Dawno nie widział takiego brudu! Skandal na poznańskim lotnisku
Michał Cessanis, dziennikarz podróżniczy znany z programu „Dzień Dobry TVN”, podzielił się w mediach społecznościowych zaskakującym doświadczeniem z poznańskiego lotniska. Tym razem nie zachwyciły go jednak podróżnicze atrakcje, lecz stan saloniku VIP, z którego skorzystał przed lotem. To, co zobaczył we wnętrzu, wywołało jego oburzenie. Zwrócił uwagę na zabrudzone meble, zaniedbaną wykładzinę i jakość serwowanego jedzenia.
Za wstęp do Business Executive Lounge pasażerowie bez odpowiednich uprawnień muszą zapłacić 139 zł, dlatego dziennikarz oczekiwał znacznie wyższego standardu. Swoimi spostrzeżeniami postanowił podzielić się publicznie. Na jego wpis zareagowało również lotnisko, które wystosowało oficjalną odpowiedź. Zarząd zapowiedział konkretne działania mające poprawić stan saloniku.
Michał Cessanis odwiedził salonik VIP w Poznaniu
Michał Cessanis od lat podróżuje po świecie, a swoimi doświadczeniami dzieli się z odbiorcami w mediach i internecie. Tym razem opisał wizytę w Business Executive Lounge na lotnisku w Poznaniu. Takie miejsca mają zapewniać pasażerom większy komfort przed podróżą, między innymi dzięki wygodnym fotelom, spokojnej przestrzeni i poczęstunkowi.
Dostęp do saloniku kosztuje 139 zł, natomiast pasażerowie podróżujący klasą biznes mogą korzystać z niego w ramach biletu. Zdaniem dziennikarza stan wnętrza pozostawiał jednak wiele do życzenia. Cessanis nie ukrywał rozczarowania tym, co zastał na miejscu.
Niemal każdy fotel i kanapa totalnie brudne, do tego wielomiesięczny brud wżarty w wykładzinę, a jakości jedzenia nawet nie ma co komentować. Serio tak trudno utrzymać jakość, czystość? — napisał w mediach społecznościowych.
Podróżnik podkreślił również, że dawno nie widział takiego brudu. Jego uwagi dotyczyły przede wszystkim czystości wyposażenia i ogólnego standardu przestrzeni, za korzystanie z której pasażerowie muszą zapłacić.
Lotnisko w Poznaniu odpowiada na zarzuty Michała Cessanisa
Wpis dziennikarza spotkał się z reakcją zarządu portu lotniczego. Cessanis poinformował później obserwatorów, że otrzymał oficjalną odpowiedź, której treścią podzielił się w mediach społecznościowych.
Przedstawiciele lotniska przyznali, że opisany stan saloniku nie odpowiada standardom, jakie chcą zapewniać podróżnym. W przesłanej wiadomości podziękowali dziennikarzowi za przekazanie uwag i zapewnili, że potraktowali sprawę poważnie.
Opisana przez Pana sytuacja nie spełnia standardów, jakie chcemy zapewniać pasażerom korzystającym z naszego lotniska, dlatego traktujemy ją bardzo poważnie — przekazał zarząd portu.
Salonik VIP ma zostać dokładnie wyczyszczony
Na samej odpowiedzi się nie skończyło. Jak wynika z wiadomości przekazanej Michałowi Cessanisowi, zarząd lotniska zlecił dokładne czyszczenie całego saloniku VIP. To reakcja na zgłoszone zastrzeżenia dotyczące stanu wnętrza.
Wizyta w Business Executive Lounge powinna być dla pasażerów okazją do odpoczynku przed podróżą w bardziej komfortowych warunkach. Czystość mebli i podłóg to podstawowe elementy takiego standardu, szczególnie gdy za wejście trzeba dodatkowo zapłacić.
Sprawa pokazuje, że opinie podróżnych mogą zwrócić uwagę na problemy, które wymagają interwencji. Teraz pozostaje sprawdzić, czy zapowiedziane czyszczenie przełoży się na poprawę warunków w saloniku. Dla pasażerów najważniejsze będzie to, czy podczas kolejnych wizyt zastaną tam standard, jakiego oczekują od strefy VIP.