkowego wsparcia – wyjaśnia „Bajer z lotniska”.
Smycz ze słonecznikami nie daje pierwszeństwa
Autor wpisu zwrócił uwagę również na kwestię, która może być dla wielu osób zaskoczeniem. Samo założenie zielonej smyczy nie oznacza automatycznego przyznania wszystkich udogodnień dostępnych na lotnisku. Nie jest ona przepustką do każdej kolejki ani gwarancją przejścia przez Fast Track.
Ważne: smycz sama w sobie, nie oznacza automatycznie pierwszeństwa w każdej kolejce na lotnisku, czy przejścia Fast Track, ani przyznania z automatu asysty lotniskowej - po tą pasażer musi zgłosić się sam jeśli jej potrzebuje! – podkreśla użytkownik.
To istotne rozróżnienie. Program ma przede wszystkim zwiększać świadomość i ułatwiać komunikację. Osoba nosząca smycz może dzięki niej dać znać, że potrzebuje bardziej indywidualnego podejścia, ale jeśli wymaga profesjonalnej pomocy podczas odprawy, kontroli bezpieczeństwa czy przemieszczania się po terminalu, powinna wcześniej zgłosić taką potrzebę odpowiednim służbom. Smycz nie zastępuje więc formalnego zgłoszenia asysty.
Na których lotniskach w Polsce można dostać zieloną smycz?
„Bajer z lotniska” wymienił również polskie porty lotnicze, w których pasażerowie mogą otrzymać charakterystyczną smycz. Według informacji przedstawionych we wpisie są one dostępne bezpłatnie, najczęściej w punktach informacji.
Na liście znalazły się lotniska w Poznaniu, Krakowie, Warszawie (Chopin i Modlin), Wrocławiu, Lublinie, Łodzi oraz Zielonej Górze-Babimoście. Dzięki temu osoby z niewidocznymi niepełnosprawnościami mogą skorzystać z programu już na kilku ważnych polskich lotniskach.
Autor zachęcił również internautów do udostępniania informacji. Im więcej osób zna symbol słonecznika, tym łatwiej będzie rozpoznać potrzeby innych pasażerów i odpowiednio na nie reagować. Czasem wystarczy przecież odrobina cierpliwości, spokojniejsza rozmowa lub dodatkowa chwila, by podróż stała się dla kogoś znacznie mniej stresująca.