Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Zderzenie na płycie lotniska Chopina. W pojazdach pełno pasażerów, w tym polskie gwiazdy
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 13.03.2026 18:47

Zderzenie na płycie lotniska Chopina. W pojazdach pełno pasażerów, w tym polskie gwiazdy

Zderzenie na płycie lotniska Chopina. W pojazdach pełno pasażerów, w tym polskie gwiazdy
Fot. Dawid Wolski/East News

Na płycie warszawskiego lotniska Chopina doszło do niecodziennego zdarzenia. Dwa autobusy przewożące pasażerów zderzyły się w trakcie wykonywania swoich obowiązków. Na miejsce natychmiast skierowano służby, a sprawą zajęła się policja. Największe zdumienie budzi jednak to, kto znajdował się w jednym z pojazdów w chwili kolizji.

  • Kolizja autobusów na płycie lotniska. Tak doszło do zdarzenia
  • Czy ktoś został ranny? Służby przekazały najnowsze informacje
  • Szokujące, kto był w środku autobusów

Kolizja autobusów na płycie lotniska. Tak doszło do zdarzenia

Do zdarzenia doszło na płycie lotniska Chopina w Warszawie, gdzie na co dzień odbywa się transport pasażerów między terminalem a samolotami. Według ustaleń policji dwa autobusy obsługujące lotnisko zderzyły się w trakcie wykonywania kursów po płycie portu lotniczego. Informacja o incydencie pojawiła się w piątek i szybko przyciągnęła uwagę służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w tym miejscu.

Jak przekazał przedstawiciel stołecznej policji, do kolizji doszło w rejonie infrastruktury obsługującej ruch samolotów i pojazdów technicznych. Autobusy, które na co dzień przewożą pasażerów między terminalem a maszynami stojącymi na płycie, wykonywały standardowe zadania transportowe. W pewnym momencie jeden z pojazdów uderzył w drugi.

Na miejsce szybko skierowano służby lotniskowe oraz policję. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i rozpoczęli ustalanie dokładnych okoliczności zdarzenia. W takich przypadkach standardową procedurą jest sprawdzenie stanu trzeźwości kierowców oraz analiza przebiegu zdarzenia, w tym m.in. zapisów monitoringu.

Choć sytuacja wyglądała groźnie – szczególnie biorąc pod uwagę, że zdarzenie miało miejsce w przestrzeni o wysokim poziomie bezpieczeństwa – służby podkreślają, że była to kolizja, a nie poważny wypadek. Ruch lotniczy oraz funkcjonowanie portu nie zostały wstrzymane, a operacje na lotnisku mogły być kontynuowane bez większych utrudnień. Teraz policja wyjaśnia szczegółowe przyczyny zderzenia i ustala, czy doszło do błędu jednego z kierowców lub innych nieprawidłowości.

Czy ktoś został ranny? Służby przekazały najnowsze informacje

Choć samo zderzenie autobusów na płycie jednego z największych lotnisk w Polsce mogło budzić poważne obawy, służby przekazały stosunkowo uspokajające informacje dotyczące skutków zdarzenia. Z przekazanych danych wynika, że kolizja nie doprowadziła do poważnych obrażeń uczestników.

Na miejscu szybko pojawiły się służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo na terenie portu lotniczego, a także policja. Funkcjonariusze przeprowadzili standardowe czynności sprawdzające i ocenili sytuację. W takich przypadkach kluczowe jest nie tylko zabezpieczenie miejsca zdarzenia, lecz także upewnienie się, czy osoby znajdujące się w pojazdach nie potrzebują pomocy medycznej.

O godzinie 12 podczas przewożenia pasażerów na lot do Rzeszowa na lotnisku Okęcie doszło do kolizji dwóch autobusów. Nikomu nic się nie stało, kilku pasażerów upadło na podłogę w wyniku zderzenia. W oknach obu autobusów potłukły się szyby" - napisał czytelnik. I wysłał zdjęcia.

Według przekazanych informacji nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Zdarzenie zostało więc zakwalifikowane jako kolizja drogowa. Oznacza to, że mimo uszkodzeń pojazdów i groźnie wyglądającej sytuacji nie doszło do tragedii ani poważnego wypadku z rannymi.

Służby lotniskowe podkreślają, że bezpieczeństwo pasażerów oraz pracowników portu jest absolutnym priorytetem. Dlatego każdy tego typu incydent jest szczegółowo analizowany. Sprawdzane są zarówno procedury obowiązujące na płycie lotniska, jak i zachowanie kierowców oraz stan techniczny pojazdów biorących udział w zdarzeniu.

Około 13.45 otrzymaliśmy informację o zdarzeniu drogowym, kolizji na płycie lotniska, w której zderzyły się dwa autobusy dowożące pasażerów do samolotów. Jeden z nich jechał pusty, w środku był tylko kierowca, w drugim jechali pasażerowie lecący do Rzeszowa - powiedział st. asp. Dariusz Świderski, oficer prasowy Komisariatu Policji Portu Lotniczego Warszawa Okęcie.

Na tym etapie nie pojawiły się informacje o poważnych konsekwencjach dla ruchu lotniczego. Port funkcjonował normalnie, a pasażerowie korzystający z lotniska nie odczuli większych utrudnień związanych z incydentem. Policja prowadzi jednak dalsze czynności, które mają wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia i ewentualną odpowiedzialność kierowców.

Szokujące, kto był w środku autobusów

Największe zaskoczenie budzi jednak to, kto znajdował się w jednym z autobusów w chwili kolizji. Jak przekazał policji starszy aspirant Dariusz Świderski, jeden z pojazdów był w momencie zdarzenia pusty – w środku znajdował się wyłącznie kierowca. Z kolei drugim podróżowali między innymi siatkarze Asseco Resovii Rzeszów, wracający z meczu Ligi Mistrzów - informuje TVN24.

Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w drugim autobusie. Tym pojazdem przewożeni byli pasażerowie, którzy mieli wsiąść do samolotu lecącego do Rzeszowa. Oznacza to, że w chwili zderzenia w autobusie znajdowały się osoby przygotowujące się do podróży lotniczej.

Autobus, który dowoził nas do samolotu, nie zmieścił się na zakręcie i zderzył się z tym stojącym (…) Kierowca mocno zahamował, kilka osób szarpnęło do przodu. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Nikt nie wymagał żadnej pomocy lekarskiej - przekazał Mateusz Bąk z biura marketingu klubu.

Choć sama informacja może brzmieć alarmująco, służby uspokajają – pasażerowie nie odnieśli obrażeń. Zdarzenie zakończyło się jedynie na uszkodzeniach pojazdów i chwilowym zamieszaniu na płycie lotniska.

Incydent pokazuje jednak, jak intensywnie wykorzystywana jest infrastruktura portów lotniczych. Na płycie lotniska porusza się jednocześnie wiele pojazdów – od autobusów dla pasażerów, przez samochody obsługi technicznej, po sprzęt do obsługi samolotów. Każdy taki ruch odbywa się według ściśle określonych procedur bezpieczeństwa.

Dlatego właśnie nawet pozornie niewielka kolizja jest dokładnie analizowana przez służby. Ma to zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości i zapewnić, że transport pasażerów na lotnisku będzie przebiegał w pełni bezpiecznie.

Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: